Discussion:
Wychowywanie kobiet na "seks maszyny"
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Piotr Pastuszka
2004-04-18 21:16:18 UTC
Witam

Hi, nie jestem na bie¿±co z dzisiejszymi gazetkami dla nastolatek, ale
wciaz rzucam od czasu do czasu okiem na magazyny kobiece. Czasem nawet je
kupuje.... :).

i jaki mam problem ?
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?

Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
kilka zdarzen:
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
3. lektura Cosmopolitan i pare tamtejszych tekstow.

Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?

WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak byæ
super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)

Szczerze mowiac to takie "mialkie"
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.

To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac sobie
zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie sprzedawalby
sie w ogole.

Sa magazyny albo b erotyczno/pornograficzne, albo takie jak Polski
Playboy, ktory mimo ze erotycznym magazynem jest to jednak probuje udawac
snobizm i dodaje tam rozne artykuly z roznych dziedzin (cos jak w
tygodnikach).

A co mnie tak uderzylo w tym Cosmo?
- tekst jakoby w izraelu, przyjaciolki spotykaly sie i jakby same sie
uczyly pewnych rzeczy jak sprawic przyjemnosc facetowi, a w skrajnym
przypadku zamawiaja sobie"sekstrenera" ktory uczy ich jak sprawdzic
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to byla
nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")

- na koncu numeru 3/2004 jakie ciekawostki napisali kilka "ciekawych"
zdan.
a) seks kilka razy na tydzien uwalnia endorfine (uczucie szczescia) i
pomaga zrzucic zbedne kilogramy -[z tym zgadzam] ale dodatkowo napisali:
wapñ i cynk w spermie wybiela zêby :) - to jakas dla mnie nowosc !
b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostaj±ce podwyzki i ze niby czerwony
jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .

Ktos napisze nic wielkiego.
JAsne, ale jakos mam wrazenie ze naklad tego jest spory, wiele magazynow
dosyc podobne do tego.

Takie magazyny mam wrazenie ze robi± armie "pustaków" jak ta Karolina z 1
BB.
Przypomina mi siê jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet, ktore
w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.

I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.

Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
Z powodow biologicznych kobieta moze du¿o.
I je¿eli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutk±.
Przypominaj± mi siê wyniki z jaki¶ badañ (nie wiem czy prawdziwych) z
jakiegos zachodniego kraju, gdzie wspomniano ze 60% pracownic przynajmniej
raz spalo ze swoim szefem! (zakladam ze czesc byla w tym czasie singlem)

IMHO to efekt w³±¶nie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".

Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi. Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym pracuje ok 20 osob,
ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale finansowym. i mowi ze w jej pracy
na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze swojego malzenstwa.
Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by odeszly.

Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ? W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.

Jak ktos ma ochote mi cos napisac to zapraszam, mo¿e byæ takze priv.

Pozdr
PiotrP

PS1. Tez chcialbym by kobieta moja byla dobra w lozku, ale nie koniecznie
musi uczyc u "sekstrenera". Wystarczy by byla otwarta, pozadala mnie, a
mysle ze mozemy sie dogadac i nauczyc wzajemnie jak sprawiaæ sobie
przyjemnosc.
Zreszta pamietam ze niedawno podawali gdzies wyniki badan ile kobiet w
polsce i mezczyzn zadowolonych ze swojego zycia seksualnego i duza
wiekszosc byla zadowolona (moze nawet czesciej faceci niz kobiety - ale
nie jestem pewien, pamiec juz nie ta :) ) , to byly liczby rzêdu 70-90%

PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba. Ale moze jestem przewrazliwiony.
A moze w dzisiejszych czasach "kobieta sukcesu" nie ma czasu na dzieci i
meza. Zreszta sa jej niepotrzebni.
Doslownie moze to i prawda.
niektorzy odwoluja do filmu "seks w wielkim miescie" lub ten drugi serial
z "kancelari prawniczej -CHyba Ally McBeal czy jakos tak)
ktory nawet lubilem patrzec, ale jedno co mi przypomina, ze one obie byly
wciaz nieszczesliwe.....
£apa³y chwile szczescia, ale w sumie nie umia³y go utrwaliæ.
Dla mnie kobiety nie nadajace na stale parnerki.
Kobiety których problemy by³y jakie¶ takie dziwne i wynikj±ce w³a¶nie z
ich pewnego rodzaju egocentryzmu .
Sorry, ale tak jakos to widze.

Prosze nie pisac ze jestem wrogiem kobiet. Bo je bardzo lubie itd, po
prostu pewne elementy nie podobaja.
tak jak pewnie wielu kobietom nie podoba meska upierdliwosc,
zainteresowanie seksem, sportem i innymi "niezyciowymi" sprawami itd.
wiLQ
2004-04-18 22:45:48 UTC
18 Apr 2004 23:16:18 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by Piotr Pastuszka
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
a to nie jest przypadkiem dazenie do rownouprawnienia? albo do
spelnienia swoich potrzeb zaniedbywanych przez wieki?
wkoncu jak tak sie zachowuje facet to nikogo to tak nie bulwersuje.
Post by Piotr Pastuszka
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
pomijajac fakt iz plotki to malo miarodajne zrodlo informacji to nie
lubia? zawsze swiadomie wybierasz te calkiem zielone?
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
imho w pewnym sensie tak wlasnie jest. tylko dorzuce pare pytan: jaki
jest tego cel? ile kobiet sie oprze tej przemianie?
bo chyba nie chodzi tylko o to by bardziej sie podobac facetom i np
wskoczyc wyzej w drabinie spolecznej...
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak być
super kochanką. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
pomimo iz sam bylem zaskoczony tresciami tam zawartymi, to z drugiej
strony, kobieta ktora chce sie dowiedziec "jak zrobic dobrze facetowi"
skad ma sie tego dowiedziec?
i czy uwazasz ze magazyny dla mezczyzn sa puste?
Post by Piotr Pastuszka
Sa magazyny albo b erotyczno/pornograficzne, albo takie jak Polski
Playboy, ktory mimo ze erotycznym magazynem jest to jednak probuje udawac
snobizm i dodaje tam rozne artykuly z roznych dziedzin (cos jak w
tygodnikach).
apropos, widzialem imho smieszny rysunek, przerobka znanego magazynu
dla mezczyzn, czyli naga kobita na okladce i wszedzie texty "bla bla
bla, nie bedziemy cie rozpraszac textem". nie mow ze takie magazyny
kupuje sie zeby poczytac artykuly o nowych gadzetach. nie oszukujmy
sie. sa to dodatki powiekszajace objetosc pisma.
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jakiś wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
oczywiscie ze planowy, najlepiej sprzedaje sie przeciez seks;) wiec
czas stworzyc nowy rynek zbytu. ogromny. KOBIETY.
Post by Piotr Pastuszka
Przypominają mi się wyniki z jakiś badań (nie wiem czy prawdziwych) z
jakiegos zachodniego kraju, gdzie wspomniano ze 60% pracownic przynajmniej
raz spalo ze swoim szefem! (zakladam ze czesc byla w tym czasie singlem)
"wladza i pieniadze to cos co nas podnieca"? :>
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
imho slusznie zauwazyles przemiany spoleczne. i wiem ze cie to nie
wzruszy ale w duzej czesci sie z toba zgadzam;)
Post by Piotr Pastuszka
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi. Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym pracuje ok 20 osob,
ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale finansowym. i mowi ze w jej pracy
na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze swojego malzenstwa.
Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by odeszly.
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Czy to one miały zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ? W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.
imho troche malo danych do tych rozwazan. w jakim sa wieku? wszystkie
sa mlode? wiec moze za wczesnie wyszly za maz. maja dzieci? moze tzw
sluby z rozsadku itp.
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
a w magazynach dla mezczyzn tak czesto sie pojawia?
Post by Piotr Pastuszka
To jakos strasznie mi nie podoba. Ale moze jestem przewrazliwiony.
A moze w dzisiejszych czasach "kobieta sukcesu" nie ma czasu na dzieci i
meza. Zreszta sa jej niepotrzebni.
pomimo iz tez mnie to przeraza to sa juz fakty. statystycznie kobieta
rodzi pierwsze dziecko o 3 lata pozniej niz to bylo 10 lat temu. bo
wiecej czasu poswieca karierze. zwiazki tez jakby tracily na sile...
==pozdro wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
Piotr Pastuszka
2004-04-19 16:46:34 UTC
Post by wiLQ
18 Apr 2004 23:16:18 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by Piotr Pastuszka
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
a to nie jest przypadkiem dazenie do rownouprawnienia? albo do
spelnienia swoich potrzeb zaniedbywanych przez wieki?
wkoncu jak tak sie zachowuje facet to nikogo to tak nie bulwersuje.
Post by Piotr Pastuszka
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
pomijajac fakt iz plotki to malo miarodajne zrodlo informacji to nie
lubia? zawsze swiadomie wybierasz te calkiem zielone?
Nie wybieram wcale bo nie wiem czy sa zielone czy nie.
Inna sprawa ze dzisiaj calkiem zielone przy przedziale wiekowym jaki mnie
interesuje sie prawie nie zdazaja (mam 31 lat)
A wspomnialem, bo to tylko dodatkowy element, kolejnosc byla przypadkowa, a
najwiekszy wplyw mial Cosmopolitan
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
imho w pewnym sensie tak wlasnie jest. tylko dorzuce pare pytan: jaki
jest tego cel? ile kobiet sie oprze tej przemianie?
bo chyba nie chodzi tylko o to by bardziej sie podobac facetom i np
wskoczyc wyzej w drabinie spolecznej...
NIe wiem czy rozumiem, pytasz mnie? czy dorzucasz wlasne pytania ?
pomocnicze ktore pomoga mi domyslec ze doszukuje sie spiskowej teorii
dziejow.
Ja nie doszukuje spiskowej,
bo moze po prostu to te prawa rynku lub tacy wydawcy lub redaktorzy,
ktorzy maja akurat takie zainteresowania....
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak byæ
super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
pomimo iz sam bylem zaskoczony tresciami tam zawartymi, to z drugiej
strony, kobieta ktora chce sie dowiedziec "jak zrobic dobrze facetowi"
skad ma sie tego dowiedziec?
troche ze szkoly, troche z praktyki, przeciez ludzie powinni umiec ze soba
rozmawiac.
Post by wiLQ
i czy uwazasz ze magazyny dla mezczyzn sa puste?
takich rad jak w kobiecych magazynach nie widzialem NIGDY
ale oczywiscie gdzies takie rzeczy moga byc.
Post by wiLQ
apropos, widzialem imho smieszny rysunek, przerobka znanego magazynu
dla mezczyzn, czyli naga kobita na okladce i wszedzie texty "bla bla
bla, nie bedziemy cie rozpraszac textem". nie mow ze takie magazyny
kupuje sie zeby poczytac artykuly o nowych gadzetach. nie oszukujmy
sie. sa to dodatki powiekszajace objetosc pisma.
tak, ale wiele osob kupiloby zwykly pornograficzny magazyn za 5 zl a nie
playboy za 10 (strzelam z cenami), gdyby Playboy mial tylko to co te
"szmatlawe" porno gazetki.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
oczywiscie ze planowy, najlepiej sprzedaje sie przeciez seks;) wiec
czas stworzyc nowy rynek zbytu. ogromny. KOBIETY.
Nie pomyslalem o tym :)
faktycznie to brzmi bardzo rozsadnie :).
czytalem czy gdzies ogladalem, ze rocznie na swiecie ciuchow sprzedaje sie
za wiecej pieniedzy, niz wszystkie straty w czasie drugiej wojny swiatowej.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
imho slusznie zauwazyles przemiany spoleczne. i wiem ze cie to nie
wzruszy ale w duzej czesci sie z toba zgadzam;)
:)
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze swojego malzenstwa.
Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by odeszly.
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ? W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.
imho troche malo danych do tych rozwazan. w jakim sa wieku? wszystkie
sa mlode? wiec moze za wczesnie wyszly za maz. maja dzieci? moze tzw
sluby z rozsadku itp.
moze moze, nie znam sam szczegolow, ale wiem ze zanim poszedlem na studia to
w moim otoczeniu wszyscy ktorych znalem to wychodzili tylko po wpadkach.
potem dopiero pojawily sluby z milosci.
ale nawet to nie spowodowaloby takiej statystyki...

nie pisalem o tym ale moja siostra po 4 latach rozstala niedawno ze swoim
chlopakiem. (podobno za obopólna zgoda)
nadal spotykaja ale kolezensko.
moja siostra ma "plany" na przyszlosc i widocznie on sie w nich nie
zmiescil...
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
a w magazynach dla mezczyzn tak czesto sie pojawia?
nie znam odpowiednikow takich magazynow wiec nie wiem.
Ktos podal kilka tytulow, ale musze je obejrzec by ocenic czy to
odpowiednik.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
A moze w dzisiejszych czasach "kobieta sukcesu" nie ma czasu na dzieci i
meza. Zreszta sa jej niepotrzebni.
pomimo iz tez mnie to przeraza to sa juz fakty. statystycznie kobieta
rodzi pierwsze dziecko o 3 lata pozniej niz to bylo 10 lat temu. bo
wiecej czasu poswieca karierze. zwiazki tez jakby tracily na sile...
moze i tak :)
ale tu tez wina mezczyzn. choc moze to dlatego ze oni nie chca miec za zony
partnerek wychowanych na COsmo :)
Serial "Kasia i TOmek" szczerze mowi±c tez podkresla ten motyw...
Zmeczyl mnie i juz kilka miesiecy nie ogladam, glupota tej laski mnie
dobijala.
tak jak nie jestem w stanie lykac Kiepskich, Miodowe lata, Lokatorów itp

Z normalnych seriali cenie tylko Rodzine zastêpcz±

Pozdr
PiotrP
wiLQ
2004-04-20 22:24:03 UTC
19 Apr 2004 18:46:34 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
a to nie jest przypadkiem dazenie do rownouprawnienia? albo do
spelnienia swoich potrzeb zaniedbywanych przez wieki?
wkoncu jak tak sie zachowuje facet to nikogo to tak nie bulwersuje.
celowo pominales ten fragment?
Post by wiLQ
Nie wybieram wcale bo nie wiem czy sa zielone czy nie.
Inna sprawa ze dzisiaj calkiem zielone przy przedziale wiekowym jaki mnie
interesuje sie prawie nie zdazaja (mam 31 lat)
moze wlasnie z tego powodu argument kobiety zielonej w sprawach seksu
do ciebie nie przemawia?
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub
nie,
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
imho w pewnym sensie tak wlasnie jest. tylko dorzuce pare pytan: jaki
jest tego cel? ile kobiet sie oprze tej przemianie?
bo chyba nie chodzi tylko o to by bardziej sie podobac facetom i np
wskoczyc wyzej w drabinie spolecznej...
NIe wiem czy rozumiem, pytasz mnie? czy dorzucasz wlasne pytania ?
jedno i drugie:) glosno dziele sie myslami. aha i chcialem dodac ze
odnosze sie glownie do czesci dbania tylko o swoj wyglad. bo to jest
jakies zagrozenie, a slowo prostytutka jest imho troche za ostre.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
pomimo iz sam bylem zaskoczony tresciami tam zawartymi, to z drugiej
strony, kobieta ktora chce sie dowiedziec "jak zrobic dobrze facetowi"
skad ma sie tego dowiedziec?
troche ze szkoly, troche z praktyki, przeciez ludzie powinni umiec ze soba
rozmawiac.
pieknie brzmi ten plan w teorii, w idealnym swiecie. gorzej z nim w
praktyce w polskich warunkach. i imho ta wlasnie luke staraja sie
zapelnic kolorowe magazyny.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
i czy uwazasz ze magazyny dla mezczyzn sa puste?
takich rad jak w kobiecych magazynach nie widzialem NIGDY
ale oczywiscie gdzies takie rzeczy moga byc.
to moze czas stworzyc taki magazyn dla mezczyzn?;))
Post by wiLQ
tak, ale wiele osob kupiloby zwykly pornograficzny magazyn za 5 zl a nie
playboy za 10 (strzelam z cenami), gdyby Playboy mial tylko to co te
"szmatlawe" porno gazetki.
ale to nie tylko o cene chodzi. playboy przez te dodatki imho stara
sie reprezentowac jakis poziom. pokazac ze ma klase. i dlatego wg mnie
czytanie playboya w miejscu publicznym jest w pelni akceptowalne
podczas gdy mialbym watpliwosci co do jakiegos "hard porn magazine".
Post by wiLQ
czytalem czy gdzies ogladalem, ze rocznie na swiecie ciuchow sprzedaje sie
za wiecej pieniedzy, niz wszystkie straty w czasie drugiej wojny swiatowej.
to wyobraz sobie jak do tych popularnych ciuchow dorzucasz takze
bardzo popularny seks:) czujesz ten zapach wielkich pieniedzy w tym
segmencie rynku?;)
Post by wiLQ
moze moze, nie znam sam szczegolow, ale wiem ze zanim poszedlem na studia to
w moim otoczeniu wszyscy ktorych znalem to wychodzili tylko po wpadkach.
potem dopiero pojawily sluby z milosci.
ale nawet to nie spowodowaloby takiej statystyki...
bez urazy ale zapytam, czy w czasach "zanim poszedles na studia" byl
wydawany cosmo?
Post by wiLQ
nie pisalem o tym ale moja siostra po 4 latach rozstala niedawno ze swoim
chlopakiem. (podobno za obopólna zgoda)
nadal spotykaja ale kolezensko.
moja siostra ma "plany" na przyszlosc i widocznie on sie w nich nie
zmiescil...
nie rozumiem puenty. nie udalo im sie, zdarza sie. to chyba nie powod
do alarmowania spoleczenstwa "Zle sie dzieje":)
Post by wiLQ
nie znam odpowiednikow takich magazynow wiec nie wiem.
Ktos podal kilka tytulow, ale musze je obejrzec by ocenic czy to
odpowiednik.
to nie zapomnij by upublicznic te oceny tu na grupie:)
Post by wiLQ
moze i tak :)
ale tu tez wina mezczyzn. choc moze to dlatego ze oni nie chca miec za zony
partnerek wychowanych na COsmo :)
nie uogolnialbym tak. bo imho to raczej kobieta wybiera droge bez
meza, a nie nikt jej nie chce za zone.
Post by wiLQ
Serial "Kasia i TOmek" szczerze mowiąc tez podkresla ten motyw...
Zmeczyl mnie i juz kilka miesiecy nie ogladam, glupota tej laski mnie
dobijala.
mozesz podac kilka przykladow tej glupoty?
Post by wiLQ
tak jak nie jestem w stanie lykac Kiepskich, Miodowe lata, Lokatorów itp
Z normalnych seriali cenie tylko Rodzine zastępczą
preferencje seriali TV to chyba temat na inna grupe:)




==pozdro wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
Piotr Pastuszka
2004-04-21 05:31:44 UTC
Post by wiLQ
19 Apr 2004 18:46:34 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by Piotr Pastuszka
moze i tak :)
Serial "Kasia i TOmek" szczerze mowi±c tez podkresla ten motyw...
Zmeczyl mnie i juz kilka miesiecy nie ogladam, glupota tej laski mnie
dobijala.
mozesz podac kilka przykladow tej glupoty?
1. rzucila prace w zasadzie bez powodu
2. jadac na wycieczke, zapomnial o pieniadzach, i chyba czyms tam jeszcze,
na ta chwile tyle, mysle ze jakbym obejrzal jeden odcinek na swiezo to
przytoczylbym wiecej.

Nie Twierdze ze jest ona beznadziejna. Film to tylko wybrane zachowania z
zycia.
A kazdy popelnia bledy. Niemniej dla mnie to bylo zbyt nachalne ukazywanie
jej "ograniczenia."
TO imho.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
tak jak nie jestem w stanie lykac Kiepskich, Miodowe lata, Lokatorów itp
Z normalnych seriali cenie tylko Rodzine zastêpcz±
preferencje seriali TV to chyba temat na inna grupe:)
owszem,
ale mam wade dygresowania.
jestem swego rodzaju mistrzem dygresji.
Latwo mi przychodzi rozmowa o nowym temacie.

Pozdr
PiotrP
Piotr Pastuszka
2004-04-21 15:53:26 UTC
Post by wiLQ
19 Apr 2004 18:46:34 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
a to nie jest przypadkiem dazenie do rownouprawnienia? albo do
spelnienia swoich potrzeb zaniedbywanych przez wieki?
wkoncu jak tak sie zachowuje facet to nikogo to tak nie bulwersuje.
celowo pominales ten fragment?
nie,
po prostu nie mialem nic do dodania.
Jest tak jak napisales.
ale skrajnosci zawsze sa zle.
Domyslam ze Ty nie pisales o nich.
a ja tak, pisze o skrajnym podejsciu jakie pojawia u niektorych osob
(konkretnie pisalem o kobietach, ale jak rozumiem dotyczy to wszystkich)

Pozdr
PiotrP
macth
2004-04-20 04:23:06 UTC
Post by wiLQ
18 Apr 2004 23:16:18 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by Piotr Pastuszka
Sa magazyny albo b erotyczno/pornograficzne, albo takie jak Polski
Playboy, ktory mimo ze erotycznym magazynem jest to jednak probuje udawac
snobizm i dodaje tam rozne artykuly z roznych dziedzin (cos jak w
tygodnikach).
apropos, widzialem imho smieszny rysunek, przerobka znanego magazynu
dla mezczyzn, czyli naga kobita na okladce i wszedzie texty "bla bla
bla, nie bedziemy cie rozpraszac textem". nie mow ze takie magazyny
kupuje sie zeby poczytac artykuly o nowych gadzetach. nie oszukujmy
sie. sa to dodatki powiekszajace objetosc pisma.
...w przypadku Hastlera się zgodzę, w przypadku Playboya, CKM-u niestety
już nie. Dwa ostatnie tytuły, to kilkadziesiąt stron, gdzie tylko
kilka, góra kilkanaście stron to zdjęcia... ;) reszta to artykuły
(czasem ciekawe ;) strona humoru, strona z korespondencją, coś ze
świata muzyki, kina, no i oczywiście reklamy...

Pozdrawiam
--
macth Register Linux User: 318934
gg: 2017571 | jid: ***@jabber.org | gsm: 501035283 | www.macth.prv.pl

--- odwiedź www.flug.org.pl ---
wiLQ
2004-04-20 16:53:38 UTC
20 Apr 2004 06:23:06 +0200 macth napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
....w przypadku Hastlera się zgodzę, w przypadku Playboya, CKM-u niestety
już nie. Dwa ostatnie tytuły, to kilkadziesiąt stron, gdzie tylko
kilka, góra kilkanaście stron to zdjęcia... ;) reszta to artykuły
(czasem ciekawe ;) strona humoru, strona z korespondencją, coś ze
świata muzyki, kina, no i oczywiście reklamy...
no dobrze, ale pytanie jest nadal aktualne. kupujesz nowy numer
playboy'a czy ckm'u bo wiesz ze bedzie w nim naga pani XYZ czy dlatego
ze jest w nich humor, korespondencja itp? ;)))
bo wciaz smiem twierdzic ze w/w artykuly sa rozbudowanym tlem [nie
przecze ze milym] dla glownych tresci czyli erotyki. dodatkowo imho sa
bo podnosza range pisma, dodaja stylu itp:)



==pozdro wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
macth
2004-04-21 05:31:54 UTC
Post by wiLQ
20 Apr 2004 06:23:06 +0200 macth napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
....w przypadku Hastlera się zgodzę, w przypadku Playboya, CKM-u niestety
już nie. Dwa ostatnie tytuły, to kilkadziesiąt stron, gdzie tylko
kilka, góra kilkanaście stron to zdjęcia... ;) reszta to artykuły
(czasem ciekawe ;) strona humoru, strona z korespondencją, coś ze
świata muzyki, kina, no i oczywiście reklamy...
no dobrze, ale pytanie jest nadal aktualne. kupujesz nowy numer
playboy'a czy ckm'u bo wiesz ze bedzie w nim naga pani XYZ czy dlatego
ze jest w nich humor, korespondencja itp? ;)))
...ładną panią XYZ traktuję raczej jako ,,estetytyczną dokładkę'' ;)
[nie mam nic złego na myśli]
raczej trudno mówić, że kupujesz gazetę w której na 30 stron masz 5-7
stron z ładnymi paniami, dla pani XYZ ;) a tak to wygląda ;)

...obecnie ,,męskie'' (niezafoliowane) gazety raczej nie skupiają się
na zdjęciach... w sumie ciężko znaleźć tam czasami nawet erotykę...;)

...obecnie to ,,kobiece'' czasopisma ociekają erotyzmem a czasami nawet
seksizmen ;)

...wystarczy porównać tytuły z okładki; Playby, CKM serwują ,,Jak
nauczyć się gotować zupę'', ,,Jak zaprzyjaźnić się z diabłem (jej
matką)?'', za to Cosmopolitan krzyczy na okładce tytułem ,,30 sposobów
na dobry seks'', ,,20 najlepszych pozycji'', ,,100 sposobów jak zrobić
mu dobrze ustami'', a za miesiąc ,,150 sposób aby on zrobił Ci dobrze
ustami'', itp.

...ale podobno to mężczyźni myślą tylko o seksie ;)
Post by wiLQ
bo wciaz smiem twierdzic ze w/w artykuly sa rozbudowanym tlem [nie
przecze ze milym] dla glownych tresci czyli erotyki. dodatkowo imho sa
bo podnosza range pisma, dodaja stylu itp:)
...były... obecnie nawet już księża na wsi nie używają Playboya jako
przykładu gazety pornograficznej, co kiedyś miało miejsce ;)

Pozdrawiam
--
macth Register Linux User: 318934
gg: 2017571 | jid: ***@jabber.org | gsm: 501035283 | www.macth.prv.pl

--- odwiedź www.flug.org.pl ---
wiLQ
2004-04-21 15:53:25 UTC
21 Apr 2004 07:31:54 +0200 macth napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
....ładną panią XYZ traktuję raczej jako ,,estetytyczną dokładkę'' ;)
[nie mam nic złego na myśli]
raczej trudno mówić, że kupujesz gazetę w której na 30 stron masz 5-7
stron z ładnymi paniami, dla pani XYZ ;) a tak to wygląda ;)
ok, zgadzam sie ze stron o ladnych paniach jest mniej niz o innych
tematach:) ale jeszcze pytanko odwrotne, kupilbys to pismo gdyby NIE
bylo w nim zadnych zdjec pani XYZ?;)
....obecnie ,,męskie'' (niezafoliowane) gazety raczej nie skupiają się
na zdjęciach... w sumie ciężko znaleźć tam czasami nawet erotykę...;)
....obecnie to ,,kobiece'' czasopisma ociekają erotyzmem a czasami nawet
seksizmen ;)
oj chyba troszke cie ponioslo;) bo wogole wychodzi na to ze w meskich
niezafoliowanych gazetach sam tekst jest;) a sam wyzej stwierdziles ze
1/5 to strony z ladnymi paniami czyli jednak jakas erotyka;)
....wystarczy porównać tytuły z okładki; Playby, CKM serwują ,,Jak
nauczyć się gotować zupę'', ,,Jak zaprzyjaźnić się z diabłem (jej
matką)?'', za to Cosmopolitan krzyczy na okładce tytułem ,,30 sposobów
na dobry seks'', ,,20 najlepszych pozycji'', ,,100 sposobów jak zrobić
mu dobrze ustami'', a za miesiąc ,,150 sposób aby on zrobił Ci dobrze
ustami'', itp.
....ale podobno to mężczyźni myślą tylko o seksie ;)
przejrzalem wlasnie strone ckm-u. na okladce nowego numeru, duzymi
literami jest napisane "55 sposobow na seks oralny";) dodatkowo w
magazynie sa 2 galerie kobiet. cosmo w tym miesiacu na okladce lansuje
"punkt s" i "polowanie na orgazm" [tekst "zeby seks byl bardziej sexy"
raczej wydaje mi sie lekki] wiec to porownanie wychodzi calkiem
podobnie;)
....były... obecnie nawet już księża na wsi nie używają Playboya jako
przykładu gazety pornograficznej, co kiedyś miało miejsce ;)
zrobil sie taki lekki ze sami zaczeli prenumerowac :))))
a powazniej, tzn jakie tytuly obecnie podaja jako przyklad takiej
gazety?;)



==pozdro=wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
macth
2004-04-22 02:26:53 UTC
Post by wiLQ
21 Apr 2004 07:31:54 +0200 macth napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
....ładną panią XYZ traktuję raczej jako ,,estetytyczną dokładkę'' ;)
[nie mam nic złego na myśli]
raczej trudno mówić, że kupujesz gazetę w której na 30 stron masz 5-7
stron z ładnymi paniami, dla pani XYZ ;) a tak to wygląda ;)
ok, zgadzam sie ze stron o ladnych paniach jest mniej niz o innych
tematach:) ale jeszcze pytanko odwrotne, kupilbys to pismo gdyby NIE
bylo w nim zadnych zdjec pani XYZ?;)
...rozumiesz, to zależy ;) czasem artykułe tam zawarte są dość
,,ciekawe przez śmieszne'' ;)
Post by wiLQ
....obecnie ,,męskie'' (niezafoliowane) gazety raczej nie skupiają
się na zdjęciach... w sumie ciężko znaleźć tam czasami nawet
erotykę...;) ....obecnie to ,,kobiece'' czasopisma ociekają erotyzmem
a czasami nawet seksizmen ;)
oj chyba troszke cie ponioslo;) bo wogole wychodzi na to ze w meskich
niezafoliowanych gazetach sam tekst jest;) a sam wyzej stwierdziles ze
1/5 to strony z ladnymi paniami czyli jednak jakas erotyka;)
...bo w zasadzie ta 1/5 jest ciężko zauważalna... to tylko co piąta
strona ;) kolejna co piąta to reklama... a reszta tekst ;)

...być może to ,,niezauważanie'' to wina reklam, które ostatnio
przesyca się dziwnymi podtekstami... często nie związanymi z tematem...
ot choćby reklama mleka... ;)
Post by wiLQ
....wystarczy porównać tytuły z okładki; Playby, CKM serwują ,,Jak
nauczyć się gotować zupę'', ,,Jak zaprzyjaźnić się z diabłem
(jej matką)?'', za to Cosmopolitan krzyczy na okładce tytułem ,,30
sposobów na dobry seks'', ,,20 najlepszych pozycji'', ,,100 sposobów
jak zrobić mu dobrze ustami'', a za miesiąc ,,150 sposób aby on
zrobił Ci dobrze ustami'', itp.
....ale podobno to mężczyźni myślą tylko o seksie ;)
przejrzalem wlasnie strone ckm-u. na okladce nowego numeru, duzymi
literami jest napisane "55 sposobow na seks oralny";) dodatkowo w
magazynie sa 2 galerie kobiet. cosmo w tym miesiacu na okladce lansuje
"punkt s" i "polowanie na orgazm" [tekst "zeby seks byl bardziej sexy"
raczej wydaje mi sie lekki] wiec to porownanie wychodzi calkiem podobnie;)
...ale tylko w tym numerze... być może do redakcji dotarł ,,gorący''
oddech kobiecej konkurencji ;)
...w poprzednich reklamach moja ,,teoria'' była łatwiejsza do obrony ;)
Post by wiLQ
....były... obecnie nawet już księża na wsi nie używają Playboya
jako przykładu gazety pornograficznej, co kiedyś miało miejsce ;)
zrobil sie taki lekki ze sami zaczeli prenumerowac :)))) a powazniej,
tzn jakie tytuly obecnie podaja jako przyklad takiej gazety?;)
...teraz to Unia jest czasami jest na cenzurowanym i jej poparcie dla geji
i lesbijek (zalezy to oczywiście od parafii ;)

...a z drugiej strony patrząc, jak można krytykować ,,biednego''
Playboya jeżeli w Teleranku zaproszony gość promuje strony gejowskie...
osobiście nie mam nic do gejów, ale uważam, że ,,potencjalny narybek''
w tym wypadku była trochę za mały...

Pozdrawiam
--
macth Register Linux User: 318934
gg: 2017571 | jid: ***@jabber.org | gsm: 501035283 | www.macth.prv.pl

--- odwiedź www.flug.org.pl ---
wiLQ
2004-04-22 19:24:45 UTC
22 Apr 2004 04:26:53 +0200 macth napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
kupilbys to pismo gdyby NIE bylo w nim zadnych zdjec pani XYZ?;)
....rozumiesz, to zależy ;) czasem artykułe tam zawarte są dość
,,ciekawe przez śmieszne'' ;)
tak rozumiem:) czyli to zalezy od imienia, nazwiska i pani XYZ;)))
....bo w zasadzie ta 1/5 jest ciężko zauważalna... to tylko co piąta
strona ;) kolejna co piąta to reklama... a reszta tekst ;)
....być może to ,,niezauważanie'' to wina reklam, które ostatnio
przesyca się dziwnymi podtekstami... często nie związanymi z tematem...
ot choćby reklama mleka... ;)
1/5 erotyki, nastepne 1/5 reklam z ktorych 99% ocieka erotyzmem;))
to juz 2/5 magazynu to erotyka;)) hehe
a powazniej, w pelni sie zgadzam. reklamy juz przesadzaja, bo wszedzie
jest ladowana jakas kobieta w wyzywajacej pozie/ubraniu itp. niedlugo
nastapi takie przesycenie tym tematem ze reklamy BEZ zadnych kobiet
beda bardziej zwracac uwage;))
....ale tylko w tym numerze... być może do redakcji dotarł ,,gorący''
oddech kobiecej konkurencji ;)
....w poprzednich reklamach moja ,,teoria'' była łatwiejsza do obrony ;)
oj tam, pewnie sledza nasza rozmowe na pssm i wyciagaja wnioski;)
"o cosmo sie mowi, bo ma takie teksty, to i my o tym napiszemy";)))
....teraz to Unia jest czasami jest na cenzurowanym i jej poparcie dla geji
i lesbijek (zalezy to oczywiście od parafii ;)
kolejna swiatowa wojna koscielna rozpoczeta...
....a z drugiej strony patrząc, jak można krytykować ,,biednego''
Playboya jeżeli w Teleranku zaproszony gość promuje strony gejowskie...
osobiście nie mam nic do gejów, ale uważam, że ,,potencjalny narybek''
w tym wypadku była trochę za mały...
fakt, jesli atakowaliby playboya to juz trzebaby bylo i spora czesc
rynku reklamy, telewizje, magazyny itp. to juz za duzy przeciwnik,
wiec nastapil czas by zmienic front na taki w ktorym jeszcze mozna cos
zdzialac.



==pozdro=wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
Hania
2004-04-21 15:55:10 UTC
....obecnie to ,,kobiece'' czasopisma ociekają erotyzmem a czasami nawet
seksizmen ;)
a moze...: bo w meskich magazynach nastapil juz tego przesyt, po prostu wabik
nowego (to znaczy w nowy, wesoly sposob przedstawianego...a jesli chodzi o
komercje - latwo tu o przesyt) w babskich gazetach. Filipinka i porady
kulinarne - to mamy od 50 lat!
....wystarczy porównać tytuły z okładki; Playby, CKM serwują ,,Jak
nauczyć się gotować zupę'', ,,Jak zaprzyjaźnić się z diabłem (jej
matką)?'', za to Cosmopolitan krzyczy na okładce tytułem ,,30 sposobów
na dobry seks'', ,,20 najlepszych pozycji'', ,,100 sposobów jak zrobić
mu dobrze ustami'', a za miesiąc ,,150 sposób aby on zrobił Ci dobrze
ustami'', itp.
heee, ja tam zauwazam prawidlowosc: wy nigdy nie gotowaliscie zupy (of kors
generalizuje, chodzi mi o domene postepowania), a my mialysmy wpajane,
ze "dama sie nie rusza" ;-)))))
....ale podobno to mężczyźni myślą tylko o seksie ;)
no "tylko" to sie nie da, nie? (w drodze do pracy musisz skupic sie czasem na
znakach drogowych, nie? ;-))))

Zdrowki
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
macth
2004-04-22 02:27:03 UTC
Post by Hania
....obecnie to ,,kobiece'' czasopisma ociekają erotyzmem a czasami nawet
seksizmen ;)
a moze...: bo w meskich magazynach nastapil juz tego przesyt, po prostu
wabik nowego (to znaczy w nowy, wesoly sposob przedstawianego...
...wydaje mi się, że nie tyle przesyt, co stępienie zmysłu odbioru...

...kiedyś ludzie w Polsce oglądali Playboya z wypiekami na twarzy, baaa,
co młodsi chowali go przed rodzicami, księża napiętnowali pornografię
podpierając się tym tytułem...
o czytaniu w autobusie dajmy na to ,,Twojego weekendu'' nie mówiąc...

...obecnie często reklamy są ostrzejsze niż zdjecia w Playboyu, w
zasadzie nawet i Larry Flint nie jest już w stanie zaszokować
odbiorców...

...seks jest wykorzystywany do granic możliwości, a może i
jeszcze bardziej... reklama samochodu, środka od bólu głowy, mleka,
kawy, butów, wszystkiego...

...więc ,,męscy wydawcy'' próbują z drugiej strony...
Post by Hania
....wystarczy porównać tytuły z okładki; Playby, CKM serwują ,,Jak
nauczyć się gotować zupę'', ,,Jak zaprzyjaźnić się z diabłem
(jej matką)?'', za to Cosmopolitan krzyczy na okładce tytułem ,,30
sposobów na dobry seks'', ,,20 najlepszych pozycji'', ,,100 sposobów
jak zrobić mu dobrze ustami'', a za miesiąc ,,150 sposób aby on
zrobił Ci dobrze ustami'', itp.
heee, ja tam zauwazam prawidlowosc: wy nigdy nie gotowaliscie zupy (of
kors generalizuje, chodzi mi o domene postepowania), a my mialysmy
wpajane, ze "dama sie nie rusza" ;-)))))
...czyli za 20-40 lat będzie zmiana ;) trzeba będzie nas (mężczyzn)
oduczać gotować, a Was (kobiety) uczyć grzecznego siedzenia w domu ;)
Post by Hania
....ale podobno to mężczyźni myślą tylko o seksie ;)
no "tylko" to sie nie da, nie? (w drodze do pracy musisz skupic sie
czasem na znakach drogowych, nie? ;-))))
...no nie wiem ;)
Jest taki kawał (łatwiejszy do opowiedzenia niż napisania, ale się
postaram).

Przychodzi facet do lekarza. I mówi:
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z piersiami.
Doktor:
- Wszystko?!?!
- Tak.
- Zaraz sprwdzimy.
I doktor pokazuje dwa jabłka.
- Z czym to się panu kojarzy?
- No jak to z czym, panie doktorze? Jasne, że z piersiami. Takimi
jędrnymi piersiami...
Doktor pokazuje mu dwa grejpfruty;
- A to??
- No panie doktorze, piersi. Takie dorodne piersi...
W końcu doktor wpada na pomysł i pokazuje ,,choremu'' wycieraczki
samochodowe.
- A to z czym się panu kojarzy?
- To? Z piersiami, panie doktorze.
- Jak to z piersiami?!?!? Jabłka rozumiem, grejpfruty rozumiem. Ale
wycieraczki samochodowe? Dlaczego?? Jak??
- No tak - odpowiada ,,pacjent'' i ruszarając rytmicznie głową w lewo
i w prawo mówi: cmok, cmok, cmok, cmok...

Pozdrawiam
--
macth Register Linux User: 318934
gg: 2017571 | jid: ***@jabber.org | gsm: 501035283 | www.macth.prv.pl

--- odwiedź www.flug.org.pl ---
Hania
2004-04-23 09:54:04 UTC
Post by Hania
....obecnie to ,,kobiece'' czasopisma ociekają erotyzmem a czasami nawet
seksizmen ;)
a moze...: bo w meskich magazynach nastapil juz tego przesyt, po prostu
wabik nowego (to znaczy w nowy, wesoly sposob przedstawianego...
....wydaje mi się, że nie tyle przesyt, co stępienie zmysłu odbioru...
....czyli za 20-40 lat będzie zmiana ;) trzeba będzie nas (mężczyzn)
oduczać gotować, a Was (kobiety) uczyć grzecznego siedzenia w domu ;)
No sam napisales powyzej: bedzie stepienie odbiorcy i olanie tematu ;-)


Zdrowki
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kocureq
2004-04-19 05:41:23 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?
A przypadkiem nie prowadzi sie indoktrynacji w telewizji? A nie namawia sie
ludzi do zdrowej zywnosci? Fe, co za konspiracja....

AH, ostatnio nawet indoktrynuje sie ludzi kazac im jezdzic wolniej
saochodami! Zydy, Masony, Cyklisci!!!!!
Post by Piotr Pastuszka
To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac
sobie zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie
sprzedawalby sie w ogole.
Forma, Men's Health, przypuszczam ze jest tego wiecej, bo rynek jest
WIEEELKI i czasopisma takie POWSTAJA I SIE ROZWIJAJA.
Post by Piotr Pastuszka
Sa magazyny albo b erotyczno/pornograficzne, albo takie jak Polski
Playboy, ktory mimo ze erotycznym magazynem jest to jednak probuje
udawac snobizm i dodaje tam rozne artykuly z roznych dziedzin (cos
jak w tygodnikach).
PRzejdz sie do pierwszego lepszego kiosku (polecam Kolporterowsie, mozna
sobie wszystko przejzec) i zobacz co do zaoferowania ma nasza prasa. Duuuzo
wiecej niz Playboy.
Post by Piotr Pastuszka
b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostaj±ce podwyzki i ze niby
czerwony jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
A bociany przynosza dzieci! Nie wiedziales? Prosty dowod :

Porownaj srodowiska wiejskie i miejskie, z uwzglednieniem przyrostu
naturalnego i ilosci bocianow. Proste, nie? ;]

Takie tezy podaje sie wszedzie i ciagle, tylko nie wszystkie sa az tak
glupie jak te o bocianach.
Post by Piotr Pastuszka
Ktos napisze nic wielkiego.
JAsne, ale jakos mam wrazenie ze naklad tego jest spory, wiele
magazynow dosyc podobne do tego.
Ha! Mam Was, durne istty ludzkie! Wy czytacie TO, CO LUBICIE! Ja Wam dam!
Juz mi won od tych gazet, bo JA, nie kto iny, JA uwazam, ze sa zle!
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Wydalo sie! Czasopisma chca, aby kobiety byly zainteresowane seksem! Tylko
po co? Przypadkiem nie po to, zeby kupowaly czasopisma o seksie? :)

Nie, to musi byc cos wiecej. To niemozliwe, aby zwykla gazeta dbala o zysk,
oni musza miec Swoj Ukryty Cel (tm).
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
I jak ktora sie zachowuja inaczej, to prostytutka, indoktrynacja,
Balcerowicz musi odejsc!
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt w³±¶nie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
Tak jest! Kobiety - won od swoich wspolpraconikow! Bo zbeszczescicie
instytucje Szefa przez swe niecne cielesne praktyki!
Post by Piotr Pastuszka
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest
szokujacy? Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie
spelnili mezowie, czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ?
A moze jednak te bociany maja wplyw?
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
Zglos gdzie trzeba, przeciez wszyscy wiemy, ze seks sluzy tylko i wylacznie
plodzeniu dzieci. Inne uzycie to Grzech!
Post by Piotr Pastuszka
tak jak pewnie wielu kobietom nie podoba meska upierdliwosc,
zainteresowanie seksem, sportem i innymi "niezyciowymi" sprawami itd.
PEwnie?
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-19 16:35:30 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?
A przypadkiem nie prowadzi sie indoktrynacji w telewizji? A nie namawia sie
ludzi do zdrowej zywnosci? Fe, co za konspiracja....
Jestes cyniczny/cyniczna !.
wyciales czytelniku fragment w ktorym wposmnialem o Karolicie z 1 BB
A wlasnie chcialem pokazac na przykladzie do czego moze doprowadzic tak
jednostronne informowanie ludzi.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac
sobie zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie
sprzedawalby sie w ogole.
Forma, Men's Health, przypuszczam ze jest tego wiecej, bo rynek jest
WIEEELKI i czasopisma takie POWSTAJA I SIE ROZWIJAJA.
Nie znam ich , ale przypuszczam ze one raczej nastawione na rozwoj ciala,
zdrowia itd.
Seks moze i tam pojawia, ale zaloze o spore pieniadze ze na zasadzie
dodatkowej.
To tak jak Filipinka kiedys (chyba ten tytul)
GLownie zdrowie itd, i czasem seks (bo stanowi on czesc naszego zycia)
i tak wlasnie mi wydaje patrzac na podane przez Ciebie tytuly.
Ale moge mylic, rzuce okiem przy najblizszej okazji.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Ktos napisze nic wielkiego.
JAsne, ale jakos mam wrazenie ze naklad tego jest spory, wiele
magazynow dosyc podobne do tego.
Ha! Mam Was, durne istty ludzkie! Wy czytacie TO, CO LUBICIE! Ja Wam dam!
Juz mi won od tych gazet, bo JA, nie kto iny, JA uwazam, ze sa zle!
:) cyniczny znowu, a mnie nie chodzi o zabronienie czy potepianie,
a rozmowe i analize zjawiska.
i czy faktyczni ejestem przewrazliwony? ze chce rozlozenia innych akcentow ?
tak by czytelniczki wiedzialy ze jest cos wiecej niz wyglad i seks.!
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Wydalo sie! Czasopisma chca, aby kobiety byly zainteresowane seksem! Tylko
po co? Przypadkiem nie po to, zeby kupowaly czasopisma o seksie? :)
Bla bla ...
Post by Kocureq
Nie, to musi byc cos wiecej. To niemozliwe, aby zwykla gazeta dbala o zysk,
oni musza miec Swoj Ukryty Cel (tm).
Meskie pisma pornograficzne, czy erotyczne nie zauwazylem by udawaly ze
chodzi o cos wiecej niz tylko erotyke ,
Nie probuje tworzyc swiata czytelnikow i nazywajac ich od nazwy magazynu....
ALe moze malo znam rynek prasowy.
Generalnie czytalem rozne rzeczy, od pelnego porno poprzez Playboy i
podobne, az po "damskie" i "branzowe - glownie techniczne"
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
I jak ktora sie zachowuja inaczej, to prostytutka, indoktrynacja,
Balcerowicz musi odejsc!
cynizm nie na miejscu
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt w³±¶nie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
Tak jest! Kobiety - won od swoich wspolpraconikow! Bo zbeszczescicie
instytucje Szefa przez swe niecne cielesne praktyki!
cynizm nie na miejscu
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest
szokujacy? Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie
spelnili mezowie, czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ?
A moze jednak te bociany maja wplyw?
cynizm nie na miejscu
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
Zglos gdzie trzeba, przeciez wszyscy wiemy, ze seks sluzy tylko i wylacznie
plodzeniu dzieci. Inne uzycie to Grzech!
cynizm nie na miejscu

Generalnie wyciales konkluzje, i podstawy rozpoczecia moich rozwazan, tak ze
sobie pomyslalem ze Ci pasuje to o czym pisalem.

Bo gdyby CI chodzilo o "wolny rynek i jego prawa" to mogles napisac to
wprost a nie robic popisy slowne.

Wolny rynek jest OK, i nie mam nic przeciwko, ale osoby o troche wiekszym
doswiadczeniu itd, powinny w taki jak ja lub inny sposob informowac ludzi,
aby otwierali na cos wiecej.
A ze nie ma tego dowodzi istnienie roznych programow w TV o "debilnym"
charakterze.
A moze za duzo od ludzi wymagam?
Pewnie tak, ludzie po pracy chca odpoczac, nabic brzuch, zaznac seksu, moze
nalac w kardlo i w kime i ja to rozumiem.
Wiem jakie zycie osoby biednej i malo zarabiajacej prawie bez perspektyw,
ale nie oznacza to ze wszyscy mamy d±zyc do poziomu TV we wloszech
( ktora jest podobno nagorsza w europie- poniewaz tam laduja erotyzmem
wszedzie, ze nawet w programach informacyjnych pokazuja dziewczyny z golymi
piersiami itd. - wyobraz ze w telexpresie pojawiac beda takie panienki,
striptease itp). Moze ten kto opowiadal o TV we wloszech przesadzil, ale
sadze ze nie, zrodlo pochodzi z "dosyæ powaznego" radia BBC .

Zreszta niewazne. Ty nie widzisz problemu to OK.

PiotrP
Kocureq
2004-04-22 18:11:56 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Jestes cyniczny/cyniczna !.
Tak, jestem cyniczny! :)
Post by Piotr Pastuszka
wyciales czytelniku fragment w ktorym wposmnialem o Karolicie z 1 BB
A wlasnie chcialem pokazac na przykladzie do czego moze doprowadzic
tak jednostronne informowanie ludzi.
Na przykladzie JEDNEJ osoby? Toz to juz chyba lepiej o tych moich bocianach
opowiadac...
Post by Piotr Pastuszka
i czy faktyczni ejestem przewrazliwony? ze chce rozlozenia innych
akcentow ? tak by czytelniczki wiedzialy ze jest cos wiecej niz
wyglad i seks.!
Ale widzisz, nie chcesz zakazu, tylko NAKAZU pisania o czyms innym. Po co?
Skoro te czytelniczki interesuje wyglad i seks to czytaja pismo o wygladzie
i seksie. W czasopismie o elektronice tez bedziesz kazal pisac o ptakach i
koralowcach, zeby nie bylo tylko jednego tematu?
Post by Piotr Pastuszka
Bla bla ...
Rozmowa na poziomie :)
damskie" i "branzowe - glownie techniczne"
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
I jak ktora sie zachowuja inaczej, to prostytutka, indoktrynacja,
Balcerowicz musi odejsc!
cynizm nie na miejscu
Post by Kocureq
Tak jest! Kobiety - won od swoich wspolpraconikow! Bo zbeszczescicie
instytucje Szefa przez swe niecne cielesne praktyki!
cynizm nie na miejscu
Wytlumacz, dlaczgo "nie na miejscu". Jakies swietosci?
Post by Piotr Pastuszka
Bo gdyby CI chodzilo o "wolny rynek i jego prawa" to mogles napisac
to wprost a nie robic popisy slowne.
Jasne, moglem tez napisac w wiele innych sposobow. Dlaczegoz to te popisy
slowne sa nie na miejscu, zle i w ogole nioe starasz sie odpowiedziec?
Post by Piotr Pastuszka
A ze nie ma tego dowodzi istnienie roznych programow w TV o "debilnym"
charakterze.
A moze za duzo od ludzi wymagam?
HA! To jednak mimo tego cynizmu nie na miejscu wiesz o czym pisze :)

IMO kazde wymaganie od ludzi, zeby byli lepsi "bo ja tak chce" czy tez "bo
to sie nie godzi" jest bez sensu.
Post by Piotr Pastuszka
Wiem jakie zycie osoby biednej i malo zarabiajacej prawie bez
perspektyw, ale nie oznacza to ze wszyscy mamy d±zyc do poziomu TV we
wloszech
Ale wcale wszyscy nie dazymy, to tylko czesc. Fakt, ze ta czesc jest znaczna
i dlatego coraz bardziej zauwazalna, ale dlaczego nie pozwolic im do tego
dazyc?
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-22 19:25:35 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
A wlasnie chcialem pokazac na przykladzie do czego moze doprowadzic
tak jednostronne informowanie ludzi.
Na przykladzie JEDNEJ osoby? Toz to juz chyba lepiej o tych moich bocianach
opowiadac...
jedna ktora zna b duzo osob wystarczy.
co z tego ze przytocze Ci osoby ktore znam , a ktorych Ty nie znasz ?
zastanow sie.
dostosowalem do realiow.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
Tak jest! Kobiety - won od swoich wspolpraconikow! Bo zbeszczescicie
instytucje Szefa przez swe niecne cielesne praktyki!
cynizm nie na miejscu
Wytlumacz, dlaczgo "nie na miejscu". Jakies swietosci?
nie swietosci, ale jezeli mam odpowiadac to na sensowne zdania.
pisalem w innym mailu ze na cynizm nie umiem odpowiadac, ew wlasnym
cynizmem.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Bo gdyby CI chodzilo o "wolny rynek i jego prawa" to mogles napisac
to wprost a nie robic popisy slowne.
Jasne, moglem tez napisac w wiele innych sposobow. Dlaczegoz to te popisy
slowne sa nie na miejscu, zle i w ogole nioe starasz sie odpowiedziec?
j.w.

reszta zgoda i juz


PiotrP
Kocureq
2004-04-22 21:57:38 UTC
Post by Piotr Pastuszka
jedna ktora zna b duzo osob wystarczy.
Niby do czego? Do pokazania jaki to wplyw COS-TAM ma na LUDZI, ba, sam
piszesz o europejczykach, a tu jedna osoba wystarczy?
Post by Piotr Pastuszka
co z tego ze przytocze Ci osoby ktore znam , a ktorych Ty nie znasz ?
Nic, ale przynajmniej bedzie to jakies _w miare_ uzasadnione, a takie
statystyki na jednej osobie to moge tylko wysmiac.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-23 04:51:26 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
jedna ktora zna b duzo osob wystarczy.
Niby do czego? Do pokazania jaki to wplyw COS-TAM ma na LUDZI, ba, sam
piszesz o europejczykach, a tu jedna osoba wystarczy?
Post by Piotr Pastuszka
co z tego ze przytocze Ci osoby ktore znam , a ktorych Ty nie znasz ?
Nic, ale przynajmniej bedzie to jakies _w miare_ uzasadnione, a takie
statystyki na jednej osobie to moge tylko wysmiac.
na razie potwierdzasz ze nadal nic nie rozumiesz
przeciez to byl przyklad, pokazujacy, dlaczego zajalem tematem, czemu tak
sadze, itd.
To nie jest dowod :)
hehe

PiotrP
Kocureq
2004-04-24 08:39:31 UTC
Post by Piotr Pastuszka
na razie potwierdzasz ze nadal nic nie rozumiesz
przeciez to byl przyklad, pokazujacy, dlaczego zajalem tematem, czemu
tak sadze, itd.
To nie jest dowod :)
No to OK, tylko nic nie daje :)
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Grzegorz Janoszka
2004-04-19 16:38:03 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
3. lektura Cosmopolitan i pare tamtejszych tekstow.
Cosmo jest nieszkodliwe. Zobacz sobie "Bravo", "Dziewczynę", "Popcorn",
"Bravo girl" i inne takie... Przy czym ich polskie wydania są jeszcze
"lajtowe", przejrzyj (jak możesz) np. niemieckie gazetki.
--
Grzegorz Janoszka odpowiadając POPRAW adres

UWAGA, mam specyficzne poczucie humoru! Na newsach wyrażam swoje prywatne
specyficzne poglądy, a nie moich byłych, obecnych i przyszłych pracodawców.
Piotr Pastuszka
2004-04-19 22:11:58 UTC
U¿ytkownik "Grzegorz Janoszka"
On 18 Apr 2004 23:16:18 +0200 I had a dream that Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
3. lektura Cosmopolitan i pare tamtejszych tekstow.
Cosmo jest nieszkodliwe. Zobacz sobie "Bravo", "Dziewczynê", "Popcorn",
"Bravo girl" i inne takie... Przy czym ich polskie wydania s± jeszcze
"lajtowe", przejrzyj (jak mo¿esz) np. niemieckie gazetki.
:) nie mowie po niemiecku :), uczylem 1,5 roku ale juz niewiele pamietam
zreszta nie mam dojscia.
ale po Twoich slowach domyslam ze jest gorzej :) wiec chyba nie musze
sprawdzac.
Ufam Ci (jestes juz dlugo na tej grupie i mam do Ciebie zaufanie)

PiotrP
Grzegorz Janoszka
2004-04-20 04:28:38 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Post by Grzegorz Janoszka
Cosmo jest nieszkodliwe. Zobacz sobie "Bravo", "Dziewczynę", "Popcorn",
"Bravo girl" i inne takie... Przy czym ich polskie wydania są jeszcze
"lajtowe", przejrzyj (jak możesz) np. niemieckie gazetki.
:) nie mowie po niemiecku :), uczylem 1,5 roku ale juz niewiele pamietam
zreszta nie mam dojscia.
ale po Twoich slowach domyslam ze jest gorzej :) wiec chyba nie musze
sprawdzac.
No ja trochę pomieszkiwałem w Germanii - kiedyś sobie w takiej
kawiarnio-księgarni poprzeglądałem gazetki - w polskich gazetkach
dla nastolatek nie widziałem takich porad jak tam. Co ciekawe,
to poziom rubryk dla chłopców jest chyba w miarę taki sam,
za to teksty dla dziewczynek są chyba ciekawsze :)
No chyba że w polskich gazetkach dla 10- i 13-latek są też opisy
"jak zrobić modelową laskę" z dopiskiem na końcu, że "możesz spokojnie
połknąć nasienie" itp.

Choć swoją drogą tak brzydkich dziewczyn (nawet młodych) na ulicy,
w metrze, na mieście, jak tam, to nigdzie chyba nie widziałem :)
--
Grzegorz Janoszka odpowiadając POPRAW adres

UWAGA, mam specyficzne poczucie humoru! Na newsach wyrażam swoje prywatne
specyficzne poglądy, a nie moich byłych, obecnych i przyszłych pracodawców.
Hania
2004-04-19 16:45:43 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?
Uprzedze, ze Twoja wypowiedz mi strasznie pachnie skrajnoscia i dramatyzmem,
to i siem uprzedzilam, no ale do dziela:
A jak Twoim zdaniem wygladala syt. kobiet np. w XIX wieku, a w czasach
obecnych-na dalekim wschodzie? Superowo jest, nie? Prawa do glosowania niet,
wyjscie "na miasto" w czymkolwiek innym niz chomonto skutecznie zakrywajace
cale cialo-niemozliwe, wykonywac wymarzony zawod-zapomnij i siedz cicho,
czyli cod-miod z cebulka, rotfl.
A odnosnie indoktrynacji-jak ktos jest podatny, to podlezie pod kazdy jej
rodzaj.
Post by Piotr Pastuszka
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
Dlaczego wartosciujesz czyjes zycie prywatne? Co w tym zlego, ze ktos nie
chce sie wiazac (z roznych przyczyn, np. majac na uwadze doswiadczenia z
chlopina traktujaca kobiete jak wlasnisc), okreslajac na poczatku relacji
swoje preferencje: jesli obojgu to pasuje, to czemu nie? Imo negatywne jest
tylko oszukiwanie i trzepotanie rzeskami typu: poszukuje milosci...
Post by Piotr Pastuszka
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
Hmm, ja tam lubie byc dobra w lozku i miec radoche spotkania takowegoz
partnera, co wiecej, w stalym zwiazku nie wyobrazam sobie rowniez bycia u
boku kogos, kto sztuki ars amandi nie opanowal.
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Oooo, zesz, no taak, dama sie nie rusza, heee, wiesz, bawia mnie takie teksty.
Jesli Twoim zdaniem tozsame jest czerpanie radosci z seksu z prostytucja, to
Ci bardzo wspolczuje, bardzo.
Poza tym kazdy czyta, co lubi, moze masz ochote bycia recenzentem? ;-) Mi nie
przeszkadza, gdy ktos zaczytuje sie "Slowem na niedziele", "Tygodnikiem
politycznym". "Mlodym majsterkowiczem" czy innym "Poradnikiem dzialkowicza".
Myslisz moze, ze lektura Cosmo moze az tak zwichrowac charakter? ...to nie
czytaj. Mi tam nasycenie artykulami o seksie prasy popularnej wskazuje
jedynie na efekciarstwo i tanie chwyty ich redakcji, zas zawarte w nich
porady czytam z przymrozeniem oka. Juz bedac nastolatka wiedzialam (jeszcze
teoretycznie) ze seks bede lubila i jakakolwiek prasowka nie zmieni tego ani
w te, ani we wte ;-)
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak być
super kochanką. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Bo to magazyn majacy na celu ukazywanie przyjemnej i lekkiej strony zycia,
coby wieczorna jego lekturka byla przyjemnym odstresowaniem po trudach dnia.
Wiesz, plycizna artykolow to druga strona, a na ciuszki przyjemnie sobie
popatrzec (szczegolnie, gdy portfel nie pozwala na sklepowe rozpasanie).
Zawarte tam porady kosmetyczne pomagaja, np. by wychodzac miedzy ludzi nie
zrobic z siebie stracha na wroble ;-)) Dla panow tez sa tego typu porady.
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
Ma byc mialkie. Zycie jest szare i ciezkie z gatunku, w wiadomosciach podaja,
ilu zolniezy zabito ostatnio, czy Rywin pojdzie siedziec, a reportarze sa o
zgwalconych dzieciakach. Bez rozluznienia czlek by fiksum dyrdum dostal.
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
..a regularnych sluchaczy radia maryja nie chce widziec na swej sciezce,
inna i OT sprawa jest tes, ze fanatycy religijni to nieslychany beton
umyslowy i rowniez prozniacy, tylko innego kalibru-jeden lubi rybki, a drugi
akwarium....
Post by Piotr Pastuszka
To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac sobie
zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie sprzedawalby
sie w ogole.
A malo tego?
Post by Piotr Pastuszka
Sa magazyny albo b erotyczno/pornograficzne, albo takie jak Polski
Playboy, ktory mimo ze erotycznym magazynem jest to jednak probuje udawac
snobizm i dodaje tam rozne artykuly z roznych dziedzin (cos jak w
tygodnikach).
OOO, to widze, co Pan czyta w Cosmoi, rotfl nad rotflami!!
Post by Piotr Pastuszka
- tekst jakoby w izraelu, przyjaciolki spotykaly sie i jakby same sie
uczyly pewnych rzeczy jak sprawic przyjemnosc facetowi, a w skrajnym
przypadku zamawiaja sobie"sekstrenera" ktory uczy ich jak sprawdzic
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to byla
nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")
A wiidzisz Pan, po prostu milo, jak jest milo i jak wiemy co robic, by bylo
milo :)))
Post by Piotr Pastuszka
wapń i cynk w spermie wybiela zęby :) - to jakas dla mnie nowosc !
To chyba nie uczestniczyl Pan w egzaminach Cambridge ;-))) Zobacz Pan, ze oni
nie mowia, ze sperma wybiela, ale ze cynk i wapn wybiela, a ze sa skladnikami
spermy, to dodatkowa i niezaprzeczalna sprawa, trzeba czytac ze zrozumieniem,
a nie z uprzedzeniem.
Post by Piotr Pastuszka
b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostające podwyzki i ze niby czerwony
jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
no wiesz Pan, skoro ktos przeprowadzil badania statystyczne i tak mu wyszlo,
to moze to i prawda? I widzisz Pan, nie tylko o seksie jest, ale o pracy, a
redakcja chcialaby, coby Cosmodziewczyny mialy nie tylko radoche z seksu czy
z posiadania falbaniastej bluzeczki, ale i z zycia zawodowego, co w tym
zlego???
Post by Piotr Pastuszka
JAsne, ale jakos mam wrazenie ze naklad tego jest spory, wiele magazynow
dosyc podobne do tego.
zawsze mozesz nie kupowac, ale znow cenzorskie zakusy widze, apage satanas
Panie Piotrze, cenzura juz byla!!!
Post by Piotr Pastuszka
Takie magazyny mam wrazenie ze robią armie "pustaków" jak ta Karolina z 1
BB.
Jaka Karolina? Ty to ehm, musisz byc dopiero pustak, skoro potrafisz strawic
jakis BB, heee!! przyganial kociol, i tu Cie Panie Piotrze boli, wow!
Post by Piotr Pastuszka
Przypomina mi się jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet, ktore
w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.
Bo moga tej kasy wiecej zarobic i znaja wartosc pieniadza.
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jakiś wydawnictw ?
Tak, rzez niewiniatek, w kazdej redakcji jakis Belzebub macha ogonem.
Post by Piotr Pastuszka
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
Jestes zaklamany. Chcesz, by Twoja przyjaciolka chodzila w worku po
ziemniakach, miala tluste straki na lbie i kamien na zebach, bo sie spermy
boi?
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, rażą mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
To poszukaj sobie takiej partnerki, na reszte nie patrz. Mi nie przeszkadza w
biurze kolega sluchajacy nieszporow, jedynie nie biore go pod uwage myslac o
ew. partnerze.
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze dużo.
I jeżeli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutką.
Idz sie leczyc, bez ogrudek mowiac...brzydzi mnie Twoje myslenie i
postrzeganie kobiecej seksualnosci.
Post by Piotr Pastuszka
Przypominają mi się wyniki z jakiś badań (nie wiem czy prawdziwych) z
jakiegos zachodniego kraju, gdzie wspomniano ze 60% pracownic przynajmniej
raz spalo ze swoim szefem! (zakladam ze czesc byla w tym czasie singlem)
A po co ten wykrzyknik? Moze po prostu maja fajniejszych szefow. Na owym
groznym dla Ciebie zachodzie panowie bardziej dbaja o siebie, niz Polacy.
Mozna tu jeszcze dodac molestowanie seksualne w pracy, ktore...gdyby ktos
wreszcie zrobil u nas porzadna statystyke, mogloby Cie zadziwic.
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt włąśnie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
Dlugo nad tym myslales, czy tez masz po prostu slabszy dzien?
Za duzo sie naogladales amerykanckich filmow, gdzie haraktery sa
jednoplaszczyznowe. Pewnie, ze sa ludzie ulegajacy modom, ale nie wszyscy
lubiacy seks to ci, ktorzy sa fanami kosmo (aby zburzyc Twa spiskowa teorie
dziejow podam, ze sama tego trypu badziewia nie czytam, chyba, ze u fryzjera
albo po saunie ;-))))))
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
Kto ma racje, stawia kolacje.
Post by Piotr Pastuszka
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi.
Skop ogrodek, pomoz matce, pojdz do hospicjum i zajmij sie czyms pozytecznym,
to Ci zmatrwienia przejda.
Post by Piotr Pastuszka
Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie...
Sama sobie poradzi, nie ukladaj komus zycia!
Post by Piotr Pastuszka
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Wiesz, moze niektore z nas obudzily sie za pozno i spogladajac wstecz maja
gdzies fochy meza-pana i wladcy, co to gada: ubierz dluga spodnice, w
krotkiej zbyt ponetnas.
Post by Piotr Pastuszka
Czy to one miały zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ?
Bywa roznie, za to bezkrytycznosc Polakow wobec siebie i roszczeniopwosc
wobec partnerek mnie powala.
Post by Piotr Pastuszka
W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.
A co maja do tego studia? Znam wielu bucow z tytulem mgr.
Post by Piotr Pastuszka
Jak ktos ma ochote mi cos napisac to zapraszam, może być takze priv.
Na grupe, na grupe!
Post by Piotr Pastuszka
PS1. Tez chcialbym by kobieta moja byla dobra w lozku, ale nie koniecznie
musi uczyc u "sekstrenera". Wystarczy by byla otwarta, pozadala mnie, a
mysle ze mozemy sie dogadac i nauczyc wzajemnie jak sprawiać sobie
przyjemnosc.
A co zrobisz, gdy trafisz na namietna kochanke? Bedziesz ja podejrzewal od
razu o praktyki u "sekstrenera"? Tak mi sie widzi po przeczytaniu Twych
wynurzen.
Post by Piotr Pastuszka
Zreszta pamietam ze niedawno podawali gdzies wyniki badan ile kobiet w
polsce i mezczyzn zadowolonych ze swojego zycia seksualnego i duza
wiekszosc byla zadowolona (moze nawet czesciej faceci niz kobiety - ale
nie jestem pewien, pamiec juz nie ta :) ) , to byly liczby rzędu 70-90%
Smiem watpic, widzac zahamowania u facetow.
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
To po prostu uklon w strone wszelkich zwiazkow. No chyba, ze myslisz, iz
tylko w malzenstwie seks jest dozwolony, lub co gorsza...ze zona to juz nie
partnerka, a wlasnosc...
Post by Piotr Pastuszka
A moze w dzisiejszych czasach "kobieta sukcesu" nie ma czasu na dzieci i
meza. Zreszta sa jej niepotrzebni.
Wiesz, mi zrzedzaca kupa nieszczescia w postaci ex meza po roku malzenstwa
tez sie okazala niepotrzebna. Sama musialam robic droibne prace remontowe, bo
on byl "od wyzszych rzeczy", pieniadze sie dziwnie rozplywaly, po czasie
dowiedzialam sie, ze ex bardzo hazardzik lubil, no przeciez to takie meskie,
a dzieci z byle kim miec nie bede, czuje odpowiedzialnosc za powstanie nowej
istoty i nie pozwole sobie na bezmozgie skazywanie dziecka na biede czy
kalectwo emocjonalne.
Poza tym nasze "kochane" panstwo tak dba o rodziny, ze nawet przy dwojgu
pracujacych utrzymanie dziecka to mission impossible (biorac pod uwage nie
tylko kupki i zupki, ale dobra edukacje, ladne ciuchy i rozrywki)
Post by Piotr Pastuszka
Łapały chwile szczescia, ale w sumie nie umiały go utrwalić.
No coz, i niektorzy mezczyzni do konca zycia beda szukac dziury w calym ;-))
Post by Piotr Pastuszka
Kobiety których problemy były jakieś takie dziwne i wynikjące właśnie z
ich pewnego rodzaju egocentryzmu .
Popatrz na siebie.
Post by Piotr Pastuszka
Prosze nie pisac ze jestem wrogiem kobiet.
Moze nie wrogiem, ale obawiasz sie naszej seksualnosci.
Post by Piotr Pastuszka
Bo je bardzo lubie itd, po
prostu pewne elementy nie podobaja.
Ale elementu seksualnosci nie da sie wylaczyc :DDDD
Post by Piotr Pastuszka
tak jak pewnie wielu kobietom nie podoba meska upierdliwosc,
zainteresowanie seksem, sportem i innymi "niezyciowymi" sprawami itd.
Meska upierdliwosc bardzo mi nieodpowiada, zas seks i sport sa ok:))) (a jak
chce sie gapic przez 1.5 godz na 22 chlopa uganiajacych sie za kawalkiem
skory, to jepo prawo i sprawa, ja w tym czasie sobie pojde na basen)

Zdroweczki
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Piotr Pastuszka
2004-04-19 22:19:38 UTC
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?
Uprzedze, ze Twoja wypowiedz mi strasznie pachnie skrajnoscia i dramatyzmem,
To uprzedzenie widac :)
czytasz z brakiem zrozumienia mimo ze mi zarzucasz ze nie czytam tak
cudzych tekstow.
ale dalej odniose do tego.
Post by Hania
A jak Twoim zdaniem wygladala syt. kobiet np. w XIX wieku, a w czasach
obecnych-na dalekim wschodzie? Superowo jest, nie? Prawa do glosowania niet,
wyjscie "na miasto" w czymkolwiek innym niz chomonto skutecznie zakrywajace
cale cialo-niemozliwe, wykonywac wymarzony zawod-zapomnij i siedz cicho,
czyli cod-miod z cebulka, rotfl.
Czemu mowisz o skrajnosci ?
ja przeciez nie mowie o zamykaniu kobiet.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
Dlaczego wartosciujesz czyjes zycie prywatne? Co w tym zlego, ze ktos nie
chce sie wiazac (z roznych przyczyn, np. majac na uwadze doswiadczenia z
chlopina traktujaca kobiete jak wlasnisc), okreslajac na poczatku relacji
swoje preferencje: jesli obojgu to pasuje, to czemu nie?
Nie zawsze pasuje.
Emocje to nie komputer.
nie zawsze dziala jak sobie zaplanujemy.
Jako kobieta i jak zrozumialem ex mezatka powinnas to doskonale wiedziec.
Zreszta nie wartosciowuje czyjegos zycia.
Wartosciowuje cudze zachowanie. (maly fragment tego zycia - tak jak np
mozna potepic plucie na ulicy)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
Hmm, ja tam lubie byc dobra w lozku i miec radoche spotkania takowegoz
partnera, co wiecej, w stalym zwiazku nie wyobrazam sobie rowniez bycia u
boku kogos, kto sztuki ars amandi nie opanowal.
od reki ?
nie zaakceptujesz faceta ktory chcialby sie przy Tobie tego nauczyc ?
jezeli tak to przykro mi.
i wcale nie dziwie Twojemu roczarowaniu o ktorym dalej piszesz odnosnie
meskich umiejetnosci.
Chcesz fachowca to sobie go KUP. (cynizm, tak ze nie odpisuj na to)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Oooo, zesz, no taak, dama sie nie rusza, heee, wiesz, bawia mnie takie teksty.
Jesli Twoim zdaniem tozsame jest czerpanie radosci z seksu z
prostytucja, to
Post by Hania
Ci bardzo wspolczuje, bardzo.
nie napisalem o tozsamosci radosci seksu z prostytucja.
Zasugerowalem ze osoba wychowana tylko w dbaniu o siebie i dobroc w lozku,
szybko traci zludzenia i staje sie "cyniczna prostytutka"
A doslownie co napisalem to napewno mozesz zrozumiec, przeczytaj tylko
jeszcze raz.
Post by Hania
Poza tym kazdy czyta, co lubi, moze masz ochote bycia recenzentem? ;-)
Nie mam ochoty.
Ale pogadac moge.
Lubie rozmowy.
Ludzie ktorzy zamykaja sie na kazda dyskusje nie roznia sie prawie niczycm
od fundamentalistow.
Wiem ze czasem brak czasu itd.
Ale jak jestes na spotkaniu to "wypada" cos powiedziec na poruszane tam
tematy.
Inaczej zostajesz gburem lub wyniosla zdzira :)
Post by Hania
Myslisz moze, ze lektura Cosmo moze az tak zwichrowac charakter? ...to nie
czytaj.
Mysle ze tak. Ale oczywiscie nie ona sama.
Ale Cosmo + inne to tak.
Post by Hania
porady czytam z przymrozeniem oka. Juz bedac nastolatka wiedzialam (jeszcze
teoretycznie) ze seks bede lubila i jakakolwiek prasowka nie zmieni tego ani
w te, ani we wte ;-)
Widze ze nie zrozumialas tego co napsialem.
Jak kobieta lubi seks to dla mnie to super sprawa.
Ale chodzi o to by seks nie stal sie pierwsza potrzeba zyciowa po
zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych.
Bo to nas (to snobistyczne stwierdzenie wiem), sprowadza nas do
rozplodowych kogutow (ale z niesprawna sperma...)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak byæ
super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Bo to magazyn majacy na celu ukazywanie przyjemnej i lekkiej strony zycia,
coby wieczorna jego lekturka byla przyjemnym odstresowaniem po trudach dnia.
Wiesz, plycizna artykolow to druga strona, a na ciuszki przyjemnie sobie
popatrzec (szczegolnie, gdy portfel nie pozwala na sklepowe rozpasanie).
Zawarte tam porady kosmetyczne pomagaja, np. by wychodzac miedzy ludzi nie
zrobic z siebie stracha na wroble ;-)) Dla panow tez sa tego typu porady.
Ty do tego podchodzisz jak pisalas z przymrozeniem OKA.\
Super, ale niektore osoby moge traktowac jako powazny wyznacznik bycia
nowoczesnym, cool itp.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
..a regularnych sluchaczy radia maryja nie chce widziec na swej sciezce,
inna i OT sprawa jest tes, ze fanatycy religijni to nieslychany beton
umyslowy i rowniez prozniacy, tylko innego kalibru-jeden lubi rybki, a drugi
akwarium....
OK, zgadzam sie z Toba, nie zmienia to faktu ze nadal potrzymuje swoja
teze.
Czasem owszem, ale regualrne czytanie to imho objaw glupoty .
(podkreslam IMHO)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac sobie
zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie
sprzedawalby
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
sie w ogole.
A malo tego?
Imho malo, ale zweryfikuje to jutro, dzis nie mialem czasu bo wracalem z
kolezanka z pracy :).
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Sa magazyny albo b erotyczno/pornograficzne, albo takie jak Polski
Playboy, ktory mimo ze erotycznym magazynem jest to jednak probuje udawac
snobizm i dodaje tam rozne artykuly z roznych dziedzin (cos jak w
tygodnikach).
OOO, to widze, co Pan czyta w Cosmoi, rotfl nad rotflami!!
? nie rozumiem.
pisze o tym wiec o tym wspominam.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
wapñ i cynk w spermie wybiela zêby :) - to jakas dla mnie nowosc !
To chyba nie uczestniczyl Pan w egzaminach Cambridge ;-))) Zobacz Pan, ze oni
nie mowia, ze sperma wybiela, ale ze cynk i wapn wybiela, a ze sa skladnikami
spermy, to dodatkowa i niezaprzeczalna sprawa, trzeba czytac ze zrozumieniem,
a nie z uprzedzeniem.
bla bla.
imho napisane zostalo tak specjalnie by kazdy odczytal to tak jak ja.
to podobne jak mowienie ze sol kamiena ma mikroelementy.
to po prostu glupota bo tych mikoelementow jest tyle co kot naplakal.
analogicznie tego cynku i wapnia.
Podkreslanie tego to "nie wprost" falsz

to zostalo napisane tak jakbym napisal:
Miller jest przedstawicielem polityka. A politycy kradna...

Jak to brzmi ? IMHO ewidentnie sugeruje ze miller kradnie
BTW we wspomnianym magazynie przepraszaja jakas dziewczyne za umieszczenie
jej zdjecia przy jakims artykule w ktorym zle pisano o niektorych mlodych
nastolatkach.
Tak wiec ta maniera manipulacji jest u nich norma. Hough.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostaj±ce podwyzki i ze niby czerwony
jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
no wiesz Pan, skoro ktos przeprowadzil badania statystyczne i tak mu wyszlo,
to moze to i prawda?
Jasne. manipulowanie statystyka.
to jak mowienie ze mezczyzni sa inteligentniejsi od kobiet.
srednia mezczyzn np 100.1 a kobiet 97.7.
To sie nazywa manipulacja kolezanko :).
Post by Hania
widzisz Pan, nie tylko o seksie jest, ale o pracy, a
redakcja chcialaby, coby Cosmodziewczyny mialy nie tylko radoche z seksu czy
z posiadania falbaniastej bluzeczki, ale i z zycia zawodowego, co w tym
zlego???
ZLego ze to jest debilne :)
sugerowanie ze zmieniajac kolor pisaka mozna dostac wiecej kasy jest po
prostu manieniem czytelnikow.
Nie widzisz tego ? czy udajesz po prostu greka?
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
JAsne, ale jakos mam wrazenie ze naklad tego jest spory, wiele magazynow
dosyc podobne do tego.
zawsze mozesz nie kupowac, ale znow cenzorskie zakusy widze,
Nie zakusy, a po prostu rozwazanie.
Czy Ci co mowia o ograniczeniu gloszenia "prawd" faszystowskich sa wg
Ciebie cenzorami ?
IMHO nie. po prostu dbaja o prawde historyczna. Analogicznie ja chcialbym
aby pozycja wygladu i seksu nie byla przeceniona.
Post by Hania
Panie Piotrze, cenzura juz byla!!!
wciaz jest. w wielu krajach.
i do tego nie namawiam.
rozwazania nie sa cenzura.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Takie magazyny mam wrazenie ze robi± armie "pustaków" jak ta Karolina z 1
BB.
Jaka Karolina? Ty to ehm, musisz byc dopiero pustak, skoro potrafisz strawic
jakis BB, heee!! przyganial kociol, i tu Cie Panie Piotrze boli, wow!
bla bla.
rozumiem ze Cie to nie interesowalo OK.
ale mnie ciekawilo 1 raz bo nie znalem tego programu,
Ale jak bohaterowie znikneli to i mnie zainteresowanie zniklo.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Przypomina mi siê jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet, ktore
w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.
Bo moga tej kasy wiecej zarobic i znaja wartosc pieniadza.
??
nie rozumiem.
jestes pewna tego co mowisz?
i jak sie to ma do tego co ja napisalem ?
zlodziej tez zna wartosc pieniadza.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Tak, rzez niewiniatek, w kazdej redakcji jakis Belzebub macha ogonem.
Rozbilas moja wypowiedz, ktora sklada z uzupelniajacych pytan
pomocniczych.
Nieladnie.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
Jestes zaklamany. Chcesz, by Twoja przyjaciolka chodzila w worku po
ziemniakach, miala tluste straki na lbie i kamien na zebach, bo sie spermy
boi?
? gdzie moje zaklamanie ? Pani ?
co takiego napisalem ze tak pomyslalas ?
przeczytaj jeszcze raz co napisalem.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
To poszukaj sobie takiej partnerki, na reszte nie patrz. Mi nie przeszkadza w
biurze kolega sluchajacy nieszporow, jedynie nie biore go pod uwage myslac o
ew. partnerze.
Skoro nie lubisz tak dyskutowac, to poco odpowiedzialas na ten mail ?
IMHO rozmowa nie boli......(nie zawsze)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze du¿o.
I je¿eli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutk±.
Idz sie leczyc, bez ogrudek mowiac...brzydzi mnie Twoje myslenie i
postrzeganie kobiecej seksualnosci.
Ciekawe czemu? Prawda w oczy kole?
przypominam sobie badania z okresow biedy kiedy 60% 15 letnich litwinek
chcialo zostac prostytutka.
(wiem ze nie miarodajne te badania, ale potwierdzaja ze kazdy z nas ma
troche z "dziwki")

A co do Twojego stwierdzenia, nie polemizujesz jak zwykle, ale atakujesz
rozmowce.
Czy tego ucza w Cambridge?

A wracajac do tematu. To jest tylko moja opinia.
i nie dotyczy kazdej kobiety. Przeciez napsialem ze jezeli nie ma
ograniczej wewnetrznych.
Przy czym czlowiek imho nie rodzi z tymi ograniczeniami,
a nabywa je w okresie rozwoju spolecznego, w trakcie wychowywania w
spoleczenstwie ludzkim.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Przypominaj± mi siê wyniki z jaki¶ badañ (nie wiem czy prawdziwych) z
jakiegos zachodniego kraju, gdzie wspomniano ze 60% pracownic przynajmniej
raz spalo ze swoim szefem! (zakladam ze czesc byla w tym czasie singlem)
A po co ten wykrzyknik? Moze po prostu maja fajniejszych szefow.
Jasne! i wieksze czlonki, do tego robia minete jak mistrz swiata :) hehe,
kobieto nie kpij z ludzkiej inteligencji.
Post by Hania
Na owym
groznym dla Ciebie zachodzie panowie bardziej dbaja o siebie, niz Polacy.
So ?
Kobiety tez, a tylko 17 % facetow spalo ze swoimi kobietami szefami......
Nie zastanawia Cie roznica? mnie nie, bo znam odpowiedz.
Wladza podnieca. Dotyczy to tez i mezczyzn, ale kobiety widocznie nie
lubia sie spoufalac z pracownikami.
Post by Hania
Mozna tu jeszcze dodac molestowanie seksualne w pracy, ktore...gdyby ktos
wreszcie zrobil u nas porzadna statystyke, mogloby Cie zadziwic.
Wiem ze jest niemale, ale co to znaczy?
ze jak szef zaproponuje Ci seks to sie zgodzisz ?
tylko dlatego ze zarabiasz np 4 tys brutto i masz kredyt 1500 miesiecznie
?
Molestowanie niczego nie usprawiedliwia.
Wyjasnia, ale nie usprawiedliwia.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt w³±¶nie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
Dlugo nad tym myslales, czy tez masz po prostu slabszy dzien?
krotko.
Post by Hania
Za duzo sie naogladales amerykanckich filmow, gdzie haraktery sa
jednoplaszczyznowe. Pewnie, ze sa ludzie ulegajacy modom, ale nie wszyscy
lubiacy seks to ci, ktorzy sa fanami kosmo
Nigdy tego nie sugerowalem.
Przytocz cytat na podstawie ktorego odebralas ze tak mysle

(aby zburzyc Twa spiskowa teorie
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
dziejow podam, ze sama tego trypu badziewia nie czytam, chyba, ze u fryzjera
albo po saunie ;-))))))
Spoko, ja CI nie zaluje.
Sam czytalem nie jeden numer.
Ale na przestrzeni czasu czytajac co kilka miesiecy mam wrazenie ze
schodzi na psy.
Choc czyta przyjemnie.
Ale podobnie TV tez moze byc przyjemne a ogladanie w nadmiarze cofa
umyslowo IMHO.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
Kto ma racje, stawia kolacje.
Czuje sie zaproszony :P
hehe
Bedzie wino ? (lubie biale polslodkie)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi.
Skop ogrodek, pomoz matce, pojdz do hospicjum i zajmij sie czyms pozytecznym,
to Ci zmatrwienia przejda.
Az tak bardzo mnie nie martwi :P
wystarczy spotkanie z odpowiednia kobieta i mam gdzies cala reszte swiata
:)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie...
Sama sobie poradzi, nie ukladaj komus zycia!
NIe rozumiem.
Nie ukladam jej zycia.
O co CI chodzi?
moja siostra studiuje zaocznie i potrzebuje pieniedzy na studia.
Mam wrazenie ze masz jakis kompleks :) a moze i nie, ze to tylko
przewrazliwienei :)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Wiesz, moze niektore z nas obudzily sie za pozno i spogladajac wstecz maja
gdzies fochy meza-pana i wladcy, co to gada: ubierz dluga spodnice, w
krotkiej zbyt ponetnas.
:) bez komentarza.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ?
Bywa roznie, za to bezkrytycznosc Polakow wobec siebie i roszczeniopwosc
wobec partnerek mnie powala.
Jak nie podobaja to zlewaj ich.
Ja nie lubie palaczek wiec je zlewam.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.
A co maja do tego studia? Znam wielu bucow z tytulem mgr.
Zgoda, ale wsrod moich znajomych studia jednak skonczyli bardziej
rozgarnieci.
Inni "jakos" przerywali studia lub nawet na nie sie nie dostali.

A co do hamow. to meska pycha jest nieskonczona ! (sa oczywiscie wyjatki
:) )
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Jak ktos ma ochote mi cos napisac to zapraszam, mo¿e byæ takze priv.
Na grupe, na grupe!
OKI OKI :)

ile masz lat ? ze tak sie obruszasz ? na stalego bywalca tej grupy :)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
PS1. Tez chcialbym by kobieta moja byla dobra w lozku, ale nie koniecznie
musi uczyc u "sekstrenera". Wystarczy by byla otwarta, pozadala mnie, a
mysle ze mozemy sie dogadac i nauczyc wzajemnie jak sprawiaæ sobie
przyjemnosc.
A co zrobisz, gdy trafisz na namietna kochanke? Bedziesz ja podejrzewal od
razu o praktyki u "sekstrenera"? Tak mi sie widzi po przeczytaniu Twych
wynurzen.
Zle widzi :) eh to kobiecie dopowiadanie :)
Zapytaj. Odpowiem Ci.
NIe ma dla mnie tematow tabu. Grupa potwierdzi.
Super kochanke (jak dla mnie) spotkalem w kobiecie majaca przede mna tylko
meza i jeszcze jednego Pana.
i znam tez mezczyzne ktory chwalil swoja kochanke ktora przed nim kochala
sie tylko z mezem.
Super kochanka nie oznacza ze miala sekstrenera, ze miala milion
stosunkow.
Znaczy tylko ze lubi to i jest otwarta :).
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Zreszta pamietam ze niedawno podawali gdzies wyniki badan ile kobiet w
polsce i mezczyzn zadowolonych ze swojego zycia seksualnego i duza
wiekszosc byla zadowolona (moze nawet czesciej faceci niz kobiety - ale
nie jestem pewien, pamiec juz nie ta :) ) , to byly liczby rzêdu 70-90%
Smiem watpic, widzac zahamowania u facetow.
Myslisz ze kazdy ma tak wygurowane oczekiwania jak Ty?
Ja nie watpie, bo znam swoje oczekiwania i wiem ze niewiele trzeba bym
czul sie zadowolony.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
To po prostu uklon w strone wszelkich zwiazkow. No chyba, ze myslisz, iz
tylko w malzenstwie seks jest dozwolony, lub co gorsza...ze zona to juz nie
partnerka, a wlasnosc...
bla bla.
oczywiscie nie sadze tak.
A co do wszelkich zwiazkow to masz racje. nie patrzylem na to w ten
sposob.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
A moze w dzisiejszych czasach "kobieta sukcesu" nie ma czasu na dzieci i
meza. Zreszta sa jej niepotrzebni.
Wiesz, mi zrzedzaca kupa nieszczescia w postaci ex meza po roku malzenstwa
tez sie okazala niepotrzebna. Sama musialam robic droibne prace remontowe, bo
on byl "od wyzszych rzeczy", pieniadze sie dziwnie rozplywaly, po czasie
dowiedzialam sie, ze ex bardzo hazardzik lubil, no przeciez to takie meskie,
a dzieci z byle kim miec nie bede, czuje odpowiedzialnosc za powstanie nowej
istoty i nie pozwole sobie na bezmozgie skazywanie dziecka na biede czy
kalectwo emocjonalne.
Sama widzisz jak bylas naiwna.
Moze dlatego taka jestes teraz cieta :)
Post by Hania
Poza tym nasze "kochane" panstwo tak dba o rodziny, ze nawet przy dwojgu
pracujacych utrzymanie dziecka to mission impossible (biorac pod uwage nie
tylko kupki i zupki, ale dobra edukacje, ladne ciuchy i rozrywki)
jaaaaasne.
a moze wezmy jeszcze wlasny samochod dla dziecka, komorka dla 3 latka itd.
Kelner do obiadu i sekstrener dla matki hehe
W ten sposob patrzac malo kto mialby dzieci.

Przytocze fajne zdanie:
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu"
czujesz?
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
£apa³y chwile szczescia, ale w sumie nie umia³y go utrwaliæ.
No coz, i niektorzy mezczyzni do konca zycia beda szukac dziury w calym ;-))
chyba nie skumalem, pijesz do mnie ?
ja napewno popelnilem wiele bledow.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Kobiety których problemy by³y jakie¶ takie dziwne i wynikj±ce w³a¶nie z
ich pewnego rodzaju egocentryzmu .
Popatrz na siebie.
Co chcesz ode mnie ?
Jestem troche egoista, ale nie egocentrykiem. Daleko mi do tego.
IMHO.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Prosze nie pisac ze jestem wrogiem kobiet.
Moze nie wrogiem, ale obawiasz sie naszej seksualnosci.
Obawiam waszej moralnosci.
Tego ze nie rozpoznaje waszych klamstw, ze ufam wam, ze oszukacie mnie i
ja nawet nie zauwaze.
Brak mi waszej intuicji.
Wiec po doswiadczeniach jestem ciut podejrzliwy...
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Bo je bardzo lubie itd, po
prostu pewne elementy nie podobaja.
Ale elementu seksualnosci nie da sie wylaczyc :DDDD
i bardzo dobrze :)
grunt by mial pewne oparcie na zasadach etycznych.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
tak jak pewnie wielu kobietom nie podoba meska upierdliwosc,
zainteresowanie seksem, sportem i innymi "niezyciowymi" sprawami itd.
Meska upierdliwosc bardzo mi nieodpowiada, zas seks i sport sa ok:))) (a jak
chce sie gapic przez 1.5 godz na 22 chlopa uganiajacych sie za kawalkiem
skory, to jepo prawo i sprawa, ja w tym czasie sobie pojde na basen)
OKI
pozdr
PiotrP

PS ciekawe czy odpiszesz na moj "agresywny" mail
Hania
2004-04-20 16:52:09 UTC
<***@wp.pl> napisal(a):

Na wstepie pisze, ze nie odpowiadam na wszystko, o motywach pisze ponizej.
Jesli chodzi o szanownych UGD ktorzy nie lubia czytac ciagle tego samego
informuje, ze z ponizszej korespondencji wynika na pewno jedynie to, ze z
panem Pastuszka to sobie mozna gadac metoda "dziad do obrazu" (moge se byc
dziadem raz ;-) reszta jest jeno pitu-pitu przekomarzaniem. Kto bral udzial
juz w tej dyskusji niczego odkrywczego tu nie znajdzie. No ale Pastuszka raz
chcial, by milczec, raz, by mu odpisac, no to wybralam to drugie.
Post by Piotr Pastuszka
od reki ?
nie zaakceptujesz faceta ktory chcialby sie przy Tobie tego nauczyc ?
jezeli tak to przykro mi.
i wcale nie dziwie Twojemu roczarowaniu o ktorym dalej piszesz odnosnie
meskich umiejetnosci.
Chcesz fachowca to sobie go KUP. (cynizm, tak ze nie odpisuj na to)
Ehm, wiesz, nie musze kupowac ;-) Odnosnie pierwszej czesci-owszem, nie
zaakceptuje. Z ochota pokaze, co mi sprawia przyjemnosc uczac sie tego samego
od partnera, ale wybacz, nauczycielka nie bede, nie musi ci byc przykro, bo i
tak sie z toba nie lozenie ;-)))
Post by Piotr Pastuszka
Ale jak jestes na spotkaniu to "wypada" cos powiedziec na poruszane tam
tematy.
Inaczej zostajesz gburem lub wyniosla zdzira :)
Wiesz, tu jest wlasnie clou: strawie gburowatego faceta i wyniosla zdzire,
niz gburowata babe i wynioslego rozhisteryzowanego, rozmemlanego i
czepialskiego, przemadrzalego faceta, hmm ;-)
Post by Piotr Pastuszka
Ty do tego podchodzisz jak pisalas z przymrozeniem OKA.\
Super, ale niektore osoby moge traktowac jako powazny wyznacznik bycia
nowoczesnym, cool itp.
Wiesz, nie zbawisz calego swiata ignorantow, heee, a Ty nie zgrywaj kolejnego
Konrada Walenroda.
Post by Piotr Pastuszka
Czasem owszem, ale regualrne czytanie to imho objaw glupoty .
(podkreslam IMHO)
a jednak wartosciujesz ludzi, jakim prawem?
Post by Piotr Pastuszka
bla bla.
no tak, widze w watku, ze nie tylko mnie kopnal zaszczyt takiej konwersacji.
Dziwisz sie pozniej, ze nikt ci nie odpisuje? No to bablaj se w kaciku.
Post by Piotr Pastuszka
to jak mowienie ze mezczyzni sa inteligentniejsi od kobiet.
srednia mezczyzn np 100.1 a kobiet 97.7.
To sie nazywa manipulacja kolezanko :).
A testy inteligencji opieraja sie puki co na wiedzy, a wiecej babin konczy
kariere naukowa wczesniej niz mezczyzni, stad moga byc i takie wyniki.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
z posiadania falbaniastej bluzeczki, ale i z zycia zawodowego, co w tym
zlego???
ZLego ze to jest debilne :)
Nie narzucaj swego zdania, a falbanki sa OK...dla mnie i dla facetów, dla
których je ubieram tez :-P, tobie podobac sie nie musza
Post by Piotr Pastuszka
IMHO nie. po prostu dbaja o prawde historyczna. Analogicznie ja chcialbym
aby pozycja wygladu i seksu nie byla przeceniona.
Ehm, to juz na glosiciela calej prawdy, jedynej prawdy i ...gówno-prawdy
siebie mianowales? Ave!
Post by Piotr Pastuszka
rozumiem ze Cie to nie interesowalo OK.
ale mnie ciekawilo 1 raz bo nie znalem tego programu,
Ale jak bohaterowie znikneli to i mnie zainteresowanie zniklo.
Ehm, really, facet interesujacy sie tego typu programem, cóz, delikatnie
mówiac-nie jest z mojej bajki , brrr.
Post by Piotr Pastuszka
Rozbilas moja wypowiedz, ktora sklada z uzupelniajacych pytan
pomocniczych.
Nieladnie.
A Ty odpowiadasz jedynie: usmiechem, gdy czyjas wypowiedz ci sie podoba, lub
gdy w swym patencie na wiedze nie zauwazasz, ze ktos sie z twoich wynurzen
brechta, badz tez zarzutami, iz ktos nie rozumie co napisales...jakos nie
przyjmujac do wiadomosci, ze chyba cos z Twoimi wypowiedziami nie tak, skoro
wszyscy zrozumieli je podobnie, ewentualnie, gdy totalnie nie wiesz, co
napisac, a of kors chcesz zaistniec-piszesz bla, bla, badz zarzucasz
adwersarzowi cynizm. Wiesz, splonkowalabym Cie, z takiego wzgledu, ze w
przeciwienstwie do Ciebie znam Twoj sposob myslenia i przewiduje tresc, a
raczej beztresc i bezradnosc w ich forsowaniu, ale...nie moge altluka czy
innego czytnika stosowac w pracy, jeno przez stronki, no i musze sobie
zawracac te moje 97,costam_po_ulamku% waszej sredniej lepetynki i pamietac,
by nie wchodzic z Toba w bezplciowe dysputy, no ale coz, da sie zrobic.
Post by Piotr Pastuszka
? gdzie moje zaklamanie ? Pani ?
co takiego napisalem ze tak pomyslalas ?
przeczytaj jeszcze raz co napisalem.
Nie chce mi sie, skoro facet 31 letni nie umie brac udzialu w konwersacji, w
ktorej narzucil temat, tylko ucieka gdzies na priv lub kaze nieodpisywac, gdy
mu niewygodnie.
Post by Piotr Pastuszka
Jasne! i wieksze czlonki, do tego robia minete jak mistrz swiata :) hehe,
kobieto nie kpij z ludzkiej inteligencji.
Czasami jedynie w nia watpie.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
groznym dla Ciebie zachodzie panowie bardziej dbaja o siebie, niz Polacy.
So ?
Kobiety tez,
rotfl, czy Ty kiedykolwiek wylazles ze swego religijnego zadupia? Czy
widziales, jak wyglada wiekszosc europejek, albo dlaczego przyjezdzajacy tu
europejczycy tak sie slinia w naszych pubach?
Post by Piotr Pastuszka
a tylko 17 % facetow spalo ze swoimi kobietami szefami......
Nie zastanawia Cie roznica? mnie nie, bo znam odpowiedz.
Wladza podnieca. Dotyczy to tez i mezczyzn, ale kobiety widocznie nie
lubia sie spoufalac z pracownikami.
Ale Ty pieprzysz jak pokrecony. A moze generalnie stanowiska kierownicze
powierzane sa czesciej mezczyznom? Kto ci tez powiedzial, ze spanie z szefem
pod presja wizji utraty pracy to przyjemnosc? Litosci!
Post by Piotr Pastuszka
ze jak szef zaproponuje Ci seks to sie zgodzisz ?
Jakbym miala 3 dzieci i niepracujacego meza w regionie objetym bezrobociem, z
zerowa szansa znalezienia czegos innego i zerowych oszczednosciach
potrzebnych do zalozenia swojego biznesu-tak, ale na pewno nie z przyjemnosci.
Post by Piotr Pastuszka
Molestowanie niczego nie usprawiedliwia.
Wyjasnia, ale nie usprawiedliwia.
Odrealnione pieprzenie podobne do tego serwowanego przez pana ksiundza z
ambony, ktory kaze juz w wielki czwartek nie pracowac...a jego gosposia na
plebanii zapierdala w kuchni do niedzieli.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Dlugo nad tym myslales, czy tez masz po prostu slabszy dzien?
krotko.
to nie mysl wiecej, bo i tak ci sie nie zmnieni.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
lubiacy seks to ci, ktorzy sa fanami kosmo
Nigdy tego nie sugerowalem.
Oooo, rzesz, spadlam z krzesla!
Post by Piotr Pastuszka
hehe
Bedzie wino ? (lubie biale polslodkie)
Huh, jak moje ciotki, dosladzane wino, to nie wino, tylko zajzajer.
Post by Piotr Pastuszka
Az tak bardzo mnie nie martwi :P
wystarczy spotkanie z odpowiednia kobieta i mam gdzies cala reszte swiata
:)
No wiiidzisz, baby ci trza, to i moze cie oswieci, hee (ale nie lyp w moja
strone, rotfl)
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
A co maja do tego studia? Znam wielu bucow z tytulem mgr.
Zgoda, ale wsrod moich znajomych studia jednak skonczyli bardziej
rozgarnieci. Inni "jakos" przerywali studia lub nawet na nie sie nie
dostali.
A innym, ktorzy maja wyrazne zainteresowania, ktore cale zycie rozwijaja
wychodza super biznesy. Wiesz, o niebo wole szczesliwego mechanika, niz
sfrustrowanego magisterka. Studia to teraz kazdy glupi konczy, poza tym u nas
jest durny kult siedzenia za biurkiem, nawet, gdy ktos bez sensu przeklada
papiery z kupy na kupe jest powszechnie w wiekszej estymie, niz elektryk
majacy w paluszku swoj fach.
Post by Piotr Pastuszka
ile masz lat ? ze tak sie obruszasz ? na stalego bywalca tej grupy :)
Kurde, niezly dzis aerobic: spadanie z krzesla i montowanie sie na miejscu-
dzieki, miesnie mi sie wzmocnia! To, ze strugasz meile od lat tutaj (eech,
przypominam sobie), ma cie niby upowazniac do patentu na wiedze?
Odnosnie pierwszej czesci: za miesiac stuknie mi 30, ale siem s toba nie
lozenie, wybij se z glowy.Z Giertychem tez nie, ani z Rokita (nawet, gdy sie
rozwioda, hee)
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
A co zrobisz, gdy trafisz na namietna kochanke? Bedziesz ja podejrzewal
od razu o praktyki u "sekstrenera"? Tak mi sie widzi po przeczytaniu Twych
Post by Hania
wynurzen.
Zle widzi :) eh to kobiecie dopowiadanie :)
Wnioskuje jeno, nie dopowiadam, dopowiadalabym, gdybys sie tak zajadle nie
wypowiadal, tu mam jednak klarowna syt. No widze z drugiego zdania, iz bardzo
ci pasuje ta teza o 97% ;-)
Post by Piotr Pastuszka
NIe ma dla mnie tematow tabu. Grupa potwierdzi.
Grupa pewnie ma dosyc Twego zastania umyslowego. To, ze bierzesz udzial w
dyskusji na wszystkie tematy nie jest rownoznaczne z nietraktowaniem czegos
jako tabu, jako cos brudnego i grzesznego.
Post by Piotr Pastuszka
Super kochanke (jak dla mnie) spotkalem w kobiecie majaca przede mna tylko
meza i jeszcze jednego Pana.
Ja tam jeszcze kocham tatusia. I od razu, ehm, nie widzialam jakis brakow
(jeszcze w pewnym wieku pewne niedoskonalosci sie wybacza)-albo to lubisz,
albo nie. A jak nie lubisz, tylko sie starasz, to juz imo wlasnie jest
sztuczne....moze o tym Twea rozprawka? Dla mnie to moze jakis margines
obejmowac...no i ten margines (brzmi pejoratywnie, chodzi mi o maly procent)
to raczej Cosmo nie czytuje z pasja, moze zmusza sie do jakis poradnikow...
Post by Piotr Pastuszka
Super kochanka nie oznacza ze miala sekstrenera, ze miala milion
stosunkow.
Znaczy tylko ze lubi to i jest otwarta :).
Albo miala kilku fajnych partnerow, z ktorymi tworzyla zwiazki i czula sie w
nich bezpiecznie, a ze potem cos nie wyszlo, to sie babina nie powiesila ;-)
Post by Piotr Pastuszka
Myslisz ze kazdy ma tak wygurowane oczekiwania jak Ty?
Ja nie watpie, bo znam swoje oczekiwania i wiem ze niewiele trzeba bym
czul sie zadowolony.
Wiesz, dla mnie 5 minut pod koldra na milczka i przy zgaszonym swietle to nie
seks, tylko jakies frustrujace zdazenie.
Post by Piotr Pastuszka
Sama widzisz jak bylas naiwna.
Moze dlatego taka jestes teraz cieta :)
No widzisz, tez uwazam, ze za naiwnosc to sie ciezkie wiezienie nalezy-moze
by sie babiny czegos nauczyly ZANIM popelnia blad. Ale bledy tez sa po to, by
wyciagnac z nich wnioski-polecam, dziala ;-)
Post by Piotr Pastuszka
a moze wezmy jeszcze wlasny samochod dla dziecka, komorka dla 3 latka itd.
Kelner do obiadu i sekstrener dla matki hehe
W ten sposob patrzac malo kto mialby dzieci.
Ale cie ten sekstrener boli, Boshe!
Post by Piotr Pastuszka
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu"
czujesz?
Nie. Czuje za to wstret do ludzi klepiacych dzieci jak slepe kroliki, a potem
wyjacych, ze cos tam im sie nalezy.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Lapaly chwile szczescia, ale w sumie nie umialy go utrwalic.
No coz, i niektorzy mezczyzni do konca zycia beda szukac dziury w calym
;-))
chyba nie skumalem, pijesz do mnie ?
Skumales od razu, tylko pajaca robisz, choc nie odbieraj wszystkiego tak
personalnie. Nie tylko do Ciebie.
Post by Piotr Pastuszka
Obawiam waszej moralnosci.
A jaka to moralnosc karze Ci wartosciowac ludzi wg upodoban
seksualnych/wyksztalcenia/preferencji kolorystycznych?
Post by Piotr Pastuszka
Tego ze nie rozpoznaje waszych klamstw, ze ufam wam, ze oszukacie mnie i
ja nawet nie zauwaze.
Brak mi waszej intuicji.
Wiec po doswiadczeniach jestem ciut podejrzliwy...
Ciut za bardzo imo. Widzisz, ja tam cie nie klamalam, ze szlag mnie trafil po
twych slowach i w takiej konwencji bede pisala. To nie jest zadna zacietosc.
Po prostu sie z toba nie zgadzam, wytykam ci niescislosci, na co reagujesz
albo udawaniem idioty, albo niby-niezrozumieniem.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Ale elementu seksualnosci nie da sie wylaczyc :DDDD
i bardzo dobrze :)
A pare linijek wyzej to ci sie nie podobalo? No prosze, jak to sie ludziom
zmienia, podziawiam predkosc dostosowania!
Post by Piotr Pastuszka
grunt by mial pewne oparcie na zasadach etycznych.
Czyli jednak w skarpetkach, pod koldra i przy zgaszonym swietle
Post by Piotr Pastuszka
PS ciekawe czy odpiszesz na moj "agresywny" mail
Niestety tylko Ty go tak nazwales, dla mnie jest to ekspresja obaw i
frustracji. Mialam nie odpisywac, w sumie moj mail nie rozni sie od innych
uczestnikow dyskusji. Wiesz, nie bede Cie juz czytala, za to moja opinia
pokrywa sie tocka w tocke z opinia Niny,) moze jej wypowiedz sobie przeczytaj
z 5 razy), tylko jej jest bardziej ogledna w slowach, ja tak nie chce, gdy
widze takie bzdety.
Widze, ze dopuki onej baby sobie nie znajdziesz, to zawsze bedziesz tak
pitolil, wiec wybacz_no.2, ze ci nie odpowiem, jesli cos odstukasz, bo wiem,
co odstukasz.

Zdrowki na dalszej chwalebnej drodze zycia
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Piotr Pastuszka
2004-04-20 22:22:14 UTC
Post by Hania
Na wstepie pisze, ze nie odpowiadam na wszystko
To oczywiste kolezanko, to norma na grupach dyskusyjnych inaczej watek
nigdy by nie skonczyl :P
Post by Hania
Jesli chodzi o szanownych UGD
co to jest UGD?
Post by Hania
juz w tej dyskusji niczego odkrywczego tu nie znajdzie. No ale Pastuszka raz
chcial, by milczec, raz, by mu odpisac, no to wybralam to drugie.
gdzie to chcial by milczec ?
w jednym miejscu napisalem bys nie odnosila do cynicznego zdania.
Czy naprawde ciezko bylo to zauwazyc ?.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
od reki ?
nie zaakceptujesz faceta ktory chcialby sie przy Tobie tego nauczyc ?
jezeli tak to przykro mi.
i wcale nie dziwie Twojemu roczarowaniu o ktorym dalej piszesz odnosnie
meskich umiejetnosci.
Chcesz fachowca to sobie go KUP. (cynizm, tak ze nie odpisuj na to)
Ehm, wiesz, nie musze kupowac ;-) Odnosnie pierwszej czesci-owszem, nie
zaakceptuje. Z ochota pokaze, co mi sprawia przyjemnosc uczac sie tego samego
od partnera, ale wybacz, nauczycielka nie bede, nie musi ci byc przykro, bo i
tak sie z toba nie lozenie ;-)))
:)
z taka kobieta jak Ty to bym nie chcial, napewno bys mnie w kompleksy
wcisnela :P
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Czasem owszem, ale regualrne czytanie to imho objaw glupoty .
(podkreslam IMHO)
a jednak wartosciujesz ludzi, jakim prawem?
prawem kaduka :P
a nie wartosciowuje a oceniam.
to jest moja ocena na moj uzytek wyrazona publicznie.
tak jak moge powiedziec ze bylem glupcem 10 lat temu.
dzis takze w niektorych sprawach jestem, ale nie zmienia to mojego zdania
powyzej.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
bla bla.
no tak, widze w watku, ze nie tylko mnie kopnal zaszczyt takiej konwersacji.
Dziwisz sie pozniej, ze nikt ci nie odpisuje? No to bablaj se w kaciku.
nie dziwie :)
jak ktos stosuje takie argumenty to oczywiscie ze nei zalezy mi na
odpisywaniu.
Kobieto, ja nie buduje swojego poczucia wlasnej wartosci na podstawie tego
co ktos mi napisze.
Nie placze z tego powodu, ani nie raduje sie :)
Po prostu adrenalina mi rosnie :)
emocje
zycie,
walka
( i jak kolega kiedys na forum calej firmy napisal "krew musi sie
polac...." - zabil mnie tym tekstem )
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
to jak mowienie ze mezczyzni sa inteligentniejsi od kobiet.
srednia mezczyzn np 100.1 a kobiet 97.7.
To sie nazywa manipulacja kolezanko :).
A testy inteligencji opieraja sie puki co na wiedzy, a wiecej babin konczy
kariere naukowa wczesniej niz mezczyzni, stad moga byc i takie wyniki.
?
to chyba nieprawda.
inteligencja w jakims stopniu opiera na wiedzy, ale raczej podstawowej.
a co do karier to podobno wiecej kobiet w polsce konczy studia...
(tak przynajmniej grzmia wszystkie media)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
z posiadania falbaniastej bluzeczki, ale i z zycia zawodowego, co w tym
zlego???
ZLego ze to jest debilne :)
Nie narzucaj swego zdania, a falbanki sa OK...dla mnie i dla facetów, dla
których je ubieram tez :-P, tobie podobac sie nie musza
:)
udajesz znowu :)
przeciez nie chodzi o falbanki a pisaki, ale rozwijac watku bardziej nie
bede bo napewno wiesz ze zmanipulowas moje slowa.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
IMHO nie. po prostu dbaja o prawde historyczna. Analogicznie ja chcialbym
aby pozycja wygladu i seksu nie byla przeceniona.
Ehm, to juz na glosiciela calej prawdy, jedynej prawdy i ...gówno-prawdy
siebie mianowales? Ave!
Nie
Ja nie mianuje sie nikim, po prostu pisze swoje opinie.
Czy wg Ciebie pisanie wlasnej opini to juz mianowanie sie na glosiciela
prawdy ?
jezeli tak czy Ty takze nie mianowalas sie w ten sposob?
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
rozumiem ze Cie to nie interesowalo OK.
ale mnie ciekawilo 1 raz bo nie znalem tego programu,
Ale jak bohaterowie znikneli to i mnie zainteresowanie zniklo.
Ehm, really, facet interesujacy sie tego typu programem, cóz, delikatnie
mówiac-nie jest z mojej bajki , brrr.
jasne, jedni lubia matki, inni corki :)
nie planowalem byc w Twojej bajce
wystarczy mi moja i alicja :)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Rozbilas moja wypowiedz, ktora sklada z uzupelniajacych pytan
pomocniczych.
Nieladnie.
A Ty odpowiadasz jedynie: usmiechem, gdy czyjas wypowiedz ci sie podoba, lub
gdy w swym patencie na wiedze nie zauwazasz, ze ktos sie z twoich wynurzen
brechta,
czasem zauwazam , czasem nie.
to normalne gdy sie pisze.
nie sadzisz ?
Post by Hania
badz tez zarzutami, iz ktos nie rozumie co napisales...
a co nie moge ?
skoro tak uwazam ?
mam Ci powiedziec " kochanie, masz racje, ale..." ?
nie badz smieszna :)
Post by Hania
jakos nie
przyjmujac do wiadomosci, ze chyba cos z Twoimi wypowiedziami nie tak, skoro
wszyscy zrozumieli je podobnie,
Nie wszyscy a tylko te kobiety ktore odpowiedzialy.
i okazalo ze tylko te ktore uwielbiaja seks.
Czy Wy macie kompleks ?
Ja nie pisalem o Was, bo Was nie znam.
Pisalem o czyms calkiem innym, szkoda ze nie zauwazylas.
mimo ze swoje pytanie (uwaga PYTANIE), powtorzylem w roznych formach kilka
razy.
a mimo to nadal brak zrozumienia.
Czy to ja jestem zly ? czy to Wy zachowujecie emocjonalnie ?
Post by Hania
ewentualnie, gdy totalnie nie wiesz, co
napisac, a of kors chcesz zaistniec-piszesz bla, bla, badz zarzucasz
adwersarzowi cynizm.
bo na cynizm nie ma jak odpowiedziec.
na tym polega cynizm.
sprowadzenie czegos do absurdu.
Jak mozna z czyms takim polemizowac ?
ja nie potrawie ( jezeli Ty potrafisz punkt dla Ciebie)
Post by Hania
Wiesz, splonkowalabym Cie, z takiego wzgledu, ze w
przeciwienstwie do Ciebie znam Twoj sposob myslenia
Ja nie znam swojego sposobu myslenia....
Kobieca zarozumialosc jest widze niewiele mniejsza od pychy mezczyzn.
eh
Post by Hania
i przewiduje tresc, a
raczej beztresc i bezradnosc w ich forsowaniu,
atak na osobe, szkoda ze taki mierny :P
Post by Hania
ale...nie moge altluka czy
innego czytnika stosowac w pracy, jeno przez stronki, no i musze sobie
zawracac te moje 97,costam_po_ulamku% waszej sredniej lepetynki i pamietac,
by nie wchodzic z Toba w bezplciowe dysputy, no ale coz, da sie zrobic.
sorry, ale tam sie pomylilem,
chodzilo o 99,7
dziwne ze nikt nie zwrocil na to uwage :)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
? gdzie moje zaklamanie ? Pani ?
co takiego napisalem ze tak pomyslalas ?
przeczytaj jeszcze raz co napisalem.
Nie chce mi sie, skoro facet 31 letni nie umie brac udzialu w
konwersacji, w
Post by Hania
ktorej narzucil temat,
Nie umiem ?
co to za argument.
Pani, przeciez takim tekstem pogr±¿asz sie.
brak przytoczenia argumentu o ktory prosze a na podstawie ktorego
napisalas swoja NIEPRAWDE. \
jest imho dyskwalifikujacy z dalszej dyskusji.
Czy tak trudno przyznac sie do bledu i powiedziec, ze sie przesadzilo ?
Post by Hania
tylko ucieka gdzies na priv
nie uciekam, nie rozumiem o co chodzi ?
Post by Hania
lub kaze nieodpisywac, gdy mu niewygodnie.
to tez nieprawda, odnioslem na poczatku maila do tego.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
groznym dla Ciebie zachodzie panowie bardziej dbaja o siebie, niz Polacy.
So ?
Kobiety tez,
rotfl, czy Ty kiedykolwiek wylazles ze swego religijnego zadupia?
Czy tak rozmawiasz tez ze swoim ojcem ?
matka, chlopakiem ?
sorry, ale do Twojego poziomu to nie zejde.
Post by Hania
Czy
widziales, jak wyglada wiekszosc europejek,
nie widzialem.
Post by Hania
albo dlaczego przyjezdzajacy tu
europejczycy tak sie slinia w naszych pubach?
Nie wiem , bylem tylko kilka razy i szczerze mowiac nie widzialem
ciekawych kobiet.
same tapety z petem w zebach.
(ale to w warszawie i to kilka lat temu - juz z 4 lata nie bylem w zadnym
pubie)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
a tylko 17 % facetow spalo ze swoimi kobietami szefami......
Nie zastanawia Cie roznica? mnie nie, bo znam odpowiedz.
Wladza podnieca. Dotyczy to tez i mezczyzn, ale kobiety widocznie nie
lubia sie spoufalac z pracownikami.
Ale Ty pieprzysz jak pokrecony. A moze generalnie stanowiska kierownicze
powierzane sa czesciej mezczyznom?
Pisalem spaniu z kobietami szefami !.
czyli do badan wzieto mezczyzn ktorzy maja za szefa kobiete.
Aczkolwiek masz racje. Musi to miec wplyw.
Post by Hania
Kto ci tez powiedzial, ze spanie z szefem
pod presja wizji utraty pracy to przyjemnosc?
NIkt, a czy ja to napisalem ?
GDZIE ?
HAlo??????
jest tu kto ?
Post by Hania
Litosci!
"No mercy" jak to spiewal "billy idol" a moze metalika? kij z nimi.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
ze jak szef zaproponuje Ci seks to sie zgodzisz ?
Jakbym miala 3 dzieci i niepracujacego meza w regionie objetym
bezrobociem, z
Post by Hania
zerowa szansa znalezienia czegos innego i zerowych oszczednosciach
potrzebnych do zalozenia swojego biznesu-tak, ale na pewno nie z przyjemnosci.
Szkoda,
gdyby cos takiego zrobila moja zona to chyba bym sie rozwiodl.
Jak bys nie miala meza to moze bym zrozumialbym,

ale gdy on jest, to powinna poskarzyc mezowi, by ten polamal tamtemu
chamowi nogi.
Nigdy nie zrozumiem takiej logiki jaka przedstawilas.
Zawsze jest alternatywa.
Ale skoro tak jest latwiej.
(choc wiem ze bez przyjemnosci - to nadal uwazam to za upodlajace tak dla
kobiety jak i jej meza - ja raczej nie zniosl bym takiego zachowania zony)
To nie wojna przeciez.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Molestowanie niczego nie usprawiedliwia.
Wyjasnia, ale nie usprawiedliwia.
Odrealnione pieprzenie podobne do tego serwowanego przez pana ksiundza z
ambony, ktory kaze juz w wielki czwartek nie pracowac...a jego gosposia na
plebanii zapierdala w kuchni do niedzieli.
wcale nie odrealnione.
W skrajnym przypadku po takim wymuszeniu poszedlbym na miejscu kobiety na
policje i zglosil bym gwalt, obdukcje itd.
moze nie poszedl by siedzie, ale moze nie krzywdzil by innych.
KObieca bezmyslnosc wlasnie skazuje na powtarzanie przez szefa tego
zachowania w stosunku do kolejnych pracownic.
Nie zrozumiem tego. (tak wiem jestem glupi i jestem odrealniony)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
lubiacy seks to ci, ktorzy sa fanami kosmo
Nigdy tego nie sugerowalem.
Oooo, rzesz, spadlam z krzesla!
krzeslo takie slabe?
stluklas sobie posladki ?
oh jak mi przykro.

Ponownie prosze o cytat.
Ale skoro masz nie odpisywac to wiec prosze pewnie po proznicy.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
hehe
Bedzie wino ? (lubie biale polslodkie)
Huh, jak moje ciotki, dosladzane wino, to nie wino, tylko zajzajer.
?
nie rozumiem, ale co tam.
Post by Hania
wychodza super biznesy. Wiesz, o niebo wole szczesliwego mechanika, niz
sfrustrowanego magisterka.
ja tez analogiczna kobiete.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
ile masz lat ? ze tak sie obruszasz ? na stalego bywalca tej grupy :)
dzieki, miesnie mi sie wzmocnia! To, ze strugasz meile od lat tutaj (eech,
przypominam sobie), ma cie niby upowazniac do patentu na wiedze?
nie mam patentu, skad ta mysl ?
po prostu zartuje.
dodalem nawet usmieszek, ale chyba slabo widoczny ......
Post by Hania
Odnosnie pierwszej czesci: za miesiac stuknie mi 30, ale siem s toba nie
lozenie, wybij se z glowy
oh, jezu :(
zalamie sie ,
cala noc bede plakac, a rano podetne sobie zyly :P
hehe.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
A co zrobisz, gdy trafisz na namietna kochanke? Bedziesz ja podejrzewal
od razu o praktyki u "sekstrenera"? Tak mi sie widzi po przeczytaniu Twych
Post by Hania
wynurzen.
Zle widzi :) eh to kobiecie dopowiadanie :)
Wnioskuje jeno, nie dopowiadam,
tak ?
z ktorego zdania ?
prosze o cytat
zadziwiasz mnie.
Twoja inteligencja i domyslnosc co do tego "co autor mial na mysli" jest
wieksza niz samego autora.
Klaniam sie Pani.
Udzielasz korepetycji ?:P
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
NIe ma dla mnie tematow tabu. Grupa potwierdzi.
Grupa pewnie ma dosyc Twego zastania umyslowego.
Roznie bywa :)
nikt nie jest idealny.
... czekaj, chyba ze.... Hania ?:P
hehe - tak wiem to hamski cynizm.
Post by Hania
To, ze bierzesz udzial w
dyskusji na wszystkie tematy nie jest rownoznaczne z nietraktowaniem czegos
jako tabu, jako cos brudnego i grzesznego.
?
czy wiesz co to jest tabu ?
moze myle, ale o ile pamietam jest to temat, o ktorym sie nie mowi.
skoro mowie, to nie jest to dla mnie tabu
a co do brudnosci to fakt sa takie rzeczy ktore mi nie podobaja
ale co do grzechow, niestety nie wierze w grzech (bo nie wierze w BOga -
jestem tylko przypuszczajacym)
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Super kochanke (jak dla mnie) spotkalem w kobiecie majaca przede mna tylko
meza i jeszcze jednego Pana.
Ja tam jeszcze kocham tatusia. I od razu, ehm, nie widzialam jakis brakow
(jeszcze w pewnym wieku pewne niedoskonalosci sie wybacza)-albo to lubisz,
albo nie. A jak nie lubisz, tylko sie starasz, to juz imo wlasnie jest
sztuczne....moze o tym Twea rozprawka? Dla mnie to moze jakis margines
obejmowac...no i ten margines (brzmi pejoratywnie, chodzi mi o maly procent)
to raczej Cosmo nie czytuje z pasja, moze zmusza sie do jakis
poradnikow...

?
nie rozumiem tego powyzej.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Super kochanka nie oznacza ze miala sekstrenera, ze miala milion
stosunkow.
Znaczy tylko ze lubi to i jest otwarta :).
Albo miala kilku fajnych partnerow, z ktorymi tworzyla zwiazki i czula sie w
nich bezpiecznie, a ze potem cos nie wyszlo, to sie babina nie powiesila ;-)
bardzo mozliwe, tego nie neguje.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Myslisz ze kazdy ma tak wygurowane oczekiwania jak Ty?
Ja nie watpie, bo znam swoje oczekiwania i wiem ze niewiele trzeba bym
czul sie zadowolony.
Wiesz, dla mnie 5 minut pod koldra na milczka i przy zgaszonym swietle to nie
seks, tylko jakies frustrujace zdazenie.
na takich facetow trafialas ?
alez pech......
szkoda ze na mnie nie trafilas :P
a powaznie jezeli wiekszosc facetow jakis znalas byla taka to faktycznie
moze byc cienko.
ja z facetami nie bywam wiec nie wiem.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
a moze wezmy jeszcze wlasny samochod dla dziecka, komorka dla 3 latka itd.
Kelner do obiadu i sekstrener dla matki hehe
W ten sposob patrzac malo kto mialby dzieci.
Ale cie ten sekstrener boli, Boshe!
:) nie boli
zart.
to byl zart
znowu napisalem wprost hehe, ale znowu chyba nie zauwazone hehe
a Boshe to pewnie jakas nowomowa ?
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu"
czujesz?
Nie. Czuje za to wstret do ludzi klepiacych dzieci jak slepe kroliki, a potem
wyjacych, ze cos tam im sie nalezy.
ja tez.
czyli cos nas laczy :) :P
chyba sie zalamiesz ? hehe
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Obawiam waszej moralnosci.
A jaka to moralnosc karze Ci wartosciowac ludzi wg upodoban
seksualnych/wyksztalcenia/preferencji kolorystycznych?
Zadna,
nie robie tego.
Aczkolwiek nie kazde zachowanie i kazdego czlowieka lubie.
ALe to chyba oczywiste.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Tego ze nie rozpoznaje waszych klamstw, ze ufam wam, ze oszukacie mnie i
ja nawet nie zauwaze.
Brak mi waszej intuicji.
Wiec po doswiadczeniach jestem ciut podejrzliwy...
Ciut za bardzo imo.
Tez tak sadze czasem.
Post by Hania
Widzisz, ja tam cie nie klamalam, ze szlag mnie trafil po
twych slowach i w takiej konwencji bede pisala. To nie jest zadna zacietosc.
Po prostu sie z toba nie zgadzam, wytykam ci niescislosci, na co reagujesz
albo udawaniem idioty, albo niby-niezrozumieniem.
Jakos nie zauwazylem tego.
Szkoda,
pewnie nasz jezyk jest z roznych bajek :P
ja naprawde nie rozumiem wszystkiego tak jak Ty.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Ale elementu seksualnosci nie da sie wylaczyc :DDDD
i bardzo dobrze :)
A pare linijek wyzej to ci sie nie podobalo?
Tak ?
gdzie ?
moze sie czegos dowiem o sobie...
ZNowu prosze o cytat.
Post by Hania
No prosze, jak to sie ludziom
zmienia, podziawiam predkosc dostosowania!
30 lat jeszcze bedzie Cie zycie zadziwiac.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
grunt by mial pewne oparcie na zasadach etycznych.
Czyli jednak w skarpetkach, pod koldra i przy zgaszonym swietle
? o czym piszesz ?
o spaniu kobiet w nocy ?
kufa mac, to fakt, czesto kobiety lubia spac w skarpetkach, pod koldra,
przy zgaszonym swietle.
dzieki CI, naprawde wiele sie od Ciebie nauczylem.
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
PS ciekawe czy odpiszesz na moj "agresywny" mail
Niestety tylko Ty go tak nazwales, dla mnie jest to ekspresja obaw i
frustracji.
tez mi jest przykro.
Post by Hania
Widze, ze dopuki onej baby sobie nie znajdziesz, to zawsze bedziesz tak
pitolil, wiec wybacz_no.2, ze ci nie odpowiem, jesli cos odstukasz, bo wiem,
co odstukasz.
:) no comments
Post by Hania
Zdrowki na dalszej chwalebnej drodze zycia
dziekuje
Wzajemnie

PiotrP

PS. Moderatorzy mam nadzieje ze przepuscicie ten mail
Sam siebie zaskakuje, nigdy jeszcze tak zjadliwego maila do kobiety nie
napisalem.
Zawsze potepialem cynim, ale w tym przypadku zrobilem wyjatek.
Ta dziewczyna jakby pisala nie do mnie a do siebie.

prawie kazde jej zdanie dowodzilo niezrozumienia moich intencji.
a co gorsze ubzdurala sobie ze doskonale wie co mysle, co napisze itd.
KObiety sa naprawde doskonale :P
Nina M. Miller
2004-04-21 05:31:55 UTC
On 21 Apr 2004 00:22:14 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Post by Piotr Pastuszka
Czasem owszem, ale regualrne czytanie to imho objaw glupoty .
(podkreslam IMHO)
a jednak wartosciujesz ludzi, jakim prawem?
prawem kaduka :P
a nie wartosciowuje a oceniam.
Nie kijem go to palka.
Wartosciowanie to nie jest ocena, he?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
A testy inteligencji opieraja sie puki co na wiedzy, a wiecej babin
konczy
Post by Hania
kariere naukowa wczesniej niz mezczyzni, stad moga byc i takie wyniki.
?
to chyba nieprawda.
inteligencja w jakims stopniu opiera na wiedzy, ale raczej
podstawowej.
Oh czyzby? Zeby sie zesr... to pierwszego lepszego testu mensy nie
rozwiaze sie w wymaganym czasie, jesli nie zna sie matematyki. Wiecej
niz 1/3 zadan dotyczy bowiem zdolnosci kombinatoryczno-obliczeniowych
(ze sie tak wyraze) i tyle.
Samemu mozna dojsc do tego, owszem, ale po jakim czasie?

gdyby te testy IQ, na ktorych opieraja sie te wszystkie statystyki byly
robione np. testem Ravena, to moznaby uznac wyniki za wiarygodne (plus
jeszcze odpowiednia standaryzacja dla kobiet i mezczyzn). A tak?
Post by Piotr Pastuszka
a co do karier to podobno wiecej kobiet w polsce konczy studia...
(tak przynajmniej grzmia wszystkie media)
w tej chwili tak. Ale jeszcze 30 lat temu wcale tak nie bylo.
No i znaczaco mniej jest kobiet na stanowiskach kierowniczych.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
jakos nie
przyjmujac do wiadomosci, ze chyba cos z Twoimi wypowiedziami nie
tak,
skoro
Post by Hania
wszyscy zrozumieli je podobnie,
Nie wszyscy a tylko te kobiety ktore odpowiedzialy.
i okazalo ze tylko te ktore uwielbiaja seks.
Nie no niesamowite - na grupie o seksie uwazasz, ze beda sie udzielaly
te baby, co seksu nie lubia???
Post by Piotr Pastuszka
Czy Wy macie kompleks ?
a z czego to wnioskujesz? z tego, ze nie podobaja mi sie twoje kryteria
oceny kobiet?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Jakbym miala 3 dzieci i niepracujacego meza w regionie objetym
bezrobociem, z
Post by Hania
zerowa szansa znalezienia czegos innego i zerowych oszczednosciach
potrzebnych do zalozenia swojego biznesu-tak, ale na pewno nie z
przyjemnosci.
Szkoda,
gdyby cos takiego zrobila moja zona to chyba bym sie rozwiodl.
a dzieciaki bys tez wzial do siebie i je wykarmil? Bo to se tak mozna
latwo brzdakac.
a moze oddalbys je do domu dziecka, z braku srodkow na ich utrzymanie?
Post by Piotr Pastuszka
Jak bys nie miala meza to moze bym zrozumialbym,
ale gdy on jest, to powinna poskarzyc mezowi, by ten polamal tamtemu
chamowi nogi.
I do tego by raptem wam kasy na utrzymanie rodziny przybylo?
Post by Piotr Pastuszka
Nigdy nie zrozumiem takiej logiki jaka przedstawilas.
Zawsze jest alternatywa.
nie, nie zawsze jest niestety - ale to dopiero trzeba sie z takimi
ludzmi zetknac albo samemu zejsc na dno, zeby zrozumiec.
Post by Piotr Pastuszka
Ale skoro tak jest latwiej.
(choc wiem ze bez przyjemnosci - to nadal uwazam to za upodlajace tak dla
kobiety jak i jej meza - ja raczej nie zniosl bym takiego zachowania
zony) To nie wojna przeciez.
nie trzeba wojny, zeby ludzie umierali z glodu.
w Polsce calkiem sporo ludzi zyje juz ponizej granicy ubostwa i
odliczaja kazda zlotowke, bo moze im zabraknac na chleb do czasu
nastepnego zasilku czy pomocy z opieki spolecznej.
Post by Piotr Pastuszka
wcale nie odrealnione.
W skrajnym przypadku po takim wymuszeniu poszedlbym na miejscu kobiety
na policje i zglosil bym gwalt, obdukcje itd.
No i ciekawe jakbys to w sadzie udowodnil, jak zadnych obrazen
fizycznych nie ma?
zwlaszcza w sytuacji, ze szef rzuca prosta propozycje: albo sie ze mna
przespisz DOBROWOLNIE albo ta robote dostanie inna, bardziej chetna
kobieta.
Post by Piotr Pastuszka
moze nie poszedl by siedzie, ale moze nie krzywdzil by innych.
Nie poszedlby siedziec???? O czym Ty mowisz? Pokaz mi gdzie w Polsce
kobieta wygrala proces o molestowanie seksualne i zostala po tym
przywrocona do pracy?????
Post by Piotr Pastuszka
KObieca bezmyslnosc wlasnie skazuje na powtarzanie przez szefa tego
zachowania w stosunku do kolejnych pracownic.
Nie bezmyslnosc kolego, ale DESPERACJA. Zauwaz, ze prostytutek jest
najwiecej tam, gdzie najwieksza bieda i bezrobocie i nie ma z czego zyc.

facet zwykle nie potrafi zrozumiec kobiety, ktora ma na utrzymaniu pare dzieci
i nie ma ich czym wykarmic.
Post by Piotr Pastuszka
Nie zrozumiem tego. (tak wiem jestem glupi i jestem odrealniony)
widze, ze nie rozumiesz.
nie masz pojecia, co czuje matka widzaca swoje dzieci glodne.
Post by Piotr Pastuszka
PS. Moderatorzy mam nadzieje ze przepuscicie ten mail
Sam siebie zaskakuje, nigdy jeszcze tak zjadliwego maila do kobiety
nie napisalem.
Zawsze potepialem cynim, ale w tym przypadku zrobilem wyjatek.
Ta dziewczyna jakby pisala nie do mnie a do siebie.
Skoro pisala do siebie, to po co jej odpowiadasz...?

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Piotr Pastuszka
2004-04-21 15:53:25 UTC
Post by Nina M. Miller
On 21 Apr 2004 00:22:14 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
a jednak wartosciujesz ludzi, jakim prawem?
prawem kaduka :P
a nie wartosciowuje a oceniam.
Nie kijem go to palka.
Wartosciowanie to nie jest ocena, he?
w pewnym sensie tak, ale nie do konca.
wartosciowanie to wyznaczenie ceny, wartosci. (do np celow porownawczych)
Ocena moze byc niewymierna, nie porownywalna, bardzo opisowa
IMHO np mozna powiedziec ocena pozytywna (co to znaczy ? - to ogolnik, ale
zrozumialy dla kazdego), a wartosc pozytywna juz nie stosuje, chyba ze na
zasadzie wartosci dodatniej (matematyczne spojrzenie)
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
A testy inteligencji opieraja sie puki co na wiedzy, a wiecej babin
konczy
Post by Hania
kariere naukowa wczesniej niz mezczyzni, stad moga byc i takie wyniki.
?
to chyba nieprawda.
inteligencja w jakims stopniu opiera na wiedzy, ale raczej
podstawowej.
Oh czyzby? Zeby sie zesr... to pierwszego lepszego testu mensy nie
rozwiaze sie w wymaganym czasie, jesli nie zna sie matematyki.
?
napewno ?
Bylem na tescie Mensy w Polsce.
Nie wiem jak sie maja one do testow swiatowych tej organizacji, ale tam nie
musialem umiec nic.
wyszedl mi wynik 160
w tescie w TVN ktory robilem w internecie (a ktory opieral na wiedzy) juz
tylko 124.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
a co do karier to podobno wiecej kobiet w polsce konczy studia...
(tak przynajmniej grzmia wszystkie media)
w tej chwili tak. Ale jeszcze 30 lat temu wcale tak nie bylo.
No i znaczaco mniej jest kobiet na stanowiskach kierowniczych.
napewno kiedys tak nie bylo ?
a co do kierowniczych to co to ma za znaczenie ?
tutaj chodzilo o inteligencje i kolezanka dowodzila ze to niby dlatego ze
kobiety wczesniej konczyly edukacje.
Wyrazilem watpliwosc i tyle.
Dla mnie ta roznica jest pomijalna bo nie do wyczucia w normalnym zyciu.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Nie wszyscy a tylko te kobiety ktore odpowiedzialy.
i okazalo ze tylko te ktore uwielbiaja seks.
Nie no niesamowite - na grupie o seksie uwazasz, ze beda sie udzielaly
te baby, co seksu nie lubia???
oj nie przesadzaj
ja np lubie, ale napewno na seks patrze inaczej niz Wy,
osoby o spojrzeniu moim nie odezwaly (chyba), troche szkoda.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Czy Wy macie kompleks ?
a z czego to wnioskujesz? z tego, ze nie podobaja mi sie twoje kryteria
oceny kobiet?
Nie pisalem tam o moich kryteriach oceny kobiet.
Pisalem o czyms innym.
O skutkach "edukacji" w wykonaniu mediow na przykladzie kobiet.
i tylko na podstawie moich odczuc.
Niekoniecznie sensownych/
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
Jakbym miala 3 dzieci i niepracujacego meza w regionie objetym
bezrobociem, z
Post by Hania
zerowa szansa znalezienia czegos innego i zerowych oszczednosciach
potrzebnych do zalozenia swojego biznesu-tak, ale na pewno nie z
przyjemnosci.
Szkoda,
gdyby cos takiego zrobila moja zona to chyba bym sie rozwiodl.
a dzieciaki bys tez wzial do siebie i je wykarmil? Bo to se tak mozna
latwo brzdakac.
a moze oddalbys je do domu dziecka, z braku srodkow na ich utrzymanie?
tak, predzej oddalbym do domu dziecka.
a wracajac do sprawy.
w mojej rodzinie jak daleko siegam powinactwem rodzinnym pracuja wszyscy.
niektorzy konczyli tylko podstawowke.
ale prace potrafili znalezc itd.
nie pochodze z bogatej ani inteligenckiej rodziny (nie mialem nigdy
samochodu, a rodzice zalozyli tel gdy mialem 15 lat)
sadze ze Ci co zalezy im to znajda praca taka czy inna!.
chocby prace na czarno, chocby wlasny interes, chocby zebractwo

Aczkolwiek "duma" niektorych jest jakas selektywna.
znam osoby ktore mialy wymagania bez umiejetnosci ze hej,
szukaly pracy 2 lata przez ten czas dajac korki.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Jak bys nie miala meza to moze bym zrozumialbym,
ale gdy on jest, to powinna poskarzyc mezowi, by ten polamal tamtemu
chamowi nogi.
I do tego by raptem wam kasy na utrzymanie rodziny przybylo?
moze tak moze nie, a czy to jeden pracodawca ?
od czego pomoc spoleczna itd, zasilki ?
duzo osob z niej korzysta i jakos zyja.
poza margines wypadaja tylko CI co naduzywaja alkoholu, narkotykow, sa
przestepcami.
To IMHO, ale takie sa obserwaje z mojego 30 letniego zycia.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Nigdy nie zrozumiem takiej logiki jaka przedstawilas.
Zawsze jest alternatywa.
nie, nie zawsze jest niestety - ale to dopiero trzeba sie z takimi
ludzmi zetknac albo samemu zejsc na dno, zeby zrozumiec.
moze i tak.
ale w moim otoczeniu na dno nie spadl nikt, byly klopoty itp.
ale kazdy staral sie i lepiej lub gorzej sobie radzi.
i nie sadze by ktoras z kobiet poszla do lozka z szefem.
To po prostu uproszczenie. Pojscie kobiety na latwizne.
bo to tylko seks.....
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Ale skoro tak jest latwiej.
(choc wiem ze bez przyjemnosci - to nadal uwazam to za upodlajace tak dla
kobiety jak i jej meza - ja raczej nie zniosl bym takiego zachowania
zony) To nie wojna przeciez.
nie trzeba wojny, zeby ludzie umierali z glodu.
w polsce nie znam zadnego przypadku
Post by Nina M. Miller
w Polsce calkiem sporo ludzi zyje juz ponizej granicy ubostwa i
odliczaja kazda zlotowke, bo moze im zabraknac na chleb do czasu
nastepnego zasilku czy pomocy z opieki spolecznej.
wlasnie.
ale zyja
mozna zbierac puszki, butelki itd.
kosic trawniki, itd
ja pomyslow na prace gdybym byl przycisniety mam conajmniej kilka
Nigdy nie znizylbym do poziomu iscia do lozka z szefem (nie liczac wlasnej
checi, ktorej oczywiscie nie wykluczam)
to dla mnie kurestwo i juz.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
wcale nie odrealnione.
W skrajnym przypadku po takim wymuszeniu poszedlbym na miejscu kobiety
na policje i zglosil bym gwalt, obdukcje itd.
No i ciekawe jakbys to w sadzie udowodnil, jak zadnych obrazen
fizycznych nie ma?
a to trudno zrobic obrazenia ?
Post by Nina M. Miller
zwlaszcza w sytuacji, ze szef rzuca prosta propozycje: albo sie ze mna
przespisz DOBROWOLNIE albo ta robote dostanie inna, bardziej chetna
kobieta.
i co ?
zgodzisz sie ?
a moze zgodzilas ?
kobieta tak robiaca to dla mnie dziwka i juz.
NIE ma imho USPRAWIEDLIWIENIA.
jak mowilem
UZASADNIENIE jest, ale imho NIEWYSTARCZAJACE by stac usprawiedliwieniem.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
moze nie poszedl by siedzie, ale moze nie krzywdzil by innych.
Nie poszedlby siedziec???? O czym Ty mowisz? Pokaz mi gdzie w Polsce
kobieta wygrala proces o molestowanie seksualne i zostala po tym
przywrocona do pracy?????
za gwalt niektorzy siedza, za molestowanie nie.
ale odszkodowania byly.
nie podam przykladow, ale media czasem wspominaly.

Nikt nie kaze znosic molestowanie.
TO wybor kobiety.
Przeciez moze nawet poprosic media o nagranie sytuacji.
Kobieta ma sporo mozliwosci, musi tylko CHCIEC
seks za pieniadze na ulicy daje zazwyczaj wiecej pieniedzy.
zreszta zrob to raz z szefem a nie skonczy na razie .
kobieta godzaca na to jest Glupia.
IMHO.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
KObieca bezmyslnosc wlasnie skazuje na powtarzanie przez szefa tego
zachowania w stosunku do kolejnych pracownic.
Nie bezmyslnosc kolego, ale DESPERACJA. Zauwaz, ze prostytutek jest
najwiecej tam, gdzie najwieksza bieda i bezrobocie i nie ma z czego zyc.
racja.
ale wiele kobiet zostaje prostytutkami bedac samotne.
napewno nie byly az TAK przymuszone ze musialy ten zawod wykonywac.
Inne kobiety jakos sobie daly rade.
Prostytucja w KAZDYM kraju to margines (nawet w Tajlandii)
co oznacza imho ze kto chce moze wykonywac inny zawod.
Post by Nina M. Miller
facet zwykle nie potrafi zrozumiec kobiety, ktora ma na utrzymaniu pare dzieci
i nie ma ich czym wykarmic.
a maz od czego ?
zona ma dupy swojej uzyczac by on mial co jesc ?
nie zartuj.
sa patologie to wiem, niedawno na 1 stronie faktu pisali ze matka wyslala 14
latke na ulice by zarabiala na siebie.
grozi jej teraz 8 lat.
i zycze jej pelnych 8 lat w kiciu. SUKA.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Nie zrozumiem tego. (tak wiem jestem glupi i jestem odrealniony)
widze, ze nie rozumiesz.
nie masz pojecia, co czuje matka widzaca swoje dzieci glodne.
taaaak.
wspomniana pomoc spoleczna zapewnia ze dzieci glodne nie musza siedziec
chyba ze matka lub ojciec to alkoholicy.
ale o takich nie rozmawiamy.
w skrajnym przypadku dom dziecka lepszy IMHO niz uczenie dzieci ze dla pracy
warto dupy dac.
wszystko IMHO.
jestem radykalny ale tak uwazam i nie przekonasz mnie.
rozrozniam szantaz od przemocy.
i uwazam ze szantazowi nie nalezy ulegac, a z nim walczyc, chocby sie mialo
poniesc kleske.
to sa te idee, o ktore walczyli ludzie z solidarnosci, a wczesniej ludzie
walczac o wolnosc POLSKI itd.
Ale nie wiem czy kobieta w stanie to zrozumiec.
Kobieta zazwyczaj chowa dzieci, a o wolnosc walcza mezczyzni.
Kobieta widocznie lepiej znosi niewole, mezczyzna gorzej.
(sadze ze to efekt patriarchatu o ktorym wspomnialas, ale to temat na inna
dyskusje)
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
PS. Moderatorzy mam nadzieje ze przepuscicie ten mail
Sam siebie zaskakuje, nigdy jeszcze tak zjadliwego maila do kobiety
nie napisalem.
Zawsze potepialem cynim, ale w tym przypadku zrobilem wyjatek.
Ta dziewczyna jakby pisala nie do mnie a do siebie.
Skoro pisala do siebie, to po co jej odpowiadasz...?
a Ty czemu odpisalas ?
ja to zrobilem bo to dyskusja
kto chce to sie udziela, kto nie chce, nie robi tego.
tak jak ja np teraz prawie nie udzielam w watkach, na temat religi,
dziewictwa, i innych dziwnych tematach.
moj wybor

Pozdr
PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-19 20:23:51 UTC
On 18 Apr 2004 23:16:18 +0200
Post by Piotr Pastuszka
i jaki mam problem ?
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?
wiesz, generalnie to mozna powiedziec, ze w kazdym spoleczesntwie/grupie
spolecznej *jakas* indoktrynacje sie prowadzi. juz chociazby przez to,
ze uznaje sie jedne wartosci za pozytywne, inne za negatywne...
w koncu dana kultura na czyms ufundowana jest, i to przenika wszelaka
dzialanosc czlowieka: poczawszy od gazet, a na ksiazkach, filmach i
bajkach skonczywszy.
Post by Piotr Pastuszka
Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci
a co to znaczy traktowac seks "sportowo"?
seksic sie dla przyjemnosci? czy moze masz na mysli seksic sie dla
wyczynu tj. nie dlatego ide z kims do lozka, zeby miec z tego radoche,
ale dlatego zeby kolejnego faceta "zdobyc" i komus cos tym udowodnic?
Post by Piotr Pastuszka
niemalze 2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie
jedna mowi, ze faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
no pewnie, ze lubia. pokaz mi takiego, co to go rajcuje, jak ma klode w
lozku nie majaca o niczym pojecia?
(ok, sa tacy, nekrofile zazwyczaj...)
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub
nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w
sensie wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie
sobie pokolenia "prostytutek"?
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka) to
w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???

zastanow no sie troche.
prostytutka to osoba sprzedajaca seks i dostep do swojego ciala. owszem,
musi byc "dobra" w tym co robi w jakims sensie i zadbana, bo by zadnych
klientow nie miala.
ALE. Prostytucja sama w sobie jest dosc niebezpiecznym zawodem. Mozesz
chorobe weneryczna podlapac, moze cie jakis klient zgwalcic, pobic itd.
Ktos, kto traktuje serio dbanie o siebie, raczej nie bedzie sie w ten
sposob narazal.
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to
by ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie
jak być super kochanką. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
no to porownaj sobie Cosmo z jakimis meskimi pismami: tam z kolei
oferuje sie tylko rozrywki na poziomie kopia chlopy jakas pile albo wala
sie po ryjach, od czasu do czasu sie ladny samochod przewinie z panna w
tle a w ogole to kobiety do rzniecia tylko sa.

to moze lepszy poziom?
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
tak jakby pisma meskie to mialkie nie byly? podobnego sort papka, jeno
troche inna z tego wzgledu, ze to co rajcuje kobiety i mezczyzn to tez
rozne jest.
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad pilka
nozna albo boksem bardzo interesujace?
Co robi taki typowy "robolek"? PO robocie przychodzi do chalupy, zezre
cos, postawi sobie piwko przed nosem (lubo inny ulubiony alkohol) i
zabiera sie za ogladanie meczu w telewizji.
Czy to mniej puste od kobiety, ktora po pracy przyjdzie do domu, zrobi
obiad, pojdzie do lazienki sie pacykowac, nakladac rozne maseczki etc. a
potem poczyta takie Cosmo?
Post by Piotr Pastuszka
To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac
sobie zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie
sprzedawalby sie w ogole.
no bo miedzy facetami sie inne rzeczy sprzedaja.
Post by Piotr Pastuszka
A co mnie tak uderzylo w tym Cosmo?
- tekst jakoby w izraelu, przyjaciolki spotykaly sie i jakby same sie
uczyly pewnych rzeczy jak sprawic przyjemnosc facetowi, a w skrajnym
przypadku zamawiaja sobie"sekstrenera" ktory uczy ich jak sprawdzic
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to
byla nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")
No dobra, i co z tym tekstem nie tak?
Ja osobiscie nie wiem, czy jest prawdziwy czy nie - ale czy to ma jakies
wieksze znaczenie? Nie takie bzdety mozna przeczytac w niby szanujacych
sie magazynach jak np. Polityka albo Wyborcza i co?
Post by Piotr Pastuszka
- na koncu numeru 3/2004 jakie ciekawostki napisali kilka "ciekawych"
zdan.
a) seks kilka razy na tydzien uwalnia endorfine (uczucie szczescia) i
pomaga zrzucic zbedne kilogramy -[z tym zgadzam] ale dodatkowo
napisali: wapń i cynk w spermie wybiela zęby :) - to jakas dla mnie
nowosc ! b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostające podwyzki i ze
niby czerwony jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
Ha.
a zastanawiales sie kiedys, dlaczego mezczyzni lubia czerwony kolor?
zwlaszcza kobiety majace pomalowane czerwona pomadka usta, czerwony
lakier do paznokci etc?
To sie z powietrza nie bierze wszak.
Post by Piotr Pastuszka
Przypomina mi się jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet,
ktore w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.
no tak, ale co z tego? amerykanie ogolnie sa spoleczesntwem
konsumpcyjnym i nastawionym na kase znacznie bardziej chyba niz
jakakolwiek inna nacja.... ale to takie proste nie jest, jak tu
opisujesz - ze mamy pare pisemek, kobiety to czytaja i siup - juz im sie
odmienia.

ksztalowanie pogladow i opinii to proces bardziej dlugotrwaly, chociaz
nie mozna zaprzeczyc ze media graja w nim ogromna role dzis.

denerwuja mnie jednak takie straszliwie uogolnienia, jakie tutaj
sadzisz. rzeczywistosc jest znacznie bardziej skomplikowana.
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jakiś wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac,
ze seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja"
kobiety. Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos
powie ze jestem staroswiecki i moze to prawda.
a mnie sie podoba. ciesze sie cholernie, ze zyje w czasach i
spoleczenstwie, gdzie moge byc calkowicie samodzielna, pracowac,
zarabiac na siebie, gdzie moglam skonczyc szkole jaka chcialam, ze moge
jezdzic samochodem... decydowac, kiedy zajsc w ciaze a kiedy nie...
.... ze jak nie mam ochoty, to nie musze z nikim byc i nikomu nie prac
skarpetek i nie zapierdzielac jak sluzaca w chalupie i kucharka oraz
pomoc do dzieci.
aha - zapomnialam - no i moge sie seksic kiedy chce i z kim chce bez
grozby bycia ukamienowana albo co najmniej napietnowana mianem kurwy.
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, rażą mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
a co to ten umiar twoim zdaniem jest?
czy jak kobieta ma 4 orgazmy w ciagu jednego stosunku i sobie pokrzyczy
troche to to juz za duza obscena i rozpasanie, czy jeszcze nie?
A jak mezczyznie sie zrobi orala z wytryskiem w usta i to sprawia radosc
kobiecie tez - to juz rozwiazla, czy jeszcze nie?
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze dużo.
I jeżeli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma
problemu aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutką.
Ale o czym ty w ogole mowisz?
Przemawiaja przez ciebie kompleksy, oj przemawiaja....

"ograniczen" w seksie (a raczej jego kontroli) to nie maja nimfomanki -
ale ile takich w spoleczenstwie jest? ledwie pare procent, albo i to
nie.

o czymze wiec ty mowisz?
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi. Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym pracuje ok 20
osob, ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale finansowym. i mowi ze w
jej pracy na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze
swojego malzenstwa. Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by
odeszly.
no i co cie to tak dziwi i jaki to ma zwiazek z pismem Cosmo, bo jakos
nie lapie?
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
Bo to jest magazyn skierowany do mlodych, niezaleznych kobiet,a nie
gospodyn domowych albo przyszlych matek.

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Piotr Pastuszka
2004-04-19 22:15:19 UTC
Post by Nina M. Miller
On 18 Apr 2004 23:16:18 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci
a co to znaczy traktowac seks "sportowo"?
seksic sie dla przyjemnosci?
to raczej zawsze.
Post by Nina M. Miller
czy moze masz na mysli seksic sie dla
wyczynu tj. nie dlatego ide z kims do lozka, zeby miec z tego radoche,
ale dlatego zeby kolejnego faceta "zdobyc" i komus cos tym udowodnic?
to raczej patologia,
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Taka wewnetrzna potrzeba podniesienia sobie poczucia wlasnej wartosci.
Ale to imho.
Jak inni to definiuja to nie wiem.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
niemalze 2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie
jedna mowi, ze faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
no pewnie, ze lubia. pokaz mi takiego, co to go rajcuje, jak ma klode w
lozku nie majaca o niczym pojecia?
(ok, sa tacy, nekrofile zazwyczaj...)
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub
nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w
sensie wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie
sobie pokolenia "prostytutek"?
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka) to
w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
Post by Nina M. Miller
zastanow no sie troche.
wiem co pisze, to Ty zle to czytasz
Post by Nina M. Miller
ALE. Prostytucja sama w sobie jest dosc niebezpiecznym zawodem. Mozesz
chorobe weneryczna podlapac, moze cie jakis klient zgwalcic, pobic itd.
Ktos, kto traktuje serio dbanie o siebie, raczej nie bedzie sie w ten
sposob narazal.
klasyczna prostytucja.
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
feminizmu". W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to
by ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie
jak byæ super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
no to porownaj sobie Cosmo z jakimis meskimi pismami: tam z kolei
oferuje sie tylko rozrywki na poziomie kopia chlopy jakas pile albo wala
sie po ryjach, od czasu do czasu sie ladny samochod przewinie z panna w
tle a w ogole to kobiety do rzniecia tylko sa.
to moze lepszy poziom?
wcale nie :)
ale nie przypominam bym gdziekolwiek czytal ze kobiety tylko do rzniecia.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
tak jakby pisma meskie to mialkie nie byly? podobnego sort papka, jeno
troche inna z tego wzgledu, ze to co rajcuje kobiety i mezczyzn to tez
rozne jest.
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac tych
porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja doskonalosc
erotyczn±.
IMHo to mala roznica. Faktycznie niewyczuwalna dla kobiet :), tak jak i ja
moze usprawiedliwiam "meskie" magazyny.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad pilka
nozna albo boksem bardzo interesujace?
nie wiem
moze z powodu wspomaninego powyzej ze skrajne dbanie o siebie to
egocentryzm ?
Pamietasz film "american psycho"?
imho to skrajny przypadek kultu wlasnego ciala (tam przez mezczyzne)
Post by Nina M. Miller
Co robi taki typowy "robolek"? PO robocie przychodzi do chalupy, zezre
cos, postawi sobie piwko przed nosem (lubo inny ulubiony alkohol) i
zabiera sie za ogladanie meczu w telewizji.
Czy to mniej puste od kobiety, ktora po pracy przyjdzie do domu, zrobi
obiad, pojdzie do lazienki sie pacykowac, nakladac rozne maseczki etc. a
potem poczyta takie Cosmo?
Wcale nie mowie ze mniej.
Zgadzam z Toba ze to moze byc zle.
ALe to raczej wynika z wewnêtrznej potzreby mezczyzny.
bo kazdy z nas ma inne zaintereowania ( nie liczac seksu :P)
choc pewna zbie¿nosc oczywiscie wystepuje.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
To tak jakby zrobic magazyn w ktorym facetom mowi, jak maja ukladac
sobie zycie seksualne i jak maja o siebie dbac. Spodziewam ze nie
sprzedawalby sie w ogole.
no bo miedzy facetami sie inne rzeczy sprzedaja.
racja.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
A co mnie tak uderzylo w tym Cosmo?
- tekst jakoby w izraelu, przyjaciolki spotykaly sie i jakby same sie
uczyly pewnych rzeczy jak sprawic przyjemnosc facetowi, a w skrajnym
przypadku zamawiaja sobie"sekstrenera" ktory uczy ich jak sprawdzic
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to
byla nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")
No dobra, i co z tym tekstem nie tak?
Ja osobiscie nie wiem, czy jest prawdziwy czy nie - ale czy to ma jakies
wieksze znaczenie? Nie takie bzdety mozna przeczytac w niby szanujacych
sie magazynach jak np. Polityka albo Wyborcza i co?
nic :)
po prostu chodzi o zespol powodow ktore wplynely na moje lekkie
zaniepokojenie.
Czy zauwazylas ze pisalem o roznych mozliwosciach ?
O przypadku ? itd.
Niektore rzeczy to tylko hipotezy i dlatego sformuloawlem je w formie
PYTAN.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
- na koncu numeru 3/2004 jakie ciekawostki napisali kilka "ciekawych"
zdan.
a) seks kilka razy na tydzien uwalnia endorfine (uczucie szczescia) i
pomaga zrzucic zbedne kilogramy -[z tym zgadzam] ale dodatkowo
napisali: wapñ i cynk w spermie wybiela zêby :) - to jakas dla mnie
nowosc ! b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostaj±ce podwyzki i ze
niby czerwony jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
Ha.
a zastanawiales sie kiedys, dlaczego mezczyzni lubia czerwony kolor?
zwlaszcza kobiety majace pomalowane czerwona pomadka usta, czerwony
lakier do paznokci etc?
To sie z powietrza nie bierze wszak.
Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
dla mnie ten kolor nie ma znaczenia.
nie lubie zbyt umalowanych kobiet.
Lekki makijaz OK.
Ostry wyzywajacy jest dla mnie okropny.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Przypomina mi siê jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet,
ktore w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.
no tak, ale co z tego? amerykanie ogolnie sa spoleczesntwem
konsumpcyjnym i nastawionym na kase znacznie bardziej chyba niz
jakakolwiek inna nacja.... ale to takie proste nie jest, jak tu
opisujesz - ze mamy pare pisemek, kobiety to czytaja i siup - juz im sie
odmienia.
ksztalowanie pogladow i opinii to proces bardziej dlugotrwaly, chociaz
nie mozna zaprzeczyc ze media graja w nim ogromna role dzis.
denerwuja mnie jednak takie straszliwie uogolnienia, jakie tutaj
sadzisz. rzeczywistosc jest znacznie bardziej skomplikowana.
Nie napisalem nic wielkiego., przytoczylem tylko sens Twoich slow
nie ma tu oceny. Po prostu razi mnie w niektorych kobietach zadanie
przywilejow.
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny na
pograniczu skapstwa.
ale ja nie oczekuje ze mi cos nalezy.
ja na to co mam sam zapracowalem, (z pomoca rodzicow w mlodosci)
Nie oczekuje od nikogo niczego wiecej niz zaangazowania i uczucia.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac,
ze seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja"
kobiety. Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos
powie ze jestem staroswiecki i moze to prawda.
a mnie sie podoba. ciesze sie cholernie, ze zyje w czasach i
spoleczenstwie, gdzie moge byc calkowicie samodzielna, pracowac,
zarabiac na siebie, gdzie moglam skonczyc szkole jaka chcialam, ze moge
jezdzic samochodem... decydowac, kiedy zajsc w ciaze a kiedy nie...
.... ze jak nie mam ochoty, to nie musze z nikim byc i nikomu nie prac
skarpetek i nie zapierdzielac jak sluzaca w chalupie i kucharka oraz
pomoc do dzieci.
aha - zapomnialam - no i moge sie seksic kiedy chce i z kim chce bez
grozby bycia ukamienowana albo co najmniej napietnowana mianem kurwy.
NO to super dla CIebie.
To jest to co dobre.
Ale ja pisze raczej o patologiach ktore pojawiaja gdy opisane powyzej
przez Ciebie prawa naduzywasz.....
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
a co to ten umiar twoim zdaniem jest?
czy jak kobieta ma 4 orgazmy w ciagu jednego stosunku i sobie pokrzyczy
troche to to juz za duza obscena i rozpasanie, czy jeszcze nie?
A jak mezczyznie sie zrobi orala z wytryskiem w usta i to sprawia radosc
kobiecie tez - to juz rozwiazla, czy jeszcze nie?
Kazdy ma inaczej.
ALe generalnie dla mnie umiar polega na oddzieleniu zycia seksualnego od
statusu materialnego partnera.
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze du¿o.
I je¿eli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma
problemu aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutk±.
Ale o czym ty w ogole mowisz?
Przemawiaja przez ciebie kompleksy, oj przemawiaja....
Pisze o etyce.
Post by Nina M. Miller
"ograniczen" w seksie (a raczej jego kontroli) to nie maja nimfomanki -
Pisze o ograniczeniach wewnetrznych ktore mówi± nam, ze nie kradniemy, nie
klamiemy, nie oszukujemy, nie zdradzamy itd.
i o tym ktore mowi ze dla korzysci finansowych i majatkowych nie ide do
lozka z facetem.
(co nie wyklucza seksu z bogatym facetem , ktory nam sie z roznych innych
powodow podoba)
Post by Nina M. Miller
o czymze wiec ty mowisz?
j.w.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi. Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym pracuje ok 20
osob, ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale finansowym. i mowi ze w
jej pracy na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze
swojego malzenstwa. Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by
odeszly.
no i co cie to tak dziwi i jaki to ma zwiazek z pismem Cosmo, bo jakos
nie lapie?
oj czepiasz sie.
ja nie pisze tylko o COsmo, a szeroko o wplywie mediow na oczekiwania
ludzie wzgledem siebie.
Przy czym skupilem konkretnie na kobietach, poniewaz patrze na to troche
inaczej niz na mezczyzn.
(wzgledem ktorych nie moge byc do konca obiektywny)
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
Bo to jest magazyn skierowany do mlodych, niezaleznych kobiet,a nie
gospodyn domowych albo przyszlych matek.
Zgoda.
Moze przesadzilem wspominajac akurat o tym tytule.
Ale skads sie biora niektore "dziwne" dziewczyny. Nie wierze ze wszystko
wynika z genetyki.
Zreszta jak widac niektore komentarze, niektorzy maja podobne
spostrzezenia.
Co nie znaczy ze mamy racje i ze to efekt zamierzony.
Sam pisalem o mozliwosci ze to efekt uboczny ( np gdy ktos zbyt doslownie
odbiera niektore przekazy medialne )

Pozdr
PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-20 22:25:04 UTC
On 20 Apr 2004 00:15:19 +0200
"Piotr Pastuszka" <***@wp.pl> wrote:

[..]
Post by Piotr Pastuszka
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Ale.. wlasciwie co w tym takiego zlego jest????

Wiekszosc rzeczy, ktore robimy w zyciu, w jakis tam sposob
potwierdza/zwieksza nasze poczucie wlasnej wartosci. Ba, niektorzy
psychologowie twierdza, ze to jedna z glownych motywacji ludzi w zyciu!

Oczywiscie, seksic sie TYLKO z tego powodu to troche nie tak byloby...
ale kto robi to TYLKO dlatego????

Zwykle normalny czlowiek (i kobieta i mezczyzna) idzie z kims do lozka
dla przyjemnosci, takiej badz owakiej.
Zwykle ma to wiecej wymiarow, niz tylko potwierdzenie wlasnej
atrakcyjnosci.

Jakos dziwnie na ten swiat i seks patrzysz.... widzisz tylko pojedyncze,
oderwane od siebie aspekty pewnych mechanizmow - a tak przeciez nie
jest.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
niemalze 2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn
gdzie jedna mowi, ze faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
no pewnie, ze lubia. pokaz mi takiego, co to go rajcuje, jak ma
klode w lozku nie majaca o niczym pojecia?
(ok, sa tacy, nekrofile zazwyczaj...)
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
Nie mowisz, ze to cos zlego? Przeciez caly twoj post jest wyrazem
negatywnego podejscia do kobiet, ktore tutaj w punktach opisales (ich
zachowanie) i wnioskujesz, ze to sie bierze z pism typu Cosmo.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie
lub nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie
(w sensie wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie
wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka)
to w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
O czymze wiec? Uwazasz, ze pisma typu Cosmo powinny oprocz standardowej
papki serwowac jeszcze umoralniajace teksty w stylu "ale to ze dbasz o
siebie to nie wszystko, trzeba tez miec inne wartosci w zyciu, czytac
ksiazki etc" - myslisz, ze sprzedawaloby sie toto?

Daj spokoj.
Wszystkie kolorowe magazyny sa mocno wybiorcze, co nie znaczy, ze ludzie
nie zdaja sobie sprawy z tego i ze wydaje im sie, ze na tym swiat sie
konczy.

Pewne wartosci w zyciu wynosi sie skadinad, a nie z kolorowych pism i
kazdy srednio inteligentny i prytomny czlowiek to wie.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
zastanow no sie troche.
wiem co pisze, to Ty zle to czytasz
Jak zwykle ja zle czytam, Shent, Hanka i inni. My wszyscy zle czytamy i
nie wiemy co piszesz.
A nie przyszlo Ci do glowy, ze twoj przekaz jest niejasny, skoro
iles-tam osob go odczytalo inaczej, niz Ty sobie zamierzyles?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
ALE. Prostytucja sama w sobie jest dosc niebezpiecznym zawodem.
Mozesz chorobe weneryczna podlapac, moze cie jakis klient zgwalcic,
pobic itd. Ktos, kto traktuje serio dbanie o siebie, raczej nie
bedzie sie w ten sposob narazal.
klasyczna prostytucja.
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
Nie no wiesz, w ten sposob to trzebaby uznac za prostytucje klasyczne
zwiazki malzenskie - gdzie kobieta nie pracuje a spodziewa sie, ze maz
ja bedzie utrzymywal.... "sprzedaje" przeciez swoje uslugi seksualne
(miedzy innymi) za kase, nie?

Zrozum, ze jest diametralna roznica miedzy kobieta, ktora idzie do lozka
ze swoim szefem bo np. go lubi albo sie zakochala a taka, ktora to robi
faktycznie TYLKO dla kasy badz przywilejow.
Ty zdajesz sie wrzucac wszystkich, co spia ze swoimi przelozonymi do
jednego worka.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
no to porownaj sobie Cosmo z jakimis meskimi pismami: tam z kolei
oferuje sie tylko rozrywki na poziomie kopia chlopy jakas pile albo
wala sie po ryjach, od czasu do czasu sie ladny samochod przewinie z
panna w tle a w ogole to kobiety do rzniecia tylko sa.
to moze lepszy poziom?
wcale nie :)
ale nie przypominam bym gdziekolwiek czytal ze kobiety tylko do rzniecia.
A czy w Cosmo gdzies wprost jest napisane, ze mezczyzni to tylko do
rzniecia sa? Nie.
O co wiec chodzi?
Post by Piotr Pastuszka
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac
tych porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja
doskonalosc erotyczną.
Ejze.
A jak mozna odebrac porady w stylu "co dziala na kobiety" albo jaki woz
jest najbardziej modny w tym sezonie, jakie krawaty nosic, jak dobierac
skarpetki do garnituru etc?
To ma byc skupianie sie na swiecie zewnetrznym?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad
pilka nozna albo boksem bardzo interesujace?
nie wiem
moze z powodu wspomaninego powyzej ze skrajne dbanie o siebie to
egocentryzm ?
A moze dlatego, ze nasza kultura jest w gruncie rzeczy patriarhalna i
wiekszosc rzeczy, ktore zajmuja kobiety, od zawsze byla uwazana za cos
bardziej "niskiego" "malowaznego" czy wrecz "pustego"?

jak to jest, ze jak kobieta zajmuje sie gotowaniem, to jest kucharka
tylko, a jak sie za to bierze facet, to czynnosc owa od razu zyskuje na
waznosci a facet staje sie automatycznie "szefem kuchni" a nie
kucharzem?
Podobnych przykladow moznaby podac znacznie wiecej.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Co robi taki typowy "robolek"? PO robocie przychodzi do chalupy,
zezre cos, postawi sobie piwko przed nosem (lubo inny ulubiony
alkohol) i zabiera sie za ogladanie meczu w telewizji.
Czy to mniej puste od kobiety, ktora po pracy przyjdzie do domu,
zrobi obiad, pojdzie do lazienki sie pacykowac, nakladac rozne
maseczki etc. a potem poczyta takie Cosmo?
Wcale nie mowie ze mniej.
Zgadzam z Toba ze to moze byc zle.
ALe to raczej wynika z wewnętrznej potzreby mezczyzny.
A skad taka pewnosc u Ciebie, ze chec poprawienia wlasnej uody u kobiety
nie wynika z jej wewnetrznej potrzeby? Z tego, ze chce sie czuc
atrakcyjna i porzadana, ze chce np. utrzymac meza przy sobie?

Nie wspomne juz o tym, jak bardzo wyglad zawaza na stosunkach zawodowych
i kontaktach z innymi ludzmi na codzien!

Wiesz, jestem prawie pewna, ze gdyby mezczyzni nie zwracali uwagi na
zewnetrze kobiet, na ich wyglad i atrakcyjnosc, to kobiety nie
pacykowalyby sie tak i nie stroily - bo po co?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Ha.
a zastanawiales sie kiedys, dlaczego mezczyzni lubia czerwony kolor?
zwlaszcza kobiety majace pomalowane czerwona pomadka usta, czerwony
lakier do paznokci etc?
To sie z powietrza nie bierze wszak.
Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
A ja wiem, ze lubia. Czerwony kolor ma podtekst seksualny dla wiekszosci
mezczyzn.
Post by Piotr Pastuszka
Nie napisalem nic wielkiego., przytoczylem tylko sens Twoich slow
nie ma tu oceny. Po prostu razi mnie w niektorych kobietach zadanie
przywilejow.
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny
na pograniczu skapstwa.
ale ja nie oczekuje ze mi cos nalezy.
ja na to co mam sam zapracowalem, (z pomoca rodzicow w mlodosci)
Nie oczekuje od nikogo niczego wiecej niz zaangazowania i uczucia.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
No dobrze, ale co u licha ma do tego Cosmo???
Kobiety pazerne i wymagajace byly zawsze - to nie jest wynalazek naszej
epoki.
Owszem, wczesniej nie kazda mogla sie z tym ujawniac - no bo jesli twoj
byt zalezal w calosci od zarobkow i stanu posiadania mauzonka to trudno
zyjac w calkowitej zaleznosci sie buntowac i byc aroganckim.

Dzisiaj jest wiele kobiet, ktore z punktu widzenia spolecznego sa na
rownej pozycji z mezczyznami; zarabiaja, same sie utrzymuja i dlaczego
niby to ONE mialyby nic nie wymagac od mezczyzn?

jak mezczyzna wymaga, zeby miec kobiete inteligentna, zadbana, dobrze
zarabiajaca, samodzielna i na dodatek atrakcyjna to jest ok i fajnie? A
jak taka kobieta zaczyna miec jakies wymagania wobec facetow - to co,
juz niefajnie sie robi?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a co to ten umiar twoim zdaniem jest?
czy jak kobieta ma 4 orgazmy w ciagu jednego stosunku i sobie
pokrzyczy troche to to juz za duza obscena i rozpasanie, czy jeszcze
nie? A jak mezczyznie sie zrobi orala z wytryskiem w usta i to
sprawia radosc kobiecie tez - to juz rozwiazla, czy jeszcze nie?
Kazdy ma inaczej.
ALe generalnie dla mnie umiar polega na oddzieleniu zycia seksualnego
od statusu materialnego partnera.
wiesz... pewnych rzeczy z ludzi nie wykorzenisz. mezczyzna, ktory umie
zapewnic dostatnie samemu sobie i ewentualnej rodzinie (a to oznacza
dzis pieniadze) ZAWSZE bedzie postrzegany jako bardziej atrakcyjny przez
kobiety - podobnie, jak kobieta ladna, inteligentna, zaradna i mila
bedzie postrzegana jako bardziej atrakcyjna od brzydkiej, nieciekawej i
zaniedbanej kolezanki.

rzecz jasna sprzedawanie seksu za pieniadze to nie jest cos swietnego -
ale z drugiej strony, jest to (o ile jest) prywatna decyzja danej
kobiety i ja nie widze powodow, zeby z tego tytulu odsadzac kogos od
czci i wiary.
Post by Piotr Pastuszka
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
Hm.... wiesz, tak sobie mysle. Powiedzmy, ze spotykam sie z kims tlko
dla seksu. Ze z jakichs wzgledow ani mnie ani mojemu partnerowi nie
zalezy na trwalym zwiazku. Uklad jest jasny i czysty. oboje jestesmy
dorosli, niezalezni, mamy swoje zycie i nie chcemy z niego rezygnowac -
jednakze czlowiek ma tez potrzeby seksualne i chcemy je sobie nawzajem
zaspokajac.

Gdybym byla w takim zwiazku (a zdarzylo mi sie juz w zyciu) i nagle
okazaloby sie, ze facet stal sie impotentem albo mu spadlo libido do
poziomu takiego, ze seksic mu sie chce raz na miesiac - to po cholere
byloby takie cos ciagnac?
To oczywiscie dziala w obie strony.

Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji i konkretnych ludzi.
Nie ma czegos takiego jak "zadania seksualne realizowalne przez
przecietnego mezczyzne". Kazdy jest inny i ma inne wymagania, a zycie
tez roznie moze sie ukladac roznym ludziom. Nie ma jednej wyimaginowanej
recepty na szczescie, dobrej dla wszystkich.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze dużo.
I jeżeli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma
problemu aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutką.
Ale o czym ty w ogole mowisz?
Przemawiaja przez ciebie kompleksy, oj przemawiaja....
Pisze o etyce.
No dobra. To wyjasnij mi moze dlaczego twoim zdaniem kobieta powinna miec
jakies "ograniczenia" wewnatrz siebie odsnosnie sfery seksualnej?
I dlaczego jak ich nie ma, to automatycznie jest klasyfikowana jako
prostytutka?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi.
Moja mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym
pracuje ok 20 osob, ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale
finansowym. i mowi ze w jej pracy na 6 mezatek (raczej mlodych) 5
jest niezadowolona ze swojego malzenstwa. Ze gdyby mialy gdzie
pojsc (a nie maja..) to by odeszly.
no i co cie to tak dziwi i jaki to ma zwiazek z pismem Cosmo, bo
jakos nie lapie?
oj czepiasz sie.
ja nie pisze tylko o COsmo, a szeroko o wplywie mediow na oczekiwania
ludzie wzgledem siebie.
Przy czym skupilem konkretnie na kobietach, poniewaz patrze na to
troche inaczej niz na mezczyzn.
(wzgledem ktorych nie moge byc do konca obiektywny)
No dobra, podales tutaj przyklad 6 mezatek, z ktorych piec narzeka na
swoje malzenstwo.

I co z tego?
Moze podjely zla decyzje? moze im cos nie wyszlo? moze oboje sie nie
starali?
Moze to a moze tamto?

A Ty zaraz ze to napewno wplyw mediow, ktore promuja postawe kobiety
dbajacej o siebie i smiacej cos wymagac od partnera.

Wiesz, staram sie ciebie zrozumiec, ale im wiecej piszesz na ten temat,
tym bardziej widzi mi sie, ze chcialbys powrotu do klasycznego
wychowania kobiet, z "fixed" miejscem w zyciu, rola w spoleczesntwie
itd.

A to trovche juz nie te czasy. Swiat sie zmienia i kobiety uzyskuja (w
naszym kregu cywilizacyjnym) coraz wiecej samodzielnosci i niezaleznosci
i zaczynaja z tego po prostu korzystac.

Niestety, nie wszystkim mezczyznom to sie podoba.
--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Piotr Pastuszka
2004-04-21 05:31:55 UTC
Post by Nina M. Miller
On 20 Apr 2004 00:15:19 +0200
Post by Piotr Pastuszka
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Ale.. wlasciwie co w tym takiego zlego jest????
teoretycznie nic.
ale w praktyce gdy mezczyzna potraktuje to powaznie to jednak kogos to
boli.
Post by Nina M. Miller
Wiekszosc rzeczy, ktore robimy w zyciu, w jakis tam sposob
potwierdza/zwieksza nasze poczucie wlasnej wartosci. Ba, niektorzy
psychologowie twierdza, ze to jedna z glownych motywacji ludzi w zyciu!
ok
Post by Nina M. Miller
Oczywiscie, seksic sie TYLKO z tego powodu to troche nie tak byloby...
ale kto robi to TYLKO dlatego????
Zwykle normalny czlowiek (i kobieta i mezczyzna) idzie z kims do lozka
dla przyjemnosci, takiej badz owakiej.
Zwykle ma to wiecej wymiarow, niz tylko potwierdzenie wlasnej
atrakcyjnosci.
OK, zgoda.
zwykle,
i ja pisalem o patologiach a nie zwyklych sprawach
dla jasnosci tez spotykalem z kobieta tylko dla seksu...(to jej decyzja i
ja j± zaakceptowalem)
Post by Nina M. Miller
Jakos dziwnie na ten swiat i seks patrzysz.... widzisz tylko pojedyncze,
oderwane od siebie aspekty pewnych mechanizmow - a tak przeciez nie
jest.
Oczywiscie ze nei jest i nie patrze.
Po prostu nie moge pisac w krotkim mailu o wszystkim bo nikt go nie
przeczyta
niektore rzeczy wyjasniam w odpowiedziach na maile innych osob, a inne sa
w domysle.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
Nie mowisz, ze to cos zlego? Przeciez caly twoj post jest wyrazem
negatywnego podejscia do kobiet, ktore tutaj w punktach opisales (ich
zachowanie) i wnioskujesz, ze to sie bierze z pism typu Cosmo.
To Twoja interpertacja.
imho nie mam negatywnego do kobiet podejscia.
mam negatywne podejscie do niektorych kobiet. i w ich przypadku wnioskuje
ze bierze sie to miedzy innymi z pism typu COsmo.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie
lub nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie
(w sensie wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie
wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka)
to w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
O czymze wiec? Uwazasz, ze pisma typu Cosmo powinny oprocz standardowej
papki serwowac jeszcze umoralniajace teksty w stylu "ale to ze dbasz o
siebie to nie wszystko, trzeba tez miec inne wartosci w zyciu, czytac
ksiazki etc" - myslisz, ze sprzedawaloby sie toto?
splaszczasz.
Moze poruszac wiele tematow. Czy od razu musi pouczac ?
ale odwolanie do kultury (jedzenia, filmu, ksiazki itd) w sredniej dawce
daloby sporo atutow temu czasopismu.
ale to IMHO.
Post by Nina M. Miller
Daj spokoj.
Wszystkie kolorowe magazyny sa mocno wybiorcze, co nie znaczy, ze ludzie
nie zdaja sobie sprawy z tego i ze wydaje im sie, ze na tym swiat sie
konczy.
racja, ale niektorzy naprawde sa zaslepieni.
wiem co mowie bo poznalem osoby poznajace swiat przez takie magazyny.
i dazace do takiego zycia.
Post by Nina M. Miller
Pewne wartosci w zyciu wynosi sie skadinad, a nie z kolorowych pism i
kazdy srednio inteligentny i prytomny czlowiek to wie.
Racja, ale TV czasem wspiera ten obraz.
Zreszta niewazne, ludzie sami potrafia patrzec wybiorczo.
Sama wiesz.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
zastanow no sie troche.
wiem co pisze, to Ty zle to czytasz
Jak zwykle ja zle czytam, Shent, Hanka i inni. My wszyscy zle czytamy i
nie wiemy co piszesz.
A nie przyszlo Ci do glowy, ze twoj przekaz jest niejasny, skoro
iles-tam osob go odczytalo inaczej, niz Ty sobie zamierzyles?
Przyszlo, ale fakt ze kilka osob zle odczytalo nie oznacza ze napisalem
blednie.
U Was pojawily emocje, i o tym wspomnialem w innym mailu.
Przeczytaj na spokojnie dzis jeszcze raz moj 1 mail.
Zobaczysz ze nic zlego nie napisalem.
To luzne rozwazania, sprowokowane czyms itd.
a niektore slowa pisalem specjalnie w cudzymslowie by jasne bylo ze nie
nalezy ich brac doslownie !.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
klasyczna prostytucja.
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
Nie no wiesz, w ten sposob to trzebaby uznac za prostytucje klasyczne
zwiazki malzenskie - gdzie kobieta nie pracuje a spodziewa sie, ze maz
ja bedzie utrzymywal.... "sprzedaje" przeciez swoje uslugi seksualne
(miedzy innymi) za kase, nie?
NIE.
nie sprzedaje, a rewanzuje sie samemu czerpiac z tego przyjemnosc.
w zwiazku jest to naturalne.
gdy brakuje pieniedzy przeciez taka osoba nie odchodzi!
w przypadku sponsoringu taki zwiazek rozpada sie gdy sponsor traci kase.

(podobnie z seksem, o czym sama nizej pisalas)
Ale moze upraszczam\
Post by Nina M. Miller
Zrozum, ze jest diametralna roznica miedzy kobieta, ktora idzie do lozka
ze swoim szefem bo np. go lubi albo sie zakochala a taka, ktora to robi
faktycznie TYLKO dla kasy badz przywilejow.
Zgoda, jest roznica
Post by Nina M. Miller
Ty zdajesz sie wrzucac wszystkich, co spia ze swoimi przelozonymi do
jednego worka.
fakt - tylko sie zdaje.
nie wrzucam
doskonale rozrozniam To, moze niejasno lub niepelnie napisalem o tym w
swoim tekscie.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac
tych porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja
doskonalosc erotyczn±.
Ejze.
A jak mozna odebrac porady w stylu "co dziala na kobiety" albo jaki woz
jest najbardziej modny w tym sezonie, jakie krawaty nosic, jak dobierac
skarpetki do garnituru etc?
To ma byc skupianie sie na swiecie zewnetrznym?
nie,
ale w jakim magazynie takie porady ?
bo jakos brzmi to na reklame a nie artykul. (kazdy z powyzszych tematow)
Ale moze po prostu nie znam meskich odpowiednikow Cosmo i stad moj
zafalszowany obraz.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad
pilka nozna albo boksem bardzo interesujace?
nie wiem
moze z powodu wspomaninego powyzej ze skrajne dbanie o siebie to
egocentryzm ?
A moze dlatego, ze nasza kultura jest w gruncie rzeczy patriarhalna i
wiekszosc rzeczy, ktore zajmuja kobiety, od zawsze byla uwazana za cos
bardziej "niskiego" "malowaznego" czy wrecz "pustego"?
Moze, ale ja akurat pisze o czyms innym.
Post by Nina M. Miller
jak to jest, ze jak kobieta zajmuje sie gotowaniem, to jest kucharka
tylko, a jak sie za to bierze facet, to czynnosc owa od razu zyskuje na
waznosci a facet staje sie automatycznie "szefem kuchni" a nie
kucharzem?
Podobnych przykladow moznaby podac znacznie wiecej.
Ale czyja to zasluga ?
czy nie czesto samych kobiet?
to one czesto cenia bardziej mezczyzn niz kobiety.
Ty sama tez chwalilas nie raz mezczyzn bardziej niz kobiety.
TO nie dzieje sie z powietrza.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Wcale nie mowie ze mniej.
Zgadzam z Toba ze to moze byc zle.
ALe to raczej wynika z wewnêtrznej potzreby mezczyzny.
A skad taka pewnosc u Ciebie, ze chec poprawienia wlasnej uody u kobiety
nie wynika z jej wewnetrznej potrzeby? Z tego, ze chce sie czuc
atrakcyjna i porzadana, ze chce np. utrzymac meza przy sobie?
Nie wspomne juz o tym, jak bardzo wyglad zawaza na stosunkach zawodowych
i kontaktach z innymi ludzmi na codzien!
Wiesz, jestem prawie pewna, ze gdyby mezczyzni nie zwracali uwagi na
zewnetrze kobiet, na ich wyglad i atrakcyjnosc, to kobiety nie
pacykowalyby sie tak i nie stroily - bo po co?
Tym ostatnim zdaniem potwierdzasz moja teze :)
wez pod uwage ze wiekszosci kobiet wydaje ze mezczyzna ceni to i tamto bo
napisali o tym w magazynie......
Nie wiem jak inni mezczyzni sadz±, ale imho niektore opinie pisane w
magazynach to przes±dy wieksze niz mity greckie.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a zastanawiales sie kiedys, dlaczego mezczyzni lubia czerwony kolor?
zwlaszcza kobiety majace pomalowane czerwona pomadka usta, czerwony
lakier do paznokci etc?
To sie z powietrza nie bierze wszak.
Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
A ja wiem, ze lubia. Czerwony kolor ma podtekst seksualny dla wiekszosci
mezczyzn.
Widocznie jestem w mniejszosci.
Nigdy nie kojarzylem z podtekstem seksualnym.
Kolor? bez sensu.
Ale moze mam mala wyobraznie.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Nie oczekuje od nikogo niczego wiecej niz zaangazowania i uczucia.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
No dobrze, ale co u licha ma do tego Cosmo???
to wlasnie jego czytalem i odnioslem do tego co poznalem.
Post by Nina M. Miller
Kobiety pazerne i wymagajace byly zawsze - to nie jest wynalazek naszej
epoki.
Owszem, wczesniej nie kazda mogla sie z tym ujawniac - no bo jesli twoj
byt zalezal w calosci od zarobkow i stanu posiadania mauzonka to trudno
zyjac w calkowitej zaleznosci sie buntowac i byc aroganckim.
Dzisiaj jest wiele kobiet, ktore z punktu widzenia spolecznego sa na
rownej pozycji z mezczyznami; zarabiaja, same sie utrzymuja i dlaczego
niby to ONE mialyby nic nie wymagac od mezczyzn?
Ja przeciez nie bronie tego.
Ale takie kobiety ktore przesadnie wymagaja mi nie podobaja.
i sadze ze wielu mezczyznom !.
znam swoich znajomych kolegow.
i nawet w tych 2 durnych serialach amerykanskich widac ze faceci tez
stronia od takich "przemadrzalych kobiet"
Po prostu daje znac swoje zdanie,
ktore jak sadze nie jest odosobnione.
Tyle.

Wymagania ma KAZDA osoba , w tym takze kobieta,
te ktore maja zwiazki udane normalne, potrafily widac cieszyc z tego co
maja a nie rz±dac i rz±dac.
Post by Nina M. Miller
A
jak taka kobieta zaczyna miec jakies wymagania wobec facetow - to co,
juz niefajnie sie robi?
nie wiem,
jak bedzie wymagac wiecej niz moge dac to owszem,
ale to analogicznie jak facet wymaga wiecej niz kobieta akceptuje to sie
rozstaja.
Proste jak drut i nie o tym pisalem.
Pisalem nie wprost o tym ze takie magazyny powoduja spaczone postrzeganie
tego co wazne w zyciu,
co cenia mezczyzni i co mozna zrobic w zyciu by osi±gnac co chcemy.
ale to imho.
Post by Nina M. Miller
rzecz jasna sprzedawanie seksu za pieniadze to nie jest cos swietnego -
ale z drugiej strony, jest to (o ile jest) prywatna decyzja danej
kobiety i ja nie widze powodow, zeby z tego tytulu odsadzac kogos od
czci i wiary.
nie odsadzam od czci i wiary.
pisze swoje zdanie o takich osobach.
chyba mam prawo do swojego zdania ?
chocby krytycznego ?
nie kazdego bede chwalil i imho to jest naturalne.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
Hm.... wiesz, tak sobie mysle. Powiedzmy, ze spotykam sie z kims tlko
dla seksu. Ze z jakichs wzgledow ani mnie ani mojemu partnerowi nie
zalezy na trwalym zwiazku. Uklad jest jasny i czysty. oboje jestesmy
dorosli, niezalezni, mamy swoje zycie i nie chcemy z niego rezygnowac -
jednakze czlowiek ma tez potrzeby seksualne i chcemy je sobie nawzajem
zaspokajac.
Gdybym byla w takim zwiazku (a zdarzylo mi sie juz w zyciu) i nagle
okazaloby sie, ze facet stal sie impotentem albo mu spadlo libido do
poziomu takiego, ze seksic mu sie chce raz na miesiac - to po cholere
byloby takie cos ciagnac?
To oczywiscie dziala w obie strony.
Oczywiscie, ale piszesz o sytuacji szczegolnej a ja ogolnej.
tej powyzszej ja nie omawialem wcale
Post by Nina M. Miller
Nie ma czegos takiego jak "zadania seksualne realizowalne przez
przecietnego mezczyzne".
jest.
Post by Nina M. Miller
Kazdy jest inny i ma inne wymagania, a zycie
tez roznie moze sie ukladac roznym ludziom. Nie ma jednej wyimaginowanej
recepty na szczescie, dobrej dla wszystkich.
Zgoda, ale jak kobieta lat 40 bedzie wymagac sprawnosci seksualnej jak u
20 latka to sie rozczaruje.
i ja o tym pisze, o pewnym umiarze, co nie oznacza zamknieciu w klatce i
akceptowaniu kazdego slowa patnera.
Kompromis jest podstawa, ale czlowiek swoje wymagania formulujac opiera
sie na tym co go otacza itd.

przeciez kult chudej modelkowatej sylwetki nie wypromowali faceci a
magazyny.!
Kobieta zle to interpertujaca wpada a anoreksje, bulimie itd.
Kiedys te choroby byly nie znane !.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Pisze o etyce.
No dobra. To wyjasnij mi moze dlaczego twoim zdaniem kobieta powinna miec
jakies "ograniczenia" wewnatrz siebie odsnosnie sfery seksualnej?
pisalem o tym,
poniewaz jak ich nie ma to nie ma powodu by nie zalatwiaæ sobie spraw
seksem !
przeciez to przyjemne!, a jak nawet nie to wcale nie tragiczne i ta
chwilke kobieta moze scierpiec.
Dla wielu kobiet sprzatanie kibla moze byc gorsze niz seks wymuszony.
Post by Nina M. Miller
I dlaczego jak ich nie ma, to automatycznie jest klasyfikowana jako
prostytutka?
Przez kogo ?
ja nie klasyfikowalem tak
pisalem ze taka osoba
"w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutk±."

nie ma problemu nie oznacza ze jest prostytutka.
nimfomanki nie sa z definicji prostytutkami.
niektore z nich moga nimi zostac.
i niektore kobiety z innym zyciem tez.
Ale trzeba miec pewne uwarunkowania psychiczne itd.
i o tym pisalem.
Gdy czlowiekowi od malego mowi ze seks jest cool i mozna super seksem
sporo zalatwic,
to pojawia chec jezeli juz nie weryfikacji, to czasem po prostu pojscia na
latwizne.
bo przeciez to nic nie kosztuje itd.
nie wiem czemu musze to tlumaczyc imho to oczywiste.
Post by Nina M. Miller
No dobra, podales tutaj przyklad 6 mezatek, z ktorych piec narzeka na
swoje malzenstwo.
I co z tego?
Moze podjely zla decyzje? moze im cos nie wyszlo? moze oboje sie nie
starali?
Moze to a moze tamto?
A Ty zaraz ze to napewno wplyw mediow, ktore promuja postawe kobiety
dbajacej o siebie i smiacej cos wymagac od partnera.
NIeprawda. tak nie napisalem, napisalem cytuje:
" Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili
mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ? W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie

beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny."

przeciez tu tez jest i krytyka mezczyzn.
jest przedstawione albo albo
to pierwsze zdanie to pytanie.
to nie teza !.
Post by Nina M. Miller
Wiesz, staram sie ciebie zrozumiec, ale im wiecej piszesz na ten temat,
tym bardziej widzi mi sie, ze chcialbys powrotu do klasycznego
wychowania kobiet, z "fixed" miejscem w zyciu, rola w spoleczesntwie
itd.
zle wychodzi.
bardzo cenie kobiety z wlasnym zdaniem potrafiace go bronic.
niestety to rzadkie :(.
Post by Nina M. Miller
A to trovche juz nie te czasy. Swiat sie zmienia i kobiety uzyskuja (w
naszym kregu cywilizacyjnym) coraz wiecej samodzielnosci i niezaleznosci
i zaczynaja z tego po prostu korzystac.
OK
Post by Nina M. Miller
Niestety, nie wszystkim mezczyznom to sie podoba.
pewnie tak,
mi podoba, ale nie nalezy przeginac

podam przyklad:
wiele kobiet lubi mezczyzn dominujacych, typu "macho",
ale prawie zadna nie lubi bijacych mezczyzn, znecajacych nad kobietami
itd.

CHodzi o umiar.
Ty albo nie dostrzeglas tego w moim poscie lub ja nie wyrazilem tego dosyc
jasno.

Pozdr
PiotrP
Shent
2004-04-21 15:53:22 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a co to znaczy traktowac seks "sportowo"?
[..]> > czy moze masz na mysli seksic sie dla
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
wyczynu tj. nie dlatego ide z kims do lozka, zeby miec z tego radoche,
ale dlatego zeby kolejnego faceta "zdobyc" i komus cos tym udowodnic?
to raczej patologia,
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Taka wewnetrzna potrzeba podniesienia sobie poczucia wlasnej wartosci.
Ale to imho.
Jak inni to definiuja to nie wiem.
O a mi sie zawsze wydawalo, ze na sportowo to np bicie rekordow kto wiecej,
albo kto czesciej itd.
A tu prosze taka ideologia.
Na sportowo podnosimy poczucie wlasnej wartosci. No piekne piekne.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
niemalze 2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie
jedna mowi, ze faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
no pewnie, ze lubia. pokaz mi takiego, co to go rajcuje, jak ma klode w
lozku nie majaca o niczym pojecia?
(ok, sa tacy, nekrofile zazwyczaj...)
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
I ten czynnik to cosmo ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub
nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w
sensie wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie
sobie pokolenia "prostytutek"?
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka) to
w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
czyli o czym?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
zastanow no sie troche.
wiem co pisze, to Ty zle to czytasz
no to sluchaj jak wszyscy zle czytaja to moze jednak z Toba jest cos nie tak
?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
ALE. Prostytucja sama w sobie jest dosc niebezpiecznym zawodem. Mozesz
chorobe weneryczna podlapac, moze cie jakis klient zgwalcic, pobic itd.
Ktos, kto traktuje serio dbanie o siebie, raczej nie bedzie sie w ten
sposob narazal.
klasyczna prostytucja./
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
ale Ty sobie dobierasz argumentacje jak Ci wygodnie.
Tutaj o tym ze zadbane i wyzwolone seksualnie kobiety to "prostytutki", a tu
prosze nagle bach i pojawia sie romans z szefem z musu.
Jeszcze jakies przyklady nawiazujace do dyskusji?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
tak jakby pisma meskie to mialkie nie byly? podobnego sort papka, jeno
troche inna z tego wzgledu, ze to co rajcuje kobiety i mezczyzn to tez
rozne jest.
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac tych
porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
o taka Forma np to bardzo sie skupia na swiecie zewnetrznym.
Post by Piotr Pastuszka
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja doskonalosc
erotyczną.
IMHo to mala roznica. Faktycznie niewyczuwalna dla kobiet :), tak jak i ja
moze usprawiedliwiam "meskie" magazyny.
Tu nie ma nic do usprawiedliwiania.
Wez do reki Forme, CKM i potem Cosmo.
W meskich magazynach jest moda dla panow, gadzety, samochody i inne meskie
zabawki. W damskich ciuchy, szminki i moda. Jedna papka i tyle.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad pilka
nozna albo boksem bardzo interesujace?
nie wiem
moze z powodu wspomaninego powyzej ze skrajne dbanie o siebie to
egocentryzm ?
Pamietasz film "american psycho"?
imho to skrajny przypadek kultu wlasnego ciala (tam przez mezczyzne)
No tak bo lepiej smierdziec, byc tlustym i zdecydowanie nic nie robic.
Czy Ciebie to tak boli bo taki nie jestes? Nic innego mi nie przychodzi do
lba.
Ja np gdybym miala mase pieniedzy (jak nasz bohater z american psycho) tez
spedzalabym czas u kosmetyczek, fryzjerow, na silowni itd. Piekne i zadbane
cialo to jest swietna sprawa. Tylko wymaga to cholernie duzo czasu i
wielkich nakladow pracy. I malo komu sie chce tak naprawde.
Post by Piotr Pastuszka
Po prostu razi mnie w niektorych kobietach zadanie
przywilejow.
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny na
pograniczu skapstwa.
ale ja nie oczekuje ze mi cos nalezy.
ja na to co mam sam zapracowalem, (z pomoca rodzicow w mlodosci)
Nie oczekuje od nikogo niczego wiecej niz zaangazowania i uczucia.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
Tzn ja nie rozumiem co Ty tak zle oceniasz?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, rażą mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
a co to ten umiar twoim zdaniem jest?
czy jak kobieta ma 4 orgazmy w ciagu jednego stosunku i sobie pokrzyczy
troche to to juz za duza obscena i rozpasanie, czy jeszcze nie?
A jak mezczyznie sie zrobi orala z wytryskiem w usta i to sprawia radosc
kobiecie tez - to juz rozwiazla, czy jeszcze nie?
Kazdy ma inaczej.
ALe generalnie dla mnie umiar polega na oddzieleniu zycia seksualnego od
statusu materialnego partnera.
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
A ile wg Ciebie ten przecietny mezczyzna moze realizowac tych zadan
seksualnych co?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze dużo.
I jeżeli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma
problemu aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutką.
Ale o czym ty w ogole mowisz?
Przemawiaja przez ciebie kompleksy, oj przemawiaja....
Pisze o etyce.
W sensie ?
Post by Piotr Pastuszka
Ale skads sie biora niektore "dziwne" dziewczyny. Nie wierze ze wszystko
wynika z genetyki.
Co to sa "dziwne" dziewczyny ?

Shent
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Piotr Pastuszka
2004-04-21 21:50:53 UTC
wiadomo¶ci
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a co to znaczy traktowac seks "sportowo"?
[..]> > czy moze masz na mysli seksic sie dla
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
wyczynu tj. nie dlatego ide z kims do lozka, zeby miec z tego radoche,
ale dlatego zeby kolejnego faceta "zdobyc" i komus cos tym
udowodnic?
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
to raczej patologia,
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Taka wewnetrzna potrzeba podniesienia sobie poczucia wlasnej wartosci.
Ale to imho.
Jak inni to definiuja to nie wiem.
O a mi sie zawsze wydawalo, ze na sportowo to np bicie rekordow kto wiecej,
albo kto czesciej itd.
A tu prosze taka ideologia.
Na sportowo podnosimy poczucie wlasnej wartosci. No piekne piekne.
sorry, ale po co ktos uprawia sport skoro rekordy pobijaja jednostki ?
glownie robia to dla siebie, a nie dla rekordow.
Trenowalas kiedys cos ?
ja troche trenowalem
moj brat jeszce wiecej trenowal.
Wiec wiem cos o tym. (co nie oznacza ze wiem wszystko)
Sadze ze moja definicja rownie dobra jak Twoja.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
I ten czynnik to cosmo ?
tez miedzy innymi
przeciez podalem 3 powody. (i nie sa to po prawdze wszystkie)
czy mam tamto powtarzac? chyba nie jest to konieczne....
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka) to
w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
czyli o czym?
"o pietruszce."
napisalem w tym watku nascie maili.
chyba mozna sie zorientowac o czym pisze..
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
zastanow no sie troche.
wiem co pisze, to Ty zle to czytasz
no to sluchaj jak wszyscy zle czytaja to moze jednak z Toba jest cos nie tak
?
moze
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
klasyczna prostytucja./
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
ale Ty sobie dobierasz argumentacje jak Ci wygodnie.
to Ty czytasz jak CI wygodnie
Post by Shent
Tutaj o tym ze zadbane i wyzwolone seksualnie kobiety to "prostytutki",
NIGDZIE tego nei napisalem, ale widze ze moge walic grochem o sciane.
Post by Shent
a tu
prosze nagle bach i pojawia sie romans z szefem z musu.
romans z szefem z musu ?
cos sprzeczne to z definicji.
romans jest bez musu, inaczej jest to molestowanie lub gwalt.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
tak jakby pisma meskie to mialkie nie byly? podobnego sort papka, jeno
troche inna z tego wzgledu, ze to co rajcuje kobiety i mezczyzn to tez
rozne jest.
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac tych
porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
o taka Forma np to bardzo sie skupia na swiecie zewnetrznym.
sprawdze, i odniose.czyli zaprzecze lub potwierdze.
nie mam wciaz czasu by sprawdzic wiec sie przeciaga
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja doskonalosc
erotyczn±.
IMHo to mala roznica. Faktycznie niewyczuwalna dla kobiet :), tak jak i ja
moze usprawiedliwiam "meskie" magazyny.
Tu nie ma nic do usprawiedliwiania.
Wez do reki Forme, CKM i potem Cosmo.
W meskich magazynach jest moda dla panow, gadzety, samochody i inne meskie
zabawki. W damskich ciuchy, szminki i moda. Jedna papka i tyle.
OK
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad pilka
nozna albo boksem bardzo interesujace?
nie wiem
moze z powodu wspomaninego powyzej ze skrajne dbanie o siebie to
egocentryzm ?
Pamietasz film "american psycho"?
imho to skrajny przypadek kultu wlasnego ciala (tam przez mezczyzne)
No tak bo lepiej smierdziec, byc tlustym i zdecydowanie nic nie robic.
Czy dla Ciebie sa tylko skrajnosci ? czarno - biale ?
dla mnie sa takze zielone, niebieskie, zolte, fioletowe, bordowe i podobno
seksowny kolor czerwony.
Post by Shent
Ja np gdybym miala mase pieniedzy (jak nasz bohater z american psycho) tez
spedzalabym czas u kosmetyczek, fryzjerow, na silowni itd. Piekne i zadbane
cialo to jest swietna sprawa. Tylko wymaga to cholernie duzo czasu i
wielkich nakladow pracy. I malo komu sie chce tak naprawde.
Swietna, to fakt, ale jest wiele swietnych spraw.
super zarcie, super seks, super gra, super ksiazka, muzyka, film itd
ja lubie urozmaicenie .
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny na
pograniczu skapstwa.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
Tzn ja nie rozumiem co Ty tak zle oceniasz?
jw, czyli pazernosci, a takze wielu innych rzeczy, obludy, klamstwa, itd
itd.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
a co to ten umiar twoim zdaniem jest?
czy jak kobieta ma 4 orgazmy w ciagu jednego stosunku i sobie pokrzyczy
troche to to juz za duza obscena i rozpasanie, czy jeszcze nie?
A jak mezczyznie sie zrobi orala z wytryskiem w usta i to sprawia radosc
kobiecie tez - to juz rozwiazla, czy jeszcze nie?
Kazdy ma inaczej.
ALe generalnie dla mnie umiar polega na oddzieleniu zycia seksualnego od
statusu materialnego partnera.
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
A ile wg Ciebie ten przecietny mezczyzna moze realizowac tych zadan
seksualnych co?
chodzilo o ¿±dania (sorry za pisanie bez polskich znaczkow, sadzilem ze to
bedzie jasne)
wiec jak kobieta za¿±da kochanka do trojkata to mam prawo odmowic, jak
za¿ada seksu wiecej niz 2 razy dziennie moge odmowic.
itd itp, to przyklady. pisalem ogolnie, w kazdym zwiazku troszke inaczej i
wazny kompromis.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Ale o czym ty w ogole mowisz?
Przemawiaja przez ciebie kompleksy, oj przemawiaja....
Pisze o etyce.
W sensie ?
pisalem Ninie, tam odsylam.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Ale skads sie biora niektore "dziwne" dziewczyny. Nie wierze ze wszystko
wynika z genetyki.
Co to sa "dziwne" dziewczyny ?
dziwne, czyli takie ktorych zainteresowania nie wychylaja ponad dbanie o
urode, seks, stawianie ¿±dan, oraz TV.

PiotrP
Kocureq
2004-04-22 18:11:57 UTC
Post by Piotr Pastuszka
"o pietruszce."
napisalem w tym watku nascie maili.
chyba mozna sie zorientowac o czym pisze..
Mozna bardzo latwo, ale ty przy kazdym takim "domysleniu" piszesz, ze
przeciez ty wcale o tym nie piszesz, jak mozna to tak odczytac i w ogole fe.
To moze w koncu napisz o czym...
Post by Piotr Pastuszka
Czy dla Ciebie sa tylko skrajnosci ? czarno - biale ?
dla mnie sa takze zielone, niebieskie, zolte, fioletowe, bordowe i
podobno seksowny kolor czerwony.
Tak, ale gdy ktos Ci sie doczepi dojakiegos fragmentu wypowiedzi, to zaraz
sie bronisz, ze ty piszesz tylko o skrajnosciach i patologiach. Wiec gdzie
te zielone, niebieskie i inne?
Post by Piotr Pastuszka
Swietna, to fakt, ale jest wiele swietnych spraw.
super zarcie, super seks, super gra, super ksiazka, muzyka, film itd
ja lubie urozmaicenie .
I jak o tym wszystkim nie pisza w Cosmo to juz mialkie i na smietnik?

Sa czasopisma TEMATYCZNE. I kazde z nich ma swoj TARGET. I do niego, a nie
do PP sie dostosowuje.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-22 19:26:37 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
"o pietruszce."
napisalem w tym watku nascie maili.
chyba mozna sie zorientowac o czym pisze..
Mozna bardzo latwo, ale ty przy kazdym takim "domysleniu" piszesz, ze
przeciez ty wcale o tym nie piszesz, jak mozna to tak odczytac i w ogole fe.
To moze w koncu napisz o czym...
ale po co sie domyslaja ?
haloooo???????????
przeciez napisane wprost
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak nie rozumieja niech napisza ze pisze niejasno i tyle.
Niech "glupio" nie czepiaja przez kilka maili.
bo to dowodzi tendencyjnosci.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Czy dla Ciebie sa tylko skrajnosci ? czarno - biale ?
dla mnie sa takze zielone, niebieskie, zolte, fioletowe, bordowe i
podobno seksowny kolor czerwony.
Tak, ale gdy ktos Ci sie doczepi dojakiegos fragmentu wypowiedzi, to zaraz
sie bronisz, ze ty piszesz tylko o skrajnosciach i patologiach. Wiec gdzie
te zielone, niebieskie i inne?
nie zaraz, a raptem moze raz

zreszta trudno mi odpisac na ogolnik, ja nie pamietam juz kontekstu.
wiem ze mialo to swoj sens.
staram pisac o nieskrajnosciach, aczkolwiek daje drastyczne, radykalne,
skrajne przyklady.
bo wydaje mi to uzasadnione.
Chcesz polemizowac polemizujmy nad konkretnymi sytuacjami.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Swietna, to fakt, ale jest wiele swietnych spraw.
super zarcie, super seks, super gra, super ksiazka, muzyka, film itd
ja lubie urozmaicenie .
I jak o tym wszystkim nie pisza w Cosmo to juz mialkie i na smietnik?
dla mnie tak.
Post by Kocureq
Sa czasopisma TEMATYCZNE. I kazde z nich ma swoj TARGET. I do niego, a nie
do PP sie dostosowuje.
sprawa oczywista, ale pisalem o czyms innym.
znowu powiesz ze nie wiesz o czym.

Krotko: pisalem o swoich obawach , watpliwosciach, zwiazancyh z tym co
spotykam, co czytam itd.
To sa moje obawy. podkreslam MOJE.
Ty ze mna niezgadzasz. Ale czemu tak niegrzecznie ?
czemu czepiasz sie do mnie ? (ostatnie zdanie).
wystarczyloby skonczyc na przedostatnim i sens bylby ten sam.
a tak wyszlo ze czepiasz sie i tyle.

PiotrP
Kocureq
2004-04-22 21:57:17 UTC
Post by Piotr Pastuszka
ale po co sie domyslaja ?
haloooo???????????
przeciez napisane wprost
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak nie rozumieja niech napisza ze pisze niejasno i tyle.
Niech "glupio" nie czepiaja przez kilka maili.
Czlowieku, czy ty czytasz tylko instrukcje obslugi? Widziales kiedy na oczy
poezje? Patrz, tam tez nie wprost i na lopacie. Tego nie rozumiem, tu cynizm
to nie umiem, tu nie wiem o czym mowa...

PISZESZ JASNO, tylko potem sie z tego wykrecasz jak mozesz. Albo wykrecasz
sie z tego co wiekszosc rozumie z Twojej wypowiedzi. To pisz tak, zeby
ODBIORCA (bo ty do kogos te slowa kierujesz) zrozumial
Post by Piotr Pastuszka
staram pisac o nieskrajnosciach, aczkolwiek daje drastyczne,
radykalne, skrajne przyklady.
No to jak piszesz o nieskrajnosciach to dawaj przyklady wlasnie tych
nieskrajnosci.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
I jak o tym wszystkim nie pisza w Cosmo to juz mialkie i na smietnik?
dla mnie tak.
Pieknie. Cos tam wspominales o informatyce, czytasz pisma informatyczne?
Gdzie tam super seks, super ksiazka, super gra, muzyka i super film?
Post by Piotr Pastuszka
Ty ze mna niezgadzasz. Ale czemu tak niegrzecznie ?
czemu czepiasz sie do mnie ? (ostatnie zdanie).
bo 1) to Ty to piszesz na grupe, nie kto inny
2) twoje poglady wydaja mi sie cokolwiek dziwne i dowodza, ze albo a) masz
jakas kopnieta wizje swiata (ale tego sie ciagle wypierasz) b) piszesz
rzeczy, ktore nijak nie maja pokrycia w twoich pozniejszych wypowiedziach i
ogolnie osadach.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-23 04:53:47 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
ale po co sie domyslaja ?
haloooo???????????
przeciez napisane wprost
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak nie rozumieja niech napisza ze pisze niejasno i tyle.
Niech "glupio" nie czepiaja przez kilka maili.
Czlowieku, czy ty czytasz tylko instrukcje obslugi? Widziales kiedy na oczy
poezje? Patrz, tam tez nie wprost i na lopacie. Tego nie rozumiem, tu cynizm
to nie umiem, tu nie wiem o czym mowa...
PISZESZ JASNO, tylko potem sie z tego wykrecasz jak mozesz. Albo wykrecasz
sie z tego co wiekszosc rozumie z Twojej wypowiedzi. To pisz tak, zeby
ODBIORCA (bo ty do kogos te slowa kierujesz) zrozumial
pisze imho jasno.
niestety lepiej nie umiem
nie pasuje nie czytaj.
staram pisac wprost a nie poezje
ktorej prawie nienawidze.
niektore wyjatki znosze,
reszta jest dla mnie strata czasu.
po prostu "pierdoly"
jestem zbyt "logiczny, i praktyczny" i uwazam ze niektore rodzaje poezji
pisza tchórze, ktorzy wprost nei potrafia pisac

lubie tylko ta poezje ktore pisza ladnie i wprost.
nie probuja przekazywac rownoczesnie 20 ukrytych tresci, z ktorych
wszystkie moze nieprawdziwe.

PiotrP
Shent
2004-04-23 04:52:57 UTC
wiadomości
Post by Shent
Ja np gdybym miala mase pieniedzy (jak nasz bohater z american psycho)
tez
Post by Shent
spedzalabym czas u kosmetyczek, fryzjerow, na silowni itd. Piekne i
zadbane
Post by Shent
cialo to jest swietna sprawa. Tylko wymaga to cholernie duzo czasu i
wielkich nakladow pracy. I malo komu sie chce tak naprawde.
Swietna, to fakt, ale jest wiele swietnych spraw.
super zarcie, super seks, super gra, super ksiazka, muzyka, film itd
ja lubie urozmaicenie .
I co w zwiazku z tym ?
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny
na
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
pograniczu skapstwa.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
Tzn ja nie rozumiem co Ty tak zle oceniasz?
jw, czyli pazernosci, a takze wielu innych rzeczy, obludy, klamstwa, itd
itd.
A co ma piernik do wiatraka tak wlasciwie ?
Czy inaczej czytelniczki cosmo sa pazerne ? obludne ?
Przyznam sie, ze zupelnie nie rozumiem o co Ci chodzi.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Kazdy ma inaczej.
ALe generalnie dla mnie umiar polega na oddzieleniu zycia seksualnego
od
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
statusu materialnego partnera.
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
A ile wg Ciebie ten przecietny mezczyzna moze realizowac tych zadan
seksualnych co?
chodzilo o żądania (sorry za pisanie bez polskich znaczkow, sadzilem ze to
bedzie jasne)
wiec jak kobieta zażąda kochanka do trojkata to mam prawo odmowic, jak
zażada seksu wiecej niz 2 razy dziennie moge odmowic.
itd itp, to przyklady. pisalem ogolnie, w kazdym zwiazku troszke inaczej i
wazny kompromis.
Oh ciagle piszemy ogolnie, pozniej sie wykrecamy, pozniej nie wiemy co
pisalismy. Piekne to doprawy.
Czy to czasem nie jest tak Piotrze ze zmieniasz zdanie niczym choragiewka,
piszesz co Ci wygodnie itd?
Piszesz. "Ograniczenie zadan seksualnych do realnie realizowanych przez
przecietnie normalnego mezczyzne".
Pominmy juz dramat skladniowy.
Przeanalizujmy zdanie.
:ograniczać (słownik języka polskiego)
cz. ndk VIIIa, ~any - ograniczyć dk VIIa, ~czony
1. &#8216;ujmować w jakieś granice; wyznaczać granicę&#8217;
2. &#8216;zmniejszać zakres czegoś; redukować, uszczuplać&#8217;"
Czyli dla Ciebie kobieta zeby zachowac umiar powinna zmniejszych zadania
seksualne. Teraz do czego zmniejszyc.

to takich ktore "przecietnie normalny" mezczyzna ma zrealizowac.
Kiedy ja sie pytam o to co wlasciwie realizuje przecietnie normalny mezczyzna
Ty mowisz, ze piszesz ogolnie.
Czyli z Twojej odpowiedzi mam teraz wnioskowac, ze
a) nie wiemy co to jest przecietnie normalny mezczyzna, jak rowniez co jest, a
czego nie jest seksualnie w stanie realizowac
b) w kazdym zwiazku jest inaczej i nie mozemy uogolniac
c) Piotr Pastuszka ma problemy nie dosc, ze zrozumieniem tekstu pisanego to
jeszcze z napisaniem czegos po ludzku.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Ale skads sie biora niektore "dziwne" dziewczyny. Nie wierze ze
wszystko
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
wynika z genetyki.
Co to sa "dziwne" dziewczyny ?
dziwne, czyli takie ktorych zainteresowania nie wychylaja ponad dbanie o
urode, seks, stawianie żądan, oraz TV.
A jesli nawet to co jest w tym zlego ?
Tak wlasciwie?

Shent
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Piotr Pastuszka
2004-04-24 08:40:08 UTC
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
A ile wg Ciebie ten przecietny mezczyzna moze realizowac tych zadan
seksualnych co?
chodzilo o ¿±dania (sorry za pisanie bez polskich znaczkow, sadzilem ze to
bedzie jasne)
wiec jak kobieta za¿±da kochanka do trojkata to mam prawo odmowic, jak
za¿ada seksu wiecej niz 2 razy dziennie moge odmowic.
itd itp, to przyklady. pisalem ogolnie, w kazdym zwiazku troszke inaczej i
wazny kompromis.
Oh ciagle piszemy ogolnie, pozniej sie wykrecamy, pozniej nie wiemy co
pisalismy. Piekne to doprawy.
nie rozumiem czemu tak napisalas
Post by Shent
Czyli dla Ciebie kobieta zeby zachowac umiar powinna zmniejszych zadania
seksualne. Teraz do czego zmniejszyc.
to takich ktore "przecietnie normalny" mezczyzna ma zrealizowac.
Kiedy ja sie pytam o to co wlasciwie realizuje przecietnie normalny mezczyzna
Ty mowisz, ze piszesz ogolnie.
Tak, w tamtym zdaniu pisalem ogolnie, poniewaz, ...
Post by Shent
Czyli z Twojej odpowiedzi mam teraz wnioskowac, ze
a) nie wiemy co to jest przecietnie normalny mezczyzna, jak rowniez co jest, a
czego nie jest seksualnie w stanie realizowac
Poniewaz nie wiem do konca co to jest przecietnie normalny mezczyzna.
uzylem tego okreslenia raczej na zasadzie magicznej
ale widze ze wnikasz, wiec podalem przyklady.
Post by Shent
b) w kazdym zwiazku jest inaczej
zgoda
Post by Shent
i nie mozemy uogolniac
tego nie napisalem.
aczkolwiek to prawda.
Kazdy z nas ma troche inne przedzialy zachowan mozliwych
wiec nie da ustalic sredniego zachowania.
czyli najwyzej najpowszechniejsze zachowania

i imho kobieta kobieta musi liczyc ze dany facet nie wyjdzie poza te
najpowszechniejsze zachowanie.
Aczkolwiek nie musi na to godzic, na tym polega wybor partnera...
Post by Shent
c) Piotr Pastuszka ma problemy nie dosc, ze zrozumieniem tekstu pisanego to
jeszcze z napisaniem czegos po ludzku.
Tekst rozumiem imho dobrze, (zazwyczaj),
a pisze po Polsku, przy czym slabo i to wie wiekszosc czytajacych mnie.
ameryki nie odkrylas.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
dziwne, czyli takie ktorych zainteresowania nie wychylaja ponad dbanie o
urode, seks, stawianie ¿±dan, oraz TV.
A jesli nawet to co jest w tym zlego ?
Tak wlasciwie?
tak wlasciwie zlego to nie wiem.
wiem ze mi takie nie podobaja, i wiekszosc mezczyzn jakich znam nie jest
zainteresowana takimi kobietami na stale.
Tyle.
Troche po prost obawiam ze zostana skrzywdzone.
Ale to tylko moja opnia.

PiotrP
Kocureq
2004-04-22 18:12:13 UTC
Post by Piotr Pastuszka
to raczej patologia,
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
I dlaczego to jest zle?
Post by Piotr Pastuszka
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub
nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?

Wychowywanie pokolenia prostytutek = kobiet, ktore dbaja tylko o siebie (w
sensie wygladu), oraz by byly dobre w lozku.
To o czym niby tu jest napisane?
Post by Piotr Pastuszka
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
A zwiazek z kims bogatym dla jego kasy?

A zwiazek z kims bo bedzie dobrym ojcem dla dzieci?

A zwiazek z kims, bo jest dobry w lozku?

Czy tylko milosc az po grob nie jest prostytucja?
Post by Piotr Pastuszka
ale nie przypominam bym gdziekolwiek czytal ze kobiety tylko do rzniecia.
Je¿eli w ksi±¿kach czyta sie tylko to, \n co zosta³o napisane, to ca³e
czytanie na nic. \n[W. Szekspir]

Nie mow, ze nie rozumiesz, o czym Nina pisze.
Post by Piotr Pastuszka
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac
tych porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja
doskonalosc erotyczn±.
No bo facetow rajcuje jedno mialkie gowno, kobiety inne. Przestan sie bawic
i udawac idiote...
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
dla mnie ten kolor nie ma znaczenia.
nie lubie zbyt umalowanych kobiet.
Lekki makijaz OK.
Ostry wyzywajacy jest dla mnie okropny.
JAK TO nie ma znaczenia? Jak jest okropny to nie ma znaczenia?
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-22 21:57:31 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
to raczej patologia,
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
I dlaczego to jest zle?
zle moze nie, ale nie podoba mi sie.
negatywnie to oceniam.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub
nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Wychowywanie pokolenia prostytutek = kobiet, ktore dbaja tylko o siebie (w
sensie wygladu), oraz by byly dobre w lozku.
co to za ostatnie zdanie ? ja nie napisalem tego co TY napisales.
To nie jest to samo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Post by Kocureq
To o czym niby tu jest napisane?
W tym moim czy Twoim ?
w Twoim napewno znaczy to co wiele osob probuje mi wmowic.

w moim znaczy to co znaczy.
zespol 2 pytan w formie hipotez, odnosnie wychowywania,
to nie matematyka wiec nie moge dac dowodu,
ale pisalem o tym co wg mnie wskazuje ze moze wlasnie tak jest jak
sugerujê pytaniami.

Dla mnie to rozne sprawy, dla niektorych z was tozsame.
na tej podstawie proponuje zakonczyc dyskusje bo w kolko powtarzanie tego
co sadze ludziom ktorzy nie sluchaja/ nie rozumieja
jest bez sensu.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
A zwiazek z kims bogatym dla jego kasy?
tez
Post by Kocureq
A zwiazek z kims bo bedzie dobrym ojcem dla dzieci?
nie
Post by Kocureq
A zwiazek z kims, bo jest dobry w lozku?
nie
Post by Kocureq
Czy tylko milosc az po grob nie jest prostytucja?
nie
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
ale nie przypominam bym gdziekolwiek czytal ze kobiety tylko do rzniecia.
Je¿eli w ksi±¿kach czyta sie tylko to, \n co zosta³o napisane, to ca³e
czytanie na nic. \n[W. Szekspir]
Bzdura.
Szekspir nie stanowi dla mnie autorytetu.
a to zdanie dowodzie ze raczej na to nie zasluguje.
Post by Kocureq
Nie mow, ze nie rozumiesz, o czym Nina pisze.
? tzn kiedy ?
czasem pisze ze rozumiem czasem ze nie rozumiem
o ktorym miejscu mowisz ?
moze konkret prosze?
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac
tych porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja
doskonalosc erotyczn±.
No bo facetow rajcuje jedno mialkie gowno, kobiety inne.
Rozumiem
Post by Kocureq
Przestan sie bawic i udawac idiote...
Odpowiadam na Twoim poziomie:
Przestan pierdolic na tym watku bo mi czasu szkoda czytac i pisac osob,
ktore przypierdalaja sie nie skupiwszy sie na tym co pisze.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
dla mnie ten kolor nie ma znaczenia.
nie lubie zbyt umalowanych kobiet.
Lekki makijaz OK.
Ostry wyzywajacy jest dla mnie okropny.
JAK TO nie ma znaczenia? Jak jest okropny to nie ma znaczenia?
nie ma znaczenia erotycznego.
o tym byla mowa.
ale pewnie nie zauwazyles

PiotrP
Kocureq
2004-04-23 09:01:37 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub
nie, wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w
sensie wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie
wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
co to za ostatnie zdanie ? ja nie napisalem tego co TY napisales.
To nie jest to samo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To jest moje zdanie, przedstawia moja i (AFAIS) wiekszosci interpretacje.
Post by Piotr Pastuszka
zespol 2 pytan w formie hipotez, odnosnie wychowywania,
to nie matematyka wiec nie moge dac dowodu,
ale pisalem o tym co wg mnie wskazuje ze moze wlasnie tak jest jak
sugerujê pytaniami.
Dobra, powiedz mi teraz. Dlaczego, skoro to 2 osobne rzeczy, nie
rozdzieliles ich chocby enterem? Czemu sa w jednym akapicie, podczas, gdy
reszta wypowiedzi jest juz ladnie pocieta na akapity, nawet czesc jest
wypunktowana.

I, skoro te 2 hipotezy sa rozlaczne, do czego odnosi sie "to" w drugim
zdaniu?
Post by Piotr Pastuszka
na tej podstawie proponuje zakonczyc dyskusje bo w kolko powtarzanie
tego co sadze ludziom ktorzy nie sluchaja/ nie rozumieja
jest bez sensu.
Ale widzisz, jak ktos kto nie/zle rozumie prosi o wytlumaczenie, to co
piszesz?
Post by Piotr Pastuszka
w moim znaczy to co znaczy.
Post by Piotr Pastuszka
A zwiazek z kims bogatym dla jego kasy?
tez
Post by Piotr Pastuszka
A zwiazek z kims bo bedzie dobrym ojcem dla dzieci?
nie
Post by Piotr Pastuszka
A zwiazek z kims, bo jest dobry w lozku?
nie
A powiedz mi, czym sie roznia te przypadki. Jesli kobieta godzi sie na
zwiazek (ergo seks) z kims bogatym dla kasy to juz kurwa, jak jednak zrobi
to tylko z tego powodu, ze bedzie on dobrym ojcem dla dzieci (czyli tez nie
ma milosci, podobania, tylko sama korzysc, co w innych postach potepiasz) to
juz nie kurwa? A co to za roznica? Ze platne nie w pieniadzach, jeno
uslugach?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
ale nie przypominam bym gdziekolwiek czytal ze kobiety tylko do rzniecia.
Nie mow, ze nie rozumiesz, o czym Nina pisze.
? tzn kiedy ?
czasem pisze ze rozumiem czasem ze nie rozumiem
o ktorym miejscu mowisz ?
moze konkret prosze?
Jest wyzej, dlaczego dzielisz odpowiedz na jedna twoja linijke na dwie
osobne sprawy? Po prostu nadal twierdzisz, ze jesli w gazecie nie napisali
doslownie "kobiety tylko do rzniecia" to wcale takich postaw sie tam nie
promuje?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
Przestan sie bawic i udawac idiote...
Przestan pierdolic na tym watku bo mi czasu szkoda czytac i pisac
osob, ktore przypierdalaja sie nie skupiwszy sie na tym co pisze.
PRzeciez ja si caly czas skupiam *wlasnie* na tym co piszesz, a ty skupiasz
sie na tym, co *chcialbys* nam przekazac. Stad polowa nieporozumien.
Post by Piotr Pastuszka
nie ma znaczenia erotycznego.
o tym byla mowa.
ale pewnie nie zauwazyles
Moze i zauwazylem, ale *skupiam sie na tym co piszesz*. Widzisz?
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-24 08:39:40 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
zespol 2 pytan w formie hipotez, odnosnie wychowywania,
to nie matematyka wiec nie moge dac dowodu,
ale pisalem o tym co wg mnie wskazuje ze moze wlasnie tak jest jak
sugerujê pytaniami.
Dobra, powiedz mi teraz. Dlaczego, skoro to 2 osobne rzeczy, nie
rozdzieliles ich chocby enterem? Czemu sa w jednym akapicie, podczas, gdy
reszta wypowiedzi jest juz ladnie pocieta na akapity, nawet czesc jest
wypunktowana.
I, skoro te 2 hipotezy sa rozlaczne, do czego odnosi sie "to" w drugim
zdaniu?
poniewaz jest to jednak zespol 2 pytan.
polaczonych tematycznie i polaczonych "w pewnym sensie" wynikaniem
ale nie w sensie doslownym

po prostu zadaje jedno pytanie, ide dalej i zadaje drugie pytanie.
potem wyjasnialem czemu zadalem te pytania i czemu sadzilem ze moze
odpowiedz na te pytania bylaby TAK.
Sadze teraz ze sie mylilem, ze moje mysli to efekt uboczny komercji.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
A zwiazek z kims bogatym dla jego kasy?
tez
Post by Kocureq
A zwiazek z kims bo bedzie dobrym ojcem dla dzieci?
nie
Post by Kocureq
A zwiazek z kims, bo jest dobry w lozku?
nie
A powiedz mi, czym sie roznia te przypadki. Jesli kobieta godzi sie na
zwiazek (ergo seks) z kims bogatym dla kasy to juz kurwa, jak jednak zrobi
to tylko z tego powodu, ze bedzie on dobrym ojcem dla dzieci (czyli tez nie
ma milosci, podobania, tylko sama korzysc, co w innych postach
potepiasz) to
Post by Kocureq
juz nie kurwa? A co to za roznica? Ze platne nie w pieniadzach, jeno
uslugach?
Bo jej nie placi.
jak rozumiem jest dobrym ojcem dla dziecka :)
Post by Kocureq
Jest wyzej, dlaczego dzielisz odpowiedz na jedna twoja linijke na dwie
osobne sprawy? Po prostu nadal twierdzisz, ze jesli w gazecie nie napisali
doslownie "kobiety tylko do rzniecia" to wcale takich postaw sie tam nie
promuje?
nie do konca rozumiem
ale generalnie mozliwe ze promuje,
dla formalnosci (pro forma) napisalem ze nie czytalem nigdzie niczego
takiego.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
Przestan sie bawic i udawac idiote...
nie ma znaczenia erotycznego.
o tym byla mowa.
ale pewnie nie zauwazyles
Moze i zauwazylem, ale *skupiam sie na tym co piszesz*. Widzisz?
?
nie

przytocze fragment bo mam wrazenie ze sie nie zrozumielismy

"> Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
Post by Kocureq
dla mnie ten kolor nie ma znaczenia.
nie lubie zbyt umalowanych kobiet.
Lekki makijaz OK.
Ostry wyzywajacy jest dla mnie okropny.
JAK TO nie ma znaczenia? Jak jest okropny to nie ma znaczenia?
"

okropny jest makijaz, a bez znaczenia dla mnie jest kolor czerwony
Teraz chyba doszlismy do zrozumienia

PiotrP
Kocureq
2004-04-24 19:55:47 UTC
Post by Piotr Pastuszka
poniewaz jest to jednak zespol 2 pytan.
polaczonych tematycznie i polaczonych "w pewnym sensie" wynikaniem
ale nie w sensie doslownym
Ale napisales to tak, jakby bylo w sensie doslownym wynikaniem. Jeszcze to
slowo "to", ktore do niczego innego sie nie moze odnosic, jedynie do
sytuacji ze zdania poprzedniego.
Post by Piotr Pastuszka
po prostu zadaje jedno pytanie, ide dalej i zadaje drugie pytanie.
potem wyjasnialem czemu zadalem te pytania i czemu sadzilem ze moze
odpowiedz na te pytania bylaby TAK.
Sadze teraz ze sie mylilem, ze moje mysli to efekt uboczny komercji.
Ze CO? A co komercja ma do tego?

Jesli juz pisales tak (uznajmy, ze osobno), ze wskazywalo to na jedna mysl,
to czeu nic nie napisales?

Ale dobra, zostawmy juz to...
Post by Piotr Pastuszka
Bo jej nie placi.
jak rozumiem jest dobrym ojcem dla dziecka :)
No tak, tylko ze jak nic poza tym dobrym ojcostwem nie ma w tym facecie, to
czym to sie rozni? Tu daje kase, tu usluge. Wiec ?
Post by Piotr Pastuszka
nie do konca rozumiem
ale generalnie mozliwe ze promuje,
dla formalnosci (pro forma) napisalem ze nie czytalem nigdzie niczego
takiego.
Napisales pro forma, ale potem sie tego trzymales zamiast odpowiedziec
normalnie.
Post by Piotr Pastuszka
okropny jest makijaz, a bez znaczenia dla mnie jest kolor czerwony
Teraz chyba doszlismy do zrozumienia
Masz racje.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Shent
2004-04-20 16:42:28 UTC
Tako rzecze Piotr Pastuszka:

Lojezu, az mna zatrzeslo jak to przeczytalam, ale jedziem.
Post by Piotr Pastuszka
Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
dolaczam sie do pytania Niny. co to jest traktowanie seksu jak najgorsi faceci.
Post by Piotr Pastuszka
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
i to takie traumatyczne przezycie bylo?
A nie slyszales jak wysmiewaja beznadziejnych kolesi, ktorzy byli chodzacymi
lozkowymi tragediami ?
Post by Piotr Pastuszka
3. lektura Cosmopolitan  i pare tamtejszych tekstow.
No Cosmo to akurat jest dosc specyficzne pismo.
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)
Dbaly o siebie czy dbaly tylko o siebie? Bo to jest delikatna roznica.
I co jest zlego w kobiecie zadbanej ?
Post by Piotr Pastuszka
, oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu".
Juz bys z tym feminizmem nie wyjezdzal. Akurat cosmo przeze mnie jest odbierane
jako pismo mowiace "jestes mloda, swiadoma wlasnej atrakcyjnosci, masz troche
kasy? to ciesz sie z zycia, baw, czerp przyjemnosc z seksu, a o obowiazkach i
zyciu rodzinnym pomyslisz pozniej".
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki)
I co w tym zlego? Jak ja ogladam te niezadbane paskudy na ulicach to mi sie
slabo robi.
Post by Piotr Pastuszka
oraz do tego by uczyly sie jak być
super kochanką. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Wiesz tam akurat trafiaja sie czasami naprawde w porzadku porady. Mnie akurat
to nudzi, bo szczerze powiedziawszy nigdy nie znalazlam tam nic czego bym nie
wiedziala. Ale dla mlodej kobiety, ktora nie miala duzo doswiadczen lozkowych,
a chce np sprawiac przyjemnosc wieksza swojemu facetowi to prosze bardzo.
Wprawdzie te porady takie stereotypowe troszku, ale na poczatek jak znalazl.
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
again moje pytanie powtorzy pytanie Niny.
Dlaczego puste ?
Post by Piotr Pastuszka
A co mnie tak uderzylo w tym Cosmo?
- tekst jakoby w izraelu, przyjaciolki spotykaly sie i jakby same sie
uczyly pewnych rzeczy jak sprawic przyjemnosc facetowi, a w skrajnym
przypadku zamawiaja sobie"sekstrenera" ktory uczy ich jak sprawdzic
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to byla
nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")
No i baaardzo dobrze. Ja gdybym byla wolna i miala okazje trafic do takiego
przystojnego sekstrenera to jak znalazl. Jakby mnie jeszcze czegos mogl nauczyc
(a pewnie duuuuzo sie znajdzie) i pozniej moglabym to przeniesc na moje zycie
seksualne z ukochanym to co w tym zlego ?
Post by Piotr Pastuszka
- na koncu numeru 3/2004 jakie ciekawostki napisali kilka "ciekawych"
zdan.
a) seks kilka razy na tydzien uwalnia endorfine (uczucie szczescia) i
wapń i cynk w spermie wybiela zęby :) - to jakas dla mnie nowosc !
wybiela czy nie wybiela jaka roznica ?
Post by Piotr Pastuszka
b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostające podwyzki i ze niby czerwony
jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
Czerwony jest kolorem ktory przyciaga uwage.
Zauwaz ze jak pokazuja jakas seksbombe to bardzo czesto ona jest w czerwieni.
Taki kolor pobudzajacy zmysly.
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jakiś wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba.  Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
To co ? Kobieta powinna byc niezadbana, chodzic 2 kroki za facetem i lezec
kloda w lozku ?
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, rażą mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
I stad sie biora klody.
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze dużo.
I jeżeli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutką.
Wiesz co?
Ja jestem aktywna lozkowo. Przelecialam spora ilosc facetow (bo to dla Ciebie
tez jest ten negatywny wyznacznik). Nie wyobrazam sobie zycia bez seksu. Nie
wyobrazam sobie seksu bez mojej inicjatywy. I nie wyobrazam sobie zeby mnie
ktos z tego powodu nazywal prostytutka. Nie wazne jaka.
Post by Piotr Pastuszka
Przypominają mi się wyniki z jakiś badań (nie wiem czy prawdziwych) z
jakiegos zachodniego kraju, gdzie wspomniano ze 60% pracownic przynajmniej
raz spalo ze swoim szefem! (zakladam ze czesc byla w tym czasie singlem)
Jak szef przystojny i seksowny to czemu nie ?
Taki seksik na biurku po godzinach ;P
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt włąśnie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
a nie wydaje Ci sie ze dorabiasz jakas dziwna ideologie ?
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi. Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym pracuje ok 20 osob,
ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale finansowym. i mowi ze w jej pracy
na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze swojego malzenstwa.
Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by odeszly.
I co ? I wniosek z tego, ze naczytaly sie cosmo i sie dusza w malzenstwie ?
Generalnie o co chodzi z tym przykladem ?
Post by Piotr Pastuszka
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Czy to one miały zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ?
Tego to nie wiemy. Ale siostra moze sie ich spytac, moze Ci to poprawi wyniki
badan.

Shent
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Piotr Pastuszka
2004-04-20 22:24:58 UTC
Post by Shent
Lojezu, az mna zatrzeslo jak to przeczytalam, ale jedziem.
a mnie dziwi, ze kobiety tak czytaja bez zrozumienia :)
odbieraja b osobiscie i chyba w emocjach czytaja jak im sie wydaje.
no to zaczynam
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Mianowicie co sklonilo mnie do tego pytania?
1. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
dolaczam sie do pytania Niny. co to jest traktowanie seksu jak najgorsi faceci.
Odpisalem Ninie z grobsza
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
2. kiedys slyszalem rozmowe za plecami dwu dziewczyn gdzie jedna mowi, ze
faceci "lubia jak kobieta dobra w lozku"
i to takie traumatyczne przezycie bylo?
NIe
tego nie napisalem.
Post by Shent
A nie slyszales jak wysmiewaja beznadziejnych kolesi, ktorzy byli chodzacymi
lozkowymi tragediami ?
Nie, ale moze i to robily, to nie jest wazne.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)
Dbaly o siebie czy dbaly tylko o siebie? Bo to jest delikatna roznica.
no coz, napisalem wyraznie "dbaly tylko o siebie "
a ze roznica to wiem :), sprawa oczywista.
Post by Shent
I co jest zlego w kobiecie zadbanej ?
NIc.
to bardzo chwalebne.
skad mysl ze mi to nie podoba?
prosze o cytat ktory to sugeruje.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
, oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
Czy Wy macie kompleksy ?:)
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
WIem ze Cosmo moze byc odbierany jako skrajny przypadek "spaczonego
feminizmu".
Juz bys z tym feminizmem nie wyjezdzal.
Czemu ? skrajny feminizm tak samo zly jak skrajna religijnosc, skrajne
posluszenstwo itd.
Kazda skrajnosc jest zla.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki)
I co w tym zlego?
to co pisalem ze glownie sie do tego ograniczaja.
to sprowokowalo mnie do tych wynurzen.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
oraz do tego by uczyly sie jak byæ
super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Wiesz tam akurat trafiaja sie czasami naprawde w porzadku porady. Mnie akurat
to nudzi, bo szczerze powiedziawszy nigdy nie znalazlam tam nic czego bym nie
wiedziala. Ale dla mlodej kobiety, ktora nie miala duzo doswiadczen lozkowych,
a chce np sprawiac przyjemnosc wieksza swojemu facetowi to prosze bardzo.
Wprawdzie te porady takie stereotypowe troszku, ale na poczatek jak znalazl.
Wlasnie :), tu jest cale sedno. NA POCZATKU.
ale jezeli to trwa dlugo to jezeli ktos to czyta stale to znaczy ze jest z
nim cienko....
skoro czyta, czyta, uczy sie i wciaz wymaga "poczatkujacych rad"
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
again moje pytanie powtorzy pytanie Niny.
Dlaczego puste ?
j.w. wyjasnienie.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to byla
nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")
No i baaardzo dobrze. Ja gdybym byla wolna i miala okazje trafic do takiego
przystojnego sekstrenera to jak znalazl. Jakby mnie jeszcze czegos mogl nauczyc
(a pewnie duuuuzo sie znajdzie) i pozniej moglabym to przeniesc na moje zycie
seksualne z ukochanym to co w tym zlego ?
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
- na koncu numeru 3/2004 jakie ciekawostki napisali kilka "ciekawych"
zdan.
a) seks kilka razy na tydzien uwalnia endorfine (uczucie szczescia) i
wapñ i cynk w spermie wybiela zêby :) - to jakas dla mnie nowosc !
wybiela czy nie wybiela jaka roznica ?
A jaka roznica miedzy 2x2=5 a 2x2=4 ?
raptem o jeden......
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
b) czerwony pisaki uzywaja kobiety dostaj±ce podwyzki i ze niby czerwony
jest kolorem przebojowych Cosmodziewczyn .
Czerwony jest kolorem ktory przyciaga uwage.
Zauwaz ze jak pokazuja jakas seksbombe to bardzo czesto ona jest w czerwieni.
Taki kolor pobudzajacy zmysly.
Nie wykluczam :), ale podtekst tego byl inny. Pisalem to juz komus.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
To co ? Kobieta powinna byc niezadbana, chodzic 2 kroki za facetem i lezec
kloda w lozku ?
NIE, powinna byc zadbana, aktywna w lozku i miec swoje zdanie i
argumenty!.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
I stad sie biora klody.
Tak ? a skad ta mysl ?
Jak kobiety sa inteligentne.
z tego co napisalem wyszly jej klody :), Eh Shent nic nie zmieniasz z
biegiem czasu.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Z powodow biologicznych kobieta moze du¿o.
I je¿eli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutk±.
Wiesz co?
Slucham Cie :)
Post by Shent
Ja jestem aktywna lozkowo. Przelecialam spora ilosc facetow (bo to dla Ciebie
tez jest ten negatywny wyznacznik).
tak,
Post by Shent
Nie wyobrazam sobie zycia bez seksu. Nie
wyobrazam sobie seksu bez mojej inicjatywy. I nie wyobrazam sobie zeby mnie
ktos z tego powodu nazywal prostytutka. Nie wazne jaka.
A ktos Cie tak nazwal ?
Ale cham..
Masz CI los, taki pech w zyciu :)
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt w³±¶nie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
a nie wydaje Ci sie ze dorabiasz jakas dziwna ideologie ?
Nie wydaje, aczkolwiek moze dorabiam.
nie mam monopolu na prawde :)
wbrew odczuciom niektorych kobiet :P
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi. Moja
mlodsza siostra ( 23 lata) pracuje w sklepie, w ktorym pracuje ok 20 osob,
ona nie pracuje na sklepie, ale w dziale finansowym. i mowi ze w jej pracy
na 6 mezatek (raczej mlodych) 5 jest niezadowolona ze swojego malzenstwa.
Ze gdyby mialy gdzie pojsc (a nie maja..) to by odeszly.
I co ? I wniosek z tego, ze naczytaly sie cosmo i sie dusza w
malzenstwie ?
Post by Shent
Generalnie o co chodzi z tym przykladem ?
Przyklad jak przyklad.
CHcialem zachecic inne osoby do przedstawienia wlasnych doswiadczen i
wiedzy.
Napisalem ze nei wiem jakie tam powody cytat nizej zostawilas
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Wiem ze to pojedynczy przypadek, ale czy wspolczynnik nie jest szokujacy?
Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ?
Tego to nie wiemy. Ale siostra moze sie ich spytac, moze Ci to poprawi wyniki
badan.
Moze ale nie wypada byc tak wscipskim.

PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-21 05:31:55 UTC
On 21 Apr 2004 00:24:58 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
, oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
Czy Wy macie kompleksy ?:)
Nie mam kompleksow, ale denerwuja mnie faceci, ktorzy dziela kobiety na
te kurwy (czy prostytutki) i na te "porzadne" - przy czym kryteria owego
podzialu wyrazaja w sposob dalece niejasny i pozostawiajacy w razie
czego szerokie pole do interpretacji.
Post by Piotr Pastuszka
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
I nikt by sie Ciebie tutaj nie czepial, gdyby za tym zdaniem "niektorzy
maja inaczej" szla faktyczna akceptacja, a nie wymuszona teolerancja
podszyta przyczepianiem niewybrednych etykiet i epitetow.


--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
darek
2004-04-21 15:53:39 UTC
Post by Nina M. Miller
Nie mam kompleksow, ale denerwuja mnie faceci, ktorzy dziela kobiety na
te kurwy (czy prostytutki) i na te "porzadne" - przy czym kryteria owego
podzialu wyrazaja w sposob dalece niejasny i pozostawiajacy w razie
czego szerokie pole do interpretacji.
widze ze dyskusja jak zwykle rozgozala na temat pojecia dziwki, pojecia jak
zwykle bardzo jasnego i oczywistego, i jak zwykle dla przecietnego faceta i
przecietnej kobiety sa to rozne pojecia, dla faceta dziwka to kobieta ktora
ceni swoje towazystwo i swoje cialo w walucie, albo w jakich kolwiek
kozysciach materialnych (pan nijaki Piotr Pastuszka bardzo slusznie zauwazyl
propagowanie kurestwa wsrod prasy kobiecej i wsrod kobiecych swiatopogladow,
nic dziwnego ze zdazaja sie licea w krorych wszystkie dziewczyny pracuja
jako kurwy, wiem bo mam az 3 kumpli ze studiow ktorzy maja takie sytuacje)
natomiast dla przecietnej kobiety, kurwa to kobieta ktora ni ceni sie, i i
idzie z facetem do lozka dla przyjemnosci badz dla jego przyjemnosci (to
zdanie wiekszosci kobiet z jakimi mialem na ten temat dyskutowac), no coz,
trodno tu dojsc do porozumienia wiec proponuje zakonczyc ta glupia duskusje,
pozdrawiam
Andrzej
Nina M. Miller
2004-04-21 21:50:01 UTC
On 21 Apr 2004 17:53:39 +0200
Post by darek
widze ze dyskusja jak zwykle rozgozala na temat pojecia dziwki,
pojecia jak zwykle bardzo jasnego i oczywistego, i jak zwykle dla
przecietnego faceta i przecietnej kobiety sa to rozne pojecia, dla
faceta dziwka to kobieta ktora ceni swoje towazystwo i swoje cialo w
walucie, albo w jakich kolwiek kozysciach materialnych
No to jak nic z tego wynika, ze jestem facet.
Tadaaaaa...

(pan nijaki Piotr Pastuszka bardzo slusznie zauwazyl
Post by darek
propagowanie kurestwa wsrod prasy kobiecej i wsrod kobiecych
swiatopogladow, nic dziwnego ze zdazaja sie licea w krorych wszystkie
dziewczyny pracuja jako kurwy, wiem bo mam az 3 kumpli ze studiow
ktorzy maja takie sytuacje) natomiast dla przecietnej kobiety, kurwa
to kobieta ktora ni ceni sie, i i idzie z facetem do lozka dla
przyjemnosci badz dla jego przyjemnosci (to zdanie wiekszosci kobiet z
jakimi mialem na ten temat dyskutowac),
O, a to nowosc jak dla mnie!

To znaczy, ze kurwami sa wszystkie kobiety, ktore po prostu czerpia
radosc z seksu i chca taka sama radosc dawac swojemu partnerowi.

paradne, paradne.
A te nie-kurwy to takie moze, ktore seks czynia w imie poswiecania sie
dla sprawy badz plodzenia dzieci?


no coz,
Post by darek
trodno tu dojsc do porozumienia wiec proponuje zakonczyc ta glupia duskusje,
Masz racje, z takim podejscie to to faktycznie nie ma sensu
kontynuowac...
--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
darek
2004-04-22 02:26:32 UTC
Post by Nina M. Miller
O, a to nowosc jak dla mnie!
To znaczy, ze kurwami sa wszystkie kobiety, ktore po prostu czerpia
radosc z seksu i chca taka sama radosc dawac swojemu partnerowi.
przepraszam ile pani ma lat ze nwet prostego tekstu nie potrafi zrozumiec?
przedatawilem dwa pojecia kurwy, pojecie wiekszosci mezczyzn i wiekszosci
kobiet, oba te pojecia sa ze soba sprzeczne, to takie trudne do zrozumienia
dla pani?

te kurwy o ktorych pani wyzej anpisala to kurwy wedlog wiekszosci kobiet, a
nie mezczyzn, wiec prosze najpierw troche sie zastanowic nad tekstem
czytanym, a nie pod wplywem napiecia miesiaczkowego odpisywac bez sensu
(chyba sie troszke unioslem, przepraaszam)
Kocureq
2004-04-22 18:12:18 UTC
Post by darek
przepraszam ile pani ma lat ze nwet prostego tekstu nie potrafi zrozumiec?
Potrafi, potrafi. Tylko rozumienie pojecia kurwy przez WIEKSZOSC mezczyzn i
WIEKSZOSC kobiet ma sie nijak do tej dyskusji, zwlaszcza, ze (jak widac)
tutejsze kobiety maja calkiem odmienne pojecie niz te ktore ty napisales.
Wiec zamiast sie dowalac
Post by darek
a nie pod wplywem napiecia miesiaczkowego
odpisywac bez sensu
daj sobie spokoj
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
wiLQ
2004-04-22 02:27:23 UTC
21 Apr 2004 17:53:39 +0200 darek napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
Post by darek
dla faceta dziwka to kobieta ktora
ceni swoje towazystwo i swoje cialo w walucie, albo w jakich kolwiek
kozysciach materialnych
napisales ze "dla facetow" czyli takze w moim imieniu, w zwiazku z tym
mam pare pytan:
czy kobieta ktora wychowuje dzieci, dba o siebie, ceni siebie i swoje
mozliwosci w lozku, i jako zona jest utrzymywana przez meza [czyli ma
korzysci materialne] jest dziwka? bo z twojej definicja wynika ze tak.
poza tym czy jesli facet wykorzystuje swoj przystojny wyglad do
jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest dziwka?



==pozdro=wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
Piotr Pastuszka
2004-04-22 18:11:56 UTC
Post by wiLQ
21 Apr 2004 17:53:39 +0200 darek napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
Post by darek
dla faceta dziwka to kobieta ktora
ceni swoje towazystwo i swoje cialo w walucie, albo w jakich kolwiek
kozysciach materialnych
napisales ze "dla facetow" czyli takze w moim imieniu, w zwiazku z tym
czy kobieta ktora wychowuje dzieci, dba o siebie, ceni siebie i swoje
mozliwosci w lozku, i jako zona jest utrzymywana przez meza [czyli ma
korzysci materialne] jest dziwka? bo z twojej definicja wynika ze tak.
przesadzasz. kobieta bedaca zona, nie jest utrzymywana w zamian za cos, ale
dlatego ze jest zona.
jakby przestala chciec kochac, co najwyzej moglby sie facet rozwiesc.
to zwyczajny rozpad zwiazku.
ludzie w zwiazku malzenskim daja sobie prezenty, pomagaja sobie itd.
to kwestia dogadania.
imho ona nie uprawia seksu dla tych korzysci.

a jego tekst doslownie nalezy czytac, ze kobieta ktora CENI SWOJE ...
to ona ceni.
zona zazwyczaj niczego nie ceni.
Jezlei tak robi to faktycznie moze byc tak postrzegana....
Post by wiLQ
poza tym czy jesli facet wykorzystuje swoj przystojny wyglad do
jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest dziwka?
NIe.
dziwka, dotyczy uslug seksualnych.
striptease nie czyni dziwka. IMHO

PiotrP
wiLQ
2004-04-22 21:56:40 UTC
22 Apr 2004 20:11:56 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by Piotr Pastuszka
przesadzasz. kobieta bedaca zona, nie jest utrzymywana w zamian za cos, ale
dlatego ze jest zona.
jakby przestala chciec kochac, co najwyzej moglby sie facet rozwiesc.
to zwyczajny rozpad zwiazku.
ludzie w zwiazku malzenskim daja sobie prezenty, pomagaja sobie itd.
to kwestia dogadania.
imho ona nie uprawia seksu dla tych korzysci.
zgadzam sie z toba, ale celowo podalem taki naciagany przyklad.
chcialem tylko wykazac ze definicje podana przez darka mozna tak
interpretowac ze dziwkami stanie sie duza czesc damskiej populacji. a
to jest wg mnie duza przesada.
Post by Piotr Pastuszka
a jego tekst doslownie nalezy czytac, ze kobieta ktora CENI SWOJE ...
to ona ceni.
zona zazwyczaj niczego nie ceni.
Jezlei tak robi to faktycznie moze byc tak postrzegana....
aha, chyba ze tak, jak dla mnie roznica w znaczeniu miedzy ceni a
wycenia jest wyrazna stad to niezrozumienie.
Post by Piotr Pastuszka
Post by wiLQ
poza tym czy jesli facet wykorzystuje swoj przystojny wyglad do
jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest dziwka?
NIe.
dziwka, dotyczy uslug seksualnych.
striptease nie czyni dziwka. IMHO
pytalem raczej czy istnieje meski odpowiednik dziwki. i czy spelnia
takie same zalozenia by sie nia stac.




==pozdro=wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
Piotr Pastuszka
2004-04-23 04:57:29 UTC
Post by wiLQ
22 Apr 2004 20:11:56 +0200 Piotr Pastuszka napisal(a) posta ktory
Post by Piotr Pastuszka
Post by wiLQ
poza tym czy jesli facet wykorzystuje swoj przystojny wyglad do
jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest dziwka?
NIe.
dziwka, dotyczy uslug seksualnych.
striptease nie czyni dziwka. IMHO
pytalem raczej czy istnieje meski odpowiednik dziwki. i czy spelnia
takie same zalozenia by sie nia stac.
oczywiscie,
jak leci na kase dziewczyny, jej prezenty nic do niej nie czujac, w zamian
za seks to tez jest dziwka.(meska)

PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-22 21:57:30 UTC
On 22 Apr 2004 20:11:56 +0200
Post by Piotr Pastuszka
przesadzasz. kobieta bedaca zona, nie jest utrzymywana w zamian za
cos, ale dlatego ze jest zona.
Ojej, to skad ci zonaci faceci maja wymagania w stosunku do zon, ba,
czasami *zadaja* wrecz, zeby obiadek na stole postawiony byl, skarpetki
wyprane a i seks od czasu do czasu sie zdarzal?
Post by Piotr Pastuszka
jakby przestala chciec kochac, co najwyzej moglby sie facet rozwiesc.
to zwyczajny rozpad zwiazku.
ludzie w zwiazku malzenskim daja sobie prezenty, pomagaja sobie itd.
to kwestia dogadania.
imho ona nie uprawia seksu dla tych korzysci.
A bys sie zdziwil ile kobiet w malzenstwie odwala seks "dla swietego
spokoju" albo zeby "nie poszedl do innej" "zeby mnie nie zostawil" i z
podobnych powodow.

Ty Piotrze to masz strasznie jeszcze idealistyczne podejscie do zycia.
Wydaje ci sie, ze jak malzenstwo, to uswiecone miloscia, zgodne, podzial
obowiazkow etc.

A to sa raczej wyjatkowe malzenstwa, a nie regula.

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
darek
2004-04-22 18:12:18 UTC
Post by wiLQ
napisales ze "dla facetow" czyli takze w moim imieniu, w zwiazku z tym
czy kobieta ktora wychowuje dzieci, dba o siebie, ceni siebie i swoje
mozliwosci w lozku, i jako zona jest utrzymywana przez meza [czyli ma
korzysci materialne] jest dziwka? bo z twojej definicja wynika ze tak.
poza tym czy jesli facet wykorzystuje swoj przystojny wyglad do
jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest dziwka?
witam, zastanawia mnie dlaczego facet zafaje kobiece pytania? ale podobno w
kazdym mezczyznie tkwi odrobina kobiety i na odwrot, wiec niech bedzie,
odpowiem, wiec kobiet ktorej celem malzenstwa byly kozyci materialne jakie
bedzie mogla czerpac od meza to oczywiscie ze tak (to chyba oczywiste),
niestety (co musze przyznac z przykroscia) takie malzenstwa, zawierane dla
kozysci materialnych stanowia znaczna wiekszosc (kobiety jak i mezczyzni,
choc w znacznie mniejszym stopniu, ale jednak) , prosze wybaczyc, ja
rozumiem ze skoro siedzi sie po uszy w czyms nienormalnym i widzi sie to
naokolo, to zaczyna to byc i dla nas normalnoscia, ale to nie znaczy ze tak
jes, wystarczy sie troche oderwac od srodowiska, spojrzec z odleglejszej
perspektywy i wszystko widac jak na dloni,
a dla scislej odpowiedzi na pytanie, kurwy tez maja dzieci i rodziny, to ze
kurwa ma rodzine to niczego nie zmienia, moim zdaniem podstawa zakladania
rodziny jest wzajemna milosc i pragnienie siebie, a nie szukania latwego
utrzymanka czy utrzymanki

ps: przepraszam pani Nino M. Miller, czy jest pani mezczyzna ( za jakiego
sie pani w tym poscie podaje) czy kobieta (w poscie powyzej) ? moze to tez
pojecie wzgledne i zalezne od warunkow w jakich jest to wygodniejsze? moim
zdaniem jest to bardzo zalosna forma dyskusji, ale zrozum tu kobiety ;)

zaskoczony i zdziwiony rzeczywistoscia
wiLQ
2004-04-22 21:57:07 UTC
22 Apr 2004 20:12:18 +0200 darek napisal(a) posta ktory zmusil mnie do
Post by darek
Post by wiLQ
czy kobieta ktora wychowuje dzieci, dba o siebie, ceni siebie i swoje
mozliwosci w lozku, i jako zona jest utrzymywana przez meza [czyli ma
korzysci materialne] jest dziwka? bo z twojej definicja wynika ze tak.
odpowiem, wiec kobiet ktorej celem malzenstwa byly kozyci materialne jakie
bedzie mogla czerpac od meza to oczywiscie ze tak (to chyba oczywiste),
ale gdzie w moim przykladzie masz ze "cel malzenstwa to korzysci
materialne"??? jej celem moze byc np szczesliwa rodzina i udane
malzenstwo, a zgodnie z twoja definicja jest dziwka.
Post by darek
niestety (co musze przyznac z przykroscia) takie malzenstwa, zawierane dla
kozysci materialnych stanowia znaczna wiekszosc (kobiety jak i mezczyzni,
choc w znacznie mniejszym stopniu, ale jednak) ,
znasz jakies statystyki ze tak piszesz? zarowno dla roznic miedzy
kobietami i mezczyznami jak i dla odsetka malzenstw zawieranych dla
korzysci materialnych.
Post by darek
a dla scislej odpowiedzi na pytanie, kurwy tez maja dzieci i rodziny, to ze
kurwa ma rodzine to niczego nie zmienia, moim zdaniem podstawa zakladania
rodziny jest wzajemna milosc i pragnienie siebie, a nie szukania latwego
utrzymanka czy utrzymanki
ale czy wg ciebie duza wiekszosc kobiet to kurwy?? bo, zarowno z twej
definicji jak i wypowiedzi, coraz czesciej odnosze takie wrazenie...
swoja droga, jakie slowo jest meskim odpowiednikiem "kurwy"?
Post by darek
ps: przepraszam pani Nino M. Miller, czy jest pani mezczyzna ( za jakiego
sie pani w tym poscie podaje) czy kobieta (w poscie powyzej) ? moze to tez
pojecie wzgledne i zalezne od warunkow w jakich jest to wygodniejsze? moim
zdaniem jest to bardzo zalosna forma dyskusji, ale zrozum tu kobiety ;)
eee? ze co? a nie wpadles na to ze to jest inny i niezalezny glos w
dyskusji? bo wcale nie probuje sie podszywac pod nine. a jesli jakims
cudem tak wyszlo to ja przepraszam.

poza tym pominales pytanie "czy jesli facet wykorzystuje swoj
przystojny wyglad do jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest
dziwka?". celowo?



==pozdro=wiLQ========================================================
----------------"zmniejszenie oczekiwan poprawia wyniki"-------------
----------------"dla kazdej porazki istnieje zwyciezca"--------------
=========================================================gg=1975351==
Nina M. Miller
2004-04-22 21:57:38 UTC
On 22 Apr 2004 20:12:18 +0200
Post by darek
ps: przepraszam pani Nino M. Miller, czy jest pani mezczyzna ( za
jakiego sie pani w tym poscie podaje) czy kobieta (w poscie powyzej) ?
moze to tez pojecie wzgledne i zalezne od warunkow w jakich jest to
wygodniejsze? moim zdaniem jest to bardzo zalosna forma dyskusji, ale
zrozum tu kobiety ;)
zaskoczony i zdziwiony rzeczywistoscia
No to ta rzeczywistosc cie jeszcze nie raz zaskoczy. Moze nawet kiedys
dojdziesz do tego, ze nie wszyscy, bez wzgledu na plec, mysla
stereotypami i akurat tak, jak to sobie wyobrazasz.

I moze nawet zaczniesz odrozniac ironie i inne takie figury stylistyczne
i zauwazysz, ze to nie sa deklaracje przynaleznosci plciowej :)

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Hania
2004-04-21 15:54:58 UTC
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Piotr Pastuszka
, oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Czy Wy macie kompleksy ?:)
Nie mam kompleksow, ale denerwuja mnie faceci, ktorzy dziela kobiety na
te kurwy (czy prostytutki) i na te "porzadne" - przy czym kryteria owego
podzialu wyrazaja w sposob dalece niejasny i pozostawiajacy w razie
czego szerokie pole do interpretacji.
Hee, hee, a wlasciwie, to wcale nie do smiechu, czytajac Piotra wynurzenia.
Jakos tak obracam sie w bardziej otwartym srodowisku i nie zauwazam krazacych
po oplotkach frustratow gromiacych kobiety za seksowne ciuchy czy erotyczne ,
nie skrepowane zachowanie w stosunku do swojego (i nie tylko - trzepotanie
rzesami jest bardzo przydatne przy kontroli drogowej, albo w urzedzie ;-)))
mezczyzny. Imo kryteria Piotra sa jasne, jedynie przy konfrontacji pali glupa
pytajac "gdzie ja to napisalem" i sie wycofuje piszac: "nieee, przeciez nie
mialem tego na mysli (tego, co post wyzej napisalem;-)) nosz kur*, kto tak
jak on ma czas na przekopiowywanie wczesniejszych wypowiedzi?
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
I nikt by sie Ciebie tutaj nie czepial, gdyby za tym zdaniem "niektorzy
maja inaczej" szla faktyczna akceptacja, a nie wymuszona teolerancja
podszyta przyczepianiem niewybrednych etykiet i epitetow.
bingo bingalskie. Temat rzucony, ludzie (prostytutki to tez ludzie, to tak a
propos do Piotra) opluci, ladna dziewczyna idaca ulica wrzucona do wora razem
z zawodowymi prostytutkami, seks (ale uwaga: jedynie w wydaniu kobiecym) to
cos strasznego i tylko z mezem, bo jak juz miala jednego wiecej to kurwa of
kors...a potem powtorka "cynizm/nie rozumiem/ ty mnie nie
rozumiesz/przeczytaj jeszcze raz-co,czytac nie umiesz?/ nie to mialem na
mysli".

A autor zawsze moze se siegnac po "Twoj Styl" - wiecej artykulow, tylko niech
go nerwica nie wezmie na Agate Passent.
Swoja droga zastanawia mnie takie ukierunkowanie zainteresowan i chec
poswiecania cennego czasu faceta na typowo babskie gazecinki-szmatlawce, moze
warto by zbadac poziom estrogenow, panie Piotrze? A zamknac babine w chalupie
sie imo jeszcze nawet w tych czasach da (nie wszedzie ludzi stac na Cosmo i
Twoj Styl), nalezy szukac wsrod nawiedzonych uczestniczek nieszporow, tylko
pliska sie nie dziwic i reklamacji nie skladac, gdy okaze sie, ze cudo takie
na imieninach u cioci bedzie gadac, ze jej hobby to pomidorowa zupa
(generalizuje i koloryzuje, tu: pomidorowa kredka)

Zdrowki
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Bartosz Bielawski
2004-04-23 12:10:17 UTC
Droga Haniu,
Post by Hania
bingo bingalskie. Temat rzucony, ludzie (prostytutki to tez ludzie, to tak a
propos do Piotra) opluci, ladna dziewczyna idaca ulica wrzucona do wora razem
z zawodowymi prostytutkami, seks (ale uwaga: jedynie w wydaniu kobiecym) to
cos strasznego i tylko z mezem, bo jak juz miala jednego wiecej to kurwa of
kors...a potem powtorka "cynizm/nie rozumiem/ ty mnie nie
rozumiesz/przeczytaj jeszcze raz-co,czytac nie umiesz?/ nie to mialem na
mysli".
i w sumie trudno się z tym nie zgodzić: wrzucanie ludzi do worków to nic
Post by Hania
Twoj Styl), nalezy szukac wsrod nawiedzonych uczestniczek nieszporow, tylko
pliska sie nie dziwic i reklamacji nie skladac, gdy okaze sie, ze cudo takie
na imieninach u cioci bedzie gadac, ze jej hobby to pomidorowa zupa
(generalizuje i koloryzuje, tu: pomidorowa kredka)
Więc jak, jak się jedną kobietę do worka wrzuca to be, jak inną to już
cacy? Moralność kalego?

I doprawdy dodatek w postaci "generalizuje i koloryzuje" niczego w moich
oczach nie zmienia. :-D

Pozdrawiam,
Bartek
Hania
2004-04-23 12:54:25 UTC
Post by Bartosz Bielawski
Droga Haniu,
Post by Hania
ludzie (prostytutki to tez ludzie, to tak a
propos do Piotra) opluci, ...
nalezy szukac wsrod nawiedzonych uczestniczek nieszporow, tylko
pliska sie nie dziwic i reklamacji nie skladac, gdy okaze sie, ze cudo
takie na imieninach u cioci bedzie gadac, ze jej hobby to pomidorowa zupa
Post by Bartosz Bielawski
Post by Hania
(generalizuje i koloryzuje, tu: pomidorowa kredka)
Więc jak, jak się jedną kobietę do worka wrzuca to be, jak inną to już
cacy? Moralność kalego?
I doprawdy dodatek w postaci "generalizuje i koloryzuje" niczego w moich
oczach nie zmienia. :-D
A powinno ;-) Po prostu w kazdej grupie znajda sie przedstawiciele upierdliwi
i drazniacy - tak jak prosytutka raczej nie emanuje czystoscia moralna (coz -
takze dzieki wplywowi otoczenia, w ktorym przebywa: alfonsi i klienci oraz
przezycia wlasne pewnie nie sklaniaja do radosnego spojrzenia na swiat), tak
i zaklamana dewotka, moralizujaca okoliczna ludnosc i klepiaca bez
zrozumienia paciorki nie wydaje mi sie osoba ciepla i kandydatka do
stworzenia zdrowego zwiazku. Nie mialam na mysli of kors wszystkich
religijnycxh osob, [OT: religijnosc i dewotyzm to dla mnie 2 rozne sprawy,
dewotki to imo osoby z pokaleczona psyche, inaczej nie nazwe lezenia plackiem
w kosciele i zaniedbywanie badz nawet negowanie innych sfer zycia]. Moge sie
mylic, nie lubie takich osob i z doswiadczenia wiem, ze wiecej robia krzywdy
niz pozytku plynie z ich pojmowania moralnosci. Jest to jak najbardziej
jedynie moje zdanie, a nie jakas tam kategoryczna prawda i podkreslam -
dotyczy skrajnych przypadkow, tak jak skrajne i upierdliwe jest zachowanie
nimfomanki, ktorej nie wrzuce do wora razem ze wszystkimi kobietami
zainteresowanymi szczesliwym ulozeniem swego zycia seksualnego z partnerem.

Mam nadzieje, ze sie zgodzisz? :]

Zdrowenki
Hania
Post by Bartosz Bielawski
Pozdrawiam,
Bartek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Piotr Pastuszka
2004-04-21 15:55:10 UTC
Post by Nina M. Miller
On 21 Apr 2004 00:24:58 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
, oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
Czy Wy macie kompleksy ?:)
Nie mam kompleksow, ale denerwuja mnie faceci, ktorzy dziela kobiety na
te kurwy (czy prostytutki) i na te "porzadne" - przy czym kryteria owego
podzialu wyrazaja w sposob dalece niejasny i pozostawiajacy w razie
czego szerokie pole do interpretacji.
tak ?
dla mnie taki podzial istnieje od zawsze i robi je kazdy.
takze kobieta.
a prostytutka jest kobieta uprawiajaca seks dla wlasnych korzysci (bez
wzgledu jakie one sa)
tyle.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
I nikt by sie Ciebie tutaj nie czepial, gdyby za tym zdaniem "niektorzy
maja inaczej" szla faktyczna akceptacja,
Idzie,
Post by Nina M. Miller
a nie wymuszona teolerancja
podszyta przyczepianiem niewybrednych etykiet i epitetow.
spokojnie idzie,
po prostu nadinterpretowujesz niektore zdania
nigdy (jak pamiec mnie nie myli) nie napisalem ze Ty lub Shent jestescie zle
kobiety.
jezeli moglem pisac to ze ja takich nie lubie lub zle oceniam jakies ich
zachowanie.
co nie oznacza ze jestescie zle

Nie znam Was

Zrozum ze analogicznie jak nadmierna seksualnosc u kobiety zle oceniam,
tak jak zle oceniam plucie, nie mycie sie, krzyk, klamstwa i wiele wiele
innych zachowan.
Powinnas pamietac jak jestem krytyczny /wymagajacy.
Ale to moj wybor, chyba mam do niego prawo ?
Skutki tego tylko ja ponosze. Nie Wy,

PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-21 21:46:56 UTC
On 21 Apr 2004 17:55:10 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
Czy Wy macie kompleksy ?:)
Nie mam kompleksow, ale denerwuja mnie faceci, ktorzy dziela kobiety
na te kurwy (czy prostytutki) i na te "porzadne" - przy czym
kryteria owego podzialu wyrazaja w sposob dalece niejasny i
pozostawiajacy w razie czego szerokie pole do interpretacji.
tak ?
dla mnie taki podzial istnieje od zawsze i robi je kazdy.
Robia je ludzie, ktorzy w innych bliznich nie potrafia dostrzec nic
innego poza seksem i dupa i na tej podstawie - ich zycia seksualnego -
osadzaja cala osobe.

Juz nawet nie chce mi sie tlumaczyc, dlaczego to dla mnie takie
obrzydliwe.
No bo nie ma znaczenia, czy ktos jest uczciwy, madry, mily, lagodny,
dobry dla innych, chetny do pomocy. Nie, nie ma w ogole znaczenia. Bo
liczy sie tylko to, komu i jak daje dupy. TO jest wyznacznikiem kobiety!
To jest najwazniejszy podzial!

Ochydna hipokryzja. sprowadzanie ludzi do wymiaru dupy tylko li i
wylacznie. smutne i ochydne, po prostu.
typowa moralnosc mieszczanska z XIX wieku, gdzie kobiety dzielono na "te
z dobrego domu" dobrze wychowane panienki - i one byly kandydatkami na
prawowite i porzadne zony, matki wspierane przez mezow - oraz na te
"dziwki" - ktore nalezalo opluwac na ulicy i odsuwac sie od nich, a w
nocy po cichcu panowie sobie dupczyli do woli wlasnie z nimi.

kompleks madonny i kurwy, klasyka. pieprzymy sie z kurwa, bo wiadomo -
dobra w lozku jest i nam robi dobrze, ale zeby z taka wziac slub i zeby
byla matka wlasnych dzieci??? a niedoczekanie! zona musi byc czysta,
nieskalana i wierna i bron boze, zeby jej jakies szalone pomysly do lba
strzelaly, jak np. jakas rozwiazlosc w lozku czy rzadanie dluzszego
stosunku, bo ona chce miec orgazm!
Post by Piotr Pastuszka
takze kobieta.
a prostytutka jest kobieta uprawiajaca seks dla wlasnych korzysci (bez
wzgledu jakie one sa)
tyle.
no to sie przynajmniej w jednej rzeczy zgadzamy.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
I nikt by sie Ciebie tutaj nie czepial, gdyby za tym zdaniem
"niektorzy maja inaczej" szla faktyczna akceptacja,
Idzie,
nie rozumiesz, co to jest akcpetacja.
Tolerancja - to wtedy, kiedy nie podobaja ci sie i masz negatywne zdanie
o prostytutkach na ulicy, ale nie powiesz tego glosno i nie rzadasz ich
usuniecia;
Akceptacja - wtedy, kiedy nie przepadasz za prostytutkami, ale w gruncie
rzeczy uwazasz je za cos normalnego i zawod ktory uprawiaja nie rzutuje
na twoja ich ocene, ocene calej osoby.

wybacz, ale ty tego NIE AKCEPTUJESZ.
Ty ledwie tolerujesz.

kojnie idzie,
Post by Piotr Pastuszka
po prostu nadinterpretowujesz niektore zdania
nigdy (jak pamiec mnie nie myli) nie napisalem ze Ty lub Shent
jestescie zle kobiety.
jezeli moglem pisac to ze ja takich nie lubie lub zle oceniam jakies
ich zachowanie.
co nie oznacza ze jestescie zle
wiesz, mnie na szczescie twoja ocena mojej osoby w ogole nie rusza, ale
prosze nie mow mi, ze jesli wylistujesz jakies tam cechy czy zachowanie
i powiesz, ze jest zle, a akurat tak sie sklada, ze ja je w duzej czesci
posiadam - ze to nic takiego.

owszem, to LAGODNIEJSZA i bardziej parlamentarna forma powiedzenia tego
samego - ze kogos nie lubisz albo ze ktos jest zly. przekaz jednak
sprowadza sie do prawie tego samego, tylko przybiera inna forme.
Post by Piotr Pastuszka
Zrozum ze analogicznie jak nadmierna seksualnosc u kobiety zle
oceniam, tak jak zle oceniam plucie, nie mycie sie, krzyk, klamstwa i
wiele wiele innych zachowan.
Powinnas pamietac jak jestem krytyczny /wymagajacy.
Ale to moj wybor, chyba mam do niego prawo ?
Masz prawo i rob sobie co chcesz - twoja sprawa - dopoki nie zaczynasz
oceniac e/g tych swoich subiektywnych kryteriow innych.
Panial?
--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Piotr Pastuszka
2004-04-22 18:12:19 UTC
Post by Nina M. Miller
On 21 Apr 2004 17:55:10 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Nie mam kompleksow, ale denerwuja mnie faceci, ktorzy dziela kobiety
na te kurwy (czy prostytutki) i na te "porzadne" - przy czym
kryteria owego podzialu wyrazaja w sposob dalece niejasny i
pozostawiajacy w razie czego szerokie pole do interpretacji.
tak ?
dla mnie taki podzial istnieje od zawsze i robi je kazdy.
Robia je ludzie, ktorzy w innych bliznich nie potrafia dostrzec nic
innego poza seksem i dupa i na tej podstawie - ich zycia seksualnego -
osadzaja cala osobe.
skad ta mysl ?
nie jest to co napisalas seksistowskie?
Post by Nina M. Miller
Juz nawet nie chce mi sie tlumaczyc, dlaczego to dla mnie takie
obrzydliwe.
No bo nie ma znaczenia, czy ktos jest uczciwy, madry, mily, lagodny,
dobry dla innych, chetny do pomocy. Nie, nie ma w ogole znaczenia. Bo
liczy sie tylko to, komu i jak daje dupy. TO jest wyznacznikiem kobiety!
To jest najwazniejszy podzial!
U kogo ?
u mnie nie, nie wiem skad to podejrzenie.
pisalem to nie raz, a nawet w tym watku pisalem, ze zwracam takze na to czy
ktos pali, klnie, klamie, krzyczy.
Przy czym osoba dajaca uslugi seksualne za korzysci to prostytutka,
inne to "porzadne" - tak sie po prostu potocznie mowi.

osoba palaca to palacz, nie palaca papierosów to niepalacy
i analogicznie osoba wulgarna (osoba klnaca)
klamca, oszust, (osoba klamiaca)
krzykacz (osoba krzyczaca)

to jest po prostu nazywanie czegos po imieniu.
Nie wiem czemu obruszasz i czemu sadzisz, ze cala reszta osoby sie nie
liczy.
Liczy, przy czym, dla mnie pijacy, palacy i prostytutki, sa od razu
skresleni.
Tego nie lubie i juz.
Post by Nina M. Miller
Ochydna hipokryzja. sprowadzanie ludzi do wymiaru dupy tylko li i
wylacznie. smutne i ochydne, po prostu.
faktycznie mialas podly dzien skoro tak wyrzalasz sie i to na mnie
Post by Nina M. Miller
typowa moralnosc mieszczanska z XIX wieku, gdzie kobiety dzielono na "te
z dobrego domu" dobrze wychowane panienki - i one byly kandydatkami na
prawowite i porzadne zony, matki wspierane przez mezow - oraz na te
"dziwki" - ktore nalezalo opluwac na ulicy i odsuwac sie od nich, a w
nocy po cichcu panowie sobie dupczyli do woli wlasnie z nimi.
tak jest do dzis.
Post by Nina M. Miller
kompleks madonny i kurwy, klasyka. pieprzymy sie z kurwa, bo wiadomo -
dobra w lozku jest i nam robi dobrze, ale zeby z taka wziac slub i zeby
byla matka wlasnych dzieci??? a niedoczekanie! zona musi byc czysta,
nieskalana i wierna i bron boze, zeby jej jakies szalone pomysly do lba
strzelaly, jak np. jakas rozwiazlosc w lozku czy rzadanie dluzszego
stosunku, bo ona chce miec orgazm!
skad ta zjadliwosc ?
tak zranili CIe mezczyzni.?
nie znasz mie wiec mam nadzieje ze nie piszesz o mnie .
bo to co piszesz nie dotyczy mnie.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
I nikt by sie Ciebie tutaj nie czepial, gdyby za tym zdaniem
"niektorzy maja inaczej" szla faktyczna akceptacja,
Idzie,
nie rozumiesz, co to jest akcpetacja.
Tolerancja - to wtedy, kiedy nie podobaja ci sie i masz negatywne zdanie
o prostytutkach na ulicy, ale nie powiesz tego glosno i nie rzadasz ich
usuniecia;
Akceptacja - wtedy, kiedy nie przepadasz za prostytutkami, ale w gruncie
rzeczy uwazasz je za cos normalnego i zawod ktory uprawiaja nie rzutuje
na twoja ich ocene, ocene calej osoby.
tutaj ciekawy opis
http://www.republika.pl/gwpszkolenia/akceptacja.htm

a co Twoich definicji ,

chyba faktycznie nie akceptuje.
co gorsza nieakceptuje chyba nikogo w otoczeniu.
Paniewaz ich zawod ma wplyw na moja ocene ich osob, ocene calej osoby.
czasem wplyw jest minimalny, ale jest.

Mam wrazenie ze za bardzo zaostrzylas defnicje akceptacji.

Poniewaz nie przepadam za prostytutakami ,
uwazam to za cos normalnego.
ale wplywa to na ocene calej osoby, tak jak wplywa na ta ocene, ich wyglad,
palenie, wulgarnosc, madrosc, uczciwosc itd.
Wszystko co mnie otacza podlega mojej ocenie i wplywa na moj stosunek do
tego obiektu, czy jest to przedmiot, osoba, czy zwierze.
Post by Nina M. Miller
wybacz, ale ty tego NIE AKCEPTUJESZ.
Ty ledwie tolerujesz.
Wg Twojej definicji tak. Toleruje, ale nie ledwie, a po prostu toleruje.
Tak jak nie kocha sie ledwie, a po prostu kocha.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
po prostu nadinterpretowujesz niektore zdania
nigdy (jak pamiec mnie nie myli) nie napisalem ze Ty lub Shent
jestescie zle kobiety.
jezeli moglem pisac to ze ja takich nie lubie lub zle oceniam jakies
ich zachowanie.
co nie oznacza ze jestescie zle
wiesz, mnie na szczescie twoja ocena mojej osoby w ogole nie rusza, ale
prosze nie mow mi, ze jesli wylistujesz jakies tam cechy czy zachowanie
i powiesz, ze jest zle, a akurat tak sie sklada, ze ja je w duzej czesci
posiadam - ze to nic takiego.
Nie mowie,
bo to co napisalas to prawda, ale to nie oznacza ze jestes zla.
jestes osoba ktora mi nie podoba i ktorej kontakt bym w zyciu realnym
ograniczal.
to imho naturalne.
CO oznacza ze wiem ze sa ludzie ktorym pasuje ze ktos pali, ze jest dobry w
lozku (bez wzgledu na ilosc partnerow).
Dla mnie to oznacza akceptacje. poniewaz nie zamierzam ich zmieniac.!
To ich wybor.

Zmienialbym na sile osoby dokonujace przestepstw przeciwko mieniu, przeciwko
fizycznemu cialu ludzkiemu itp.

ALe ok, nie zamierza klocic o definicje, niech bedzie ze wg Ciebie jestem
tolerancyjny ale nie akceptujacy.
Wg mnie te pojecia sa b bliskie i spelniam je oba.
A czym je rozrozniam ?
tym ze wg mnie moge tolerowac np sado macho ale w rzeczywistosci sam jako
tako nie akceptuje tego u siebie.
czyli ze dla mnie akceptacja bardziej skupiona na sobie.

ale moze dlatego ze to komputerowe skrzywienie.
gdzie np system moze tolerowac rozne znaki, ale akceptuje jako slowa
kluczowe tylko niektore kombinacje z nich.
czyli nie wywali sie od glupich polecen, ale wykona tylko te sensowne dla
niego.
Post by Nina M. Miller
owszem, to LAGODNIEJSZA i bardziej parlamentarna forma powiedzenia tego
samego - ze kogos nie lubisz albo ze ktos jest zly. przekaz jednak
sprowadza sie do prawie tego samego, tylko przybiera inna forme.
jak kogos nie lubie to nie znaczy ze on jest zly.
moge go nie lubic z roznych powodow.
a zly dla mnie to ktos kto robi swiadomie zlo.
Zlo rozumiane szeroko.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Zrozum ze analogicznie jak nadmierna seksualnosc u kobiety zle
oceniam, tak jak zle oceniam plucie, nie mycie sie, krzyk, klamstwa i
wiele wiele innych zachowan.
Powinnas pamietac jak jestem krytyczny /wymagajacy.
Ale to moj wybor, chyba mam do niego prawo ?
Masz prawo i rob sobie co chcesz - twoja sprawa - dopoki nie zaczynasz
oceniac e/g tych swoich subiektywnych kryteriow innych.
Panial?
nie.
nie rozumiem zdania w ktorym piszesz ze mam prawo oceniac innych (bo tak
wybralem), a dalej sugerujesz ze niby jest to zle ze oceniam innych wg
swoich subiektywnych kryteriow.

PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-22 21:57:32 UTC
On 22 Apr 2004 20:12:19 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Robia je ludzie, ktorzy w innych bliznich nie potrafia dostrzec nic
innego poza seksem i dupa i na tej podstawie - ich zycia seksualnego
- osadzaja cala osobe.
skad ta mysl ?
nie jest to co napisalas seksistowskie?
czy jest seksistowska wypowiedz, ktora *przytacza* li tylko cudze,
seksistowskie opinie/zachowanie?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
typowa moralnosc mieszczanska z XIX wieku, gdzie kobiety dzielono na
"te z dobrego domu" dobrze wychowane panienki - i one byly
kandydatkami na prawowite i porzadne zony, matki wspierane przez
mezow - oraz na te"dziwki" - ktore nalezalo opluwac na ulicy i
odsuwac sie od nich, a w nocy po cichcu panowie sobie dupczyli do
woli wlasnie z nimi.
tak jest do dzis.
nie wiem gdzie i w jakich kregach, ale szczerze mnie cieszy to, ze nie
obracam sie wsrod takich osob.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
kompleks madonny i kurwy, klasyka. pieprzymy sie z kurwa, bo wiadomo
- dobra w lozku jest i nam robi dobrze, ale zeby z taka wziac slub i
zeby byla matka wlasnych dzieci??? a niedoczekanie! zona musi byc
czysta, nieskalana i wierna i bron boze, zeby jej jakies szalone
pomysly do lba strzelaly, jak np. jakas rozwiazlosc w lozku czy
rzadanie dluzszego stosunku, bo ona chce miec orgazm!
skad ta zjadliwosc ?
tak zranili CIe mezczyzni.?
Co ma piernik do wiatraka? Czy jesli wpienia mnie to, ze ktos mi pierdzi
pod nosem i ja sie z tego powodu irytuje, to znaczy ze tak mnie ktos
pierdzeniem zranil?

Denerwuje mnie takie traktowanie kobiet, bo jest to podejscie
przedmiotowo-wlasnosciowe, a nie jak do rownorzednego partnera. Nie
widze zas zadnych powodow, zeby nie traktowac kobiet jako rownych
mezczyznom (uwaga: rowny nie oznacza TAKI SAM; kazdy wie, ze kobiety i
mezczyzni sie roznia).
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Masz prawo i rob sobie co chcesz - twoja sprawa - dopoki nie
zaczynasz oceniac e/g tych swoich subiektywnych kryteriow innych.
Panial?
nie.
nie rozumiem zdania w ktorym piszesz ze mam prawo oceniac innych (bo
tak wybralem), a dalej sugerujesz ze niby jest to zle ze oceniam
innych wg swoich subiektywnych kryteriow.
Masz prawo do wlasnego WYBORU - tego dotyczyla pierwsza czesc zdania;
Natomiast pamietaj, ze twoja wolnosc jest ograniczona wolnoscia innych;
dopoki twoje wybory nie krzywdza innych, to jest to ok.

Jesli zaczynaja krzywidzic, to tutaj twoja wolnosc powinna sie skonczyc.

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Piotr Pastuszka
2004-04-23 04:56:30 UTC
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Masz prawo i rob sobie co chcesz - twoja sprawa - dopoki nie
zaczynasz oceniac e/g tych swoich subiektywnych kryteriow innych.
Panial?
nie.
nie rozumiem zdania w ktorym piszesz ze mam prawo oceniac innych (bo
tak wybralem), a dalej sugerujesz ze niby jest to zle ze oceniam
innych wg swoich subiektywnych kryteriow.
Masz prawo do wlasnego WYBORU - tego dotyczyla pierwsza czesc zdania;
Natomiast pamietaj, ze twoja wolnosc jest ograniczona wolnoscia innych;
dopoki twoje wybory nie krzywdza innych, to jest to ok.
Jesli zaczynaja krzywidzic, to tutaj twoja wolnosc powinna sie skonczyc.
ok, ale sadze ze nie krzywdze nikogo.
urazam niektore osoby tak, ale to raczej nie krzywda tylko odbicie jakis
kompleksow tych osob.
bo ktos kto wie ze nie jest glupi, to jak ktos mu to powie to wysmiewa
taki tekst.
takim zarzutem przejmuje sie osoba niepewna siebie.
Pozdr
PiotrP
Nina M. Miller
2004-04-24 08:39:31 UTC
On 23 Apr 2004 06:56:30 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Masz prawo do wlasnego WYBORU - tego dotyczyla pierwsza czesc
zdania; Natomiast pamietaj, ze twoja wolnosc jest ograniczona
wolnoscia innych; dopoki twoje wybory nie krzywdza innych, to jest
to ok.
Jesli zaczynaja krzywidzic, to tutaj twoja wolnosc powinna sie skonczyc.
ok, ale sadze ze nie krzywdze nikogo.
urazam niektore osoby tak, ale to raczej nie krzywda tylko odbicie
jakis kompleksow tych osob.
No tak. ktos, kto obrzuci epitetami prostytutke to wcale jej nie
krzywdzi, nie - no przeciez to ONA jest prostytutka i sprowokowala...

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
darek
2004-04-24 11:00:10 UTC
Post by Nina M. Miller
No tak. ktos, kto obrzuci epitetami prostytutke to wcale jej nie
krzywdzi, nie - no przeciez to ONA jest prostytutka i sprowokowala...
no pewnie, lepiej nazwac ja modelka, zlodzieja biznesmenem, a morderce
artysta ;o)
no bo prawda w oczy kole a kazdy ma swoje uczucia

ale cynizm
Piotr Pastuszka
2004-04-24 19:50:50 UTC
Post by Nina M. Miller
On 23 Apr 2004 06:56:30 +0200
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
Masz prawo do wlasnego WYBORU - tego dotyczyla pierwsza czesc
zdania; Natomiast pamietaj, ze twoja wolnosc jest ograniczona
wolnoscia innych; dopoki twoje wybory nie krzywdza innych, to jest
to ok.
Jesli zaczynaja krzywidzic, to tutaj twoja wolnosc powinna sie skonczyc.
ok, ale sadze ze nie krzywdze nikogo.
urazam niektore osoby tak, ale to raczej nie krzywda tylko odbicie
jakis kompleksow tych osob.
No tak. ktos, kto obrzuci epitetami prostytutke to wcale jej nie
krzywdzi, nie - no przeciez to ONA jest prostytutka i sprowokowala...
piszesz o mnie ?
jakimi to niby epitetami obrzucilem prostytutke ?

PiotrP
Hania
2004-04-23 09:06:47 UTC
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
typowa moralnosc mieszczanska z XIX wieku, gdzie kobiety dzielono na
"te z dobrego domu" dobrze wychowane panienki - i one byly
kandydatkami na prawowite i porzadne zony, matki wspierane przez
mezow - oraz na te"dziwki" - ktore nalezalo opluwac na ulicy i
odsuwac sie od nich, a w nocy po cichcu panowie sobie dupczyli do
woli wlasnie z nimi.
tak jest do dzis.
nie wiem gdzie i w jakich kregach, ale szczerze mnie cieszy to, ze nie
obracam sie wsrod takich osob.
Ja p*, ale to frustrat. Hmm, widze, ze gosciu najchetniej potargalby do
chalupy dziewice, coby nie miala porownania, stad te wszystkie teksty.
Post by Nina M. Miller
Post by Piotr Pastuszka
nie.
nie rozumiem zdania w ktorym piszesz ze mam prawo oceniac innych (bo
tak wybralem), a dalej sugerujesz ze niby jest to zle ze oceniam
innych wg swoich subiektywnych kryteriow.
Masz prawo do wlasnego WYBORU - tego dotyczyla pierwsza czesc zdania;
Natomiast pamietaj, ze twoja wolnosc jest ograniczona wolnoscia innych;
dopoki twoje wybory nie krzywdza innych, to jest to ok.
Jesli zaczynaja krzywidzic, to tutaj twoja wolnosc powinna sie skonczyc.
No i tu kolejne poletko, ktorego Piotr nie chce przyswoic, wymiguje sie niby
przechodzeniem z oceny do wartosciowania i na odwrot, sam przy tym zarzucajac
wsiem naokolo, ze wyskakuja z pozycji nieomylnego, paradne zaiste!

Zdrowki
Hania (sorki, ze Tobie odpisuje, nie czytuje juz Pastuszki...)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kocureq
2004-04-22 18:12:18 UTC
Post by Piotr Pastuszka
tak ?
dla mnie taki podzial istnieje od zawsze i robi je kazdy.
Tak jest! Wszyscy tak robia, co wy ode mnie biednego chcecie?
Post by Piotr Pastuszka
a prostytutka jest kobieta uprawiajaca seks dla wlasnych korzysci (bez
wzgledu jakie one sa)
PRzyjemnosc tez? Toz wtedy kazda kobieta kurwa...
Post by Piotr Pastuszka
Post by Nina M. Miller
I nikt by sie Ciebie tutaj nie czepial, gdyby za tym zdaniem
"niektorzy maja inaczej" szla faktyczna akceptacja,
Idzie,
Tylko nie dochodzi?
Post by Piotr Pastuszka
nigdy (jak pamiec mnie nie myli) nie napisalem ze Ty lub Shent
jestescie zle kobiety.
Ja jestem aktywna lozkowo. Przelecialam spora ilosc facetow (bo to
dla Ciebie tez jest ten negatywny wyznacznik).
tak,

Tak odpowiedziales Shent
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-22 21:57:07 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
a prostytutka jest kobieta uprawiajaca seks dla wlasnych korzysci (bez
wzgledu jakie one sa)
PRzyjemnosc tez? Toz wtedy kazda kobieta kurwa...
przyczepiasz sie.
przyjemnosc oczywiscie nie
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
nigdy (jak pamiec mnie nie myli) nie napisalem ze Ty lub Shent
jestescie zle kobiety.
Cytat prosze.
moze kurwa ktos zacznie mowic konkretami, a nie ogolnikami.
Czyta ktos to co ja pisze ? czy tylko to co sami napiszecie ?
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Ja jestem aktywna lozkowo. Przelecialam spora ilosc facetow (bo to
dla Ciebie tez jest ten negatywny wyznacznik).
tak,
Tak odpowiedziales Shent
Negatywny wyznacznik nie oznacza ze jest zla kobieta.
wyjasnilem to w innym mailu.
negatywnie mysle tez o klamcy, brzydkich osobach, b otylych, palacych,
lejacych na ulicy, kradnacych itd itd.
przy czym z wymienionych uwazam ze zla osoba jest klamca, kradnacy, (
lejacy na ulicy na pograniczu jest - jezlei robi to regularnie to zly,
jezeli na zasadzie wyzszej koniecznosci to nie)

PiotrP
Kocureq
2004-04-23 09:02:07 UTC
Post by Piotr Pastuszka
przyczepiasz sie.
przyjemnosc oczywiscie nie
Jasne, ze sie czepiam, ale w ten sposob chce ci cos pokazac.

Oczywiscie? A to dlaczego? Bo jest naturalnym elementem seksu? A jednak nie
kazda go odczuwa. To jak jakas kobieta przez cale zycie nie odczuwala
przyjemnosci z seksu, a z tym jednym jedynym odczuwa i jak bedzie sie z nim
seksic *tylko i wylacznie* dla tej przyjemnosci, a we wszystkim innym bedzie
mu uslugiwac, to juz nie jest kurwa czy jest?
Post by Piotr Pastuszka
Cytat prosze.
No przeciez dalem ponizej. Wyjmij sobie enter z klawiatury, naduzywasz go.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-24 08:24:40 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
przyczepiasz sie.
przyjemnosc oczywiscie nie
Jasne, ze sie czepiam, ale w ten sposob chce ci cos pokazac.
Oczywiscie? A to dlaczego? Bo jest naturalnym elementem seksu? A jednak nie
kazda go odczuwa. To jak jakas kobieta przez cale zycie nie odczuwala
przyjemnosci z seksu, a z tym jednym jedynym odczuwa i jak bedzie sie z nim
seksic *tylko i wylacznie* dla tej przyjemnosci, a we wszystkim innym bedzie
mu uslugiwac, to juz nie jest kurwa czy jest?
sprowadzasz do absurdu
imho nie jest

PP
Kocureq
2004-04-24 19:55:38 UTC
Post by Piotr Pastuszka
sprowadzasz do absurdu
Oczywiscie. Jesli jestes informatykiem, to powinienes wiedziec, ze kazdy
napisany kawalek kodu dziala dobrze wwarunkach zalecanych. Dopiero warunki
brzegowe ujawniaja slabosci i bledy.

Wlasnie podalem Ci warunek brzegowy, przy tkorym Twoja definicja robi sie
niespojna.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Shent
2004-04-21 15:55:09 UTC
Tako rzecze Piotr Pastuszka" :>
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Lojezu, az mna zatrzeslo jak to przeczytalam, ale jedziem.
a mnie dziwi, ze kobiety tak czytaja bez zrozumienia :)
Wiesz, to Ty piszesz durnoty. Ciezko to czytac ze zrozumieniem.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub
nie,
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)
Dbaly o siebie czy dbaly tylko o siebie? Bo to jest delikatna roznica.
no coz, napisalem wyraznie "dbaly tylko o siebie "
a ze roznica to wiem :), sprawa oczywista.
Dobrze, wiec co rozumiesz przez kobiete ktora dba tylko o siebie.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
, oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
Prosze bardzo cytujemy wiec:
"Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?"

Uwazasz ze pierwsze zdanie nie implikuje drugiego ?
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku => wychowanie
"prostytutek"
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki)
I co w tym zlego?
to co pisalem ze glownie sie do tego ograniczaja.
to sprowokowalo mnie do tych wynurzen.
a ile znasz takich kobiet? Zeby powiedziec do czego sie ograniczaja ?
bo jak na razie wniosek czyta cosmo=> jest ograniczona bo mysli tylko o
wygladzie, jest dla mnie smieszny.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
oraz do tego by uczyly sie jak być
super kochanką. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
Wiesz tam akurat trafiaja sie czasami naprawde w porzadku porady. Mnie
akurat
Post by Shent
to nudzi, bo szczerze powiedziawszy nigdy nie znalazlam tam nic czego
bym nie
Post by Shent
wiedziala. Ale dla mlodej kobiety, ktora nie miala duzo doswiadczen
lozkowych,
Post by Shent
a chce np sprawiac przyjemnosc wieksza swojemu facetowi to prosze
bardzo.
Post by Shent
Wprawdzie te porady takie stereotypowe troszku, ale na poczatek jak
znalazl.
Wlasnie :), tu jest cale sedno. NA POCZATKU.
ale jezeli to trwa dlugo to jezeli ktos to czyta stale to znaczy ze jest z
nim cienko....
skoro czyta, czyta, uczy sie i wciaz wymaga "poczatkujacych rad"
Zaraz zaraz. Jak sie ktos uczy i ma ku temu predyspozycje to nie wymaga
poczatkujacych rad. To raz.
Dwa jak ktos jest beztalencie to sie moze uczyc i uczyc i ciagle bedzie
tragiedia.
A jak ktos sie chce doskonalic to co w tym zlego ?
Ja moge powiedziec ze czytam stale artykuly o seksie i co ? Do
poczatkujacych raczej nie naleze, ale wiem, ze jeszcze moge sie wielu rzeczy
nauczyc. I kto wie moze akurat w takim artykule sie cos znajdzie ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
przyjemnosc mezczyznie. (ale to jakos bylo tak sformulowane jakby to
byla
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
nauka teoretyczna - a nie zachecanie do "zdrad z trenerem")
No i baaardzo dobrze. Ja gdybym byla wolna i miala okazje trafic do
takiego
Post by Shent
przystojnego sekstrenera to jak znalazl. Jakby mnie jeszcze czegos mogl
nauczyc
Post by Shent
(a pewnie duuuuzo sie znajdzie) i pozniej moglabym to przeniesc na moje
zycie
Post by Shent
seksualne z ukochanym to co w tym zlego ?
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
Hehehe troche zlego tak ?
Dlatego, ze co ? Dziewicy czystej nie miales? Skoro tak chcesz tej
seksualnej wylacznosci.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
- na koncu numeru 3/2004 jakie ciekawostki napisali kilka "ciekawych"
zdan.
a) seks kilka razy na tydzien uwalnia endorfine (uczucie szczescia) i
pomaga zrzucic zbedne kilogramy -[z tym zgadzam] ale dodatkowo
wapń i cynk w spermie wybiela zęby :) - to jakas dla mnie nowosc !
wybiela czy nie wybiela jaka roznica ?
A jaka roznica miedzy 2x2=5 a 2x2=4 ?
raptem o jeden......
wiesz tylko przypierdalanie sie do jakiegos durnego zdania w gazecie jest
smiesznie.
To tak jakby napisali, ze jedzenie ziemniakow wplywa na potencje. Moze
wplywa, moze nie wplywa, jak ktos bedzie chcial to sie tematem glebiej
zainteresuje.
A przyklad matematyczny delikatnie bez sensu.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
I czy to efekt planowy jakiś wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac,
ze
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja"
kobiety.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.
To co ? Kobieta powinna byc niezadbana, chodzic 2 kroki za facetem i
lezec
Post by Shent
kloda w lozku ?
NIE, powinna byc zadbana, aktywna w lozku i miec swoje zdanie i
argumenty!.
O to teraz piszesz ze powinna byc aktywna bo Ci tak do wypowiedzi pasuje, a
gdzies indziej ze umiarkowanie w lozku tak ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Ja jestem aktywna lozkowo. Przelecialam spora ilosc facetow (bo to dla
Ciebie
Post by Shent
tez jest ten negatywny wyznacznik).
tak,
a ja jak zwykle powiem, ze dzieki bogu dla interesujacych mnie mezczyzn, to
nie jest wyznacznik w ogole.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Nie wyobrazam sobie zycia bez seksu. Nie
wyobrazam sobie seksu bez mojej inicjatywy. I nie wyobrazam sobie zeby
mnie
Post by Shent
ktos z tego powodu nazywal prostytutka. Nie wazne jaka.
A ktos Cie tak nazwal ?
Ale cham..
Masz CI los, taki pech w zyciu :)
Piotrze Piotrze, Ty sie tak nie wysilaj zeby cos ironicznego napisac, bo tak
marnie Ci to wychodzi, ze mozna sie tylko z tego posmiac.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
IMHO to efekt włąśnie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".
a nie wydaje Ci sie ze dorabiasz jakas dziwna ideologie ?
Nie wydaje, aczkolwiek moze dorabiam.
nie mam monopolu na prawde :)
wbrew odczuciom niektorych kobiet :P
a kto twierdzi, ze masz ?
Jak ktos mowi bzdury to mozna z nim podyskutowac.
Oczywiscie do pewnego momentu.

[mezatki z pracy siostry]
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Tego to nie wiemy. Ale siostra moze sie ich spytac, moze Ci to poprawi
wyniki
Post by Shent
badan.
Moze ale nie wypada byc tak wscipskim.
Acha to teraz nie wypada wsadzac nosa w cudze sprawy?
Ale wartosciowac postepowanie siostry i powody dla ktorych rozstala sie z
facetem publicznie, to juz jest tak fajnie?

Shent
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Piotr Pastuszka
2004-04-21 21:50:12 UTC
Post by Shent
Tako rzecze Piotr Pastuszka" :>
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie
lub
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
nie,
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)
Dbaly o siebie czy dbaly tylko o siebie? Bo to jest delikatna roznica.
no coz, napisalem wyraznie "dbaly tylko o siebie "
a ze roznica to wiem :), sprawa oczywista.
Dobrze, wiec co rozumiesz przez kobiete ktora dba tylko o siebie.
szkoda ze od tego nie zaczelas.
nagle Cie to interesuje ?
Ale jest maly problem,
napsialem to juz w pierwszym mailu "zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)" - to co w nawiasie oznacza co mam na mysli.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
"Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?"
Uwazasz ze pierwsze zdanie nie implikuje drugiego ?
Nie,
aczkolwiek stanowi czesc wiekszego pytania.
Post by Shent
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku => wychowanie
"prostytutek"
wychowywanie kobiet dbajacych tylko o siebie , dobrych w lozku , czy to
nie wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
Ta druga czesc nie przypadkiem ma forme pytania.
To nie teza. To hipoteza. Ktora wy podwazacie,
i ja to tlumaczenie w sporej czesci przyjmuje.

Ale nie wiedziec czemu duzo czasu poswieciliyscie na atak na moja osobe.
Choc niczego o WAS nie pisalem.
Egocentryzm wasz mnie razi.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki)
I co w tym zlego?
to co pisalem ze glownie sie do tego ograniczaja.
to sprowokowalo mnie do tych wynurzen.
a ile znasz takich kobiet? Zeby powiedziec do czego sie ograniczaja ?
nie pisalem o kobietach, a o magazynie.
Post by Shent
bo jak na razie wniosek czyta cosmo=> jest ograniczona bo mysli tylko o
wygladzie, jest dla mnie smieszny.
to moj wniosek. mam do niego prawo.
dla Ciebie to nieuzasadniona opinia o stalych czytelniczkach.
a dla mnie owszem.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Wlasnie :), tu jest cale sedno. NA POCZATKU.
ale jezeli to trwa dlugo to jezeli ktos to czyta stale to znaczy ze jest z
nim cienko....
skoro czyta, czyta, uczy sie i wciaz wymaga "poczatkujacych rad"
Zaraz zaraz. Jak sie ktos uczy i ma ku temu predyspozycje to nie wymaga
poczatkujacych rad. To raz.
? jakies geniusze sie rodza?
w kazdym zawodzie, dyscypilnie, poczatkujace rady sa konieczne!
ale nie oznacza to ze kucharka w kolko powinna czytac jak sie "uciera
ciasto".......
Post by Shent
Dwa jak ktos jest beztalencie to sie moze uczyc i uczyc i ciagle bedzie
tragiedia.
A jak ktos sie chce doskonalic to co w tym zlego ?
nic.
Post by Shent
Ja moge powiedziec ze czytam stale artykuly o seksie i co ? Do
poczatkujacych raczej nie naleze, ale wiem, ze jeszcze moge sie wielu rzeczy
nauczyc. I kto wie moze akurat w takim artykule sie cos znajdzie ?
Owszem, moze znajdziesz,
ja tez czytam sporo o seksie jak tylko mi cos trafi,
ale nie czytam ich w calosci a przegladam i tylko niektore fragmenty w
calosci.
a juz wydawaæ na to pieniadze wydaje mi sie zbedne.
to byla dygresja.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
przystojnego sekstrenera to jak znalazl. Jakby mnie jeszcze czegos mogl
nauczyc
Post by Shent
(a pewnie duuuuzo sie znajdzie) i pozniej moglabym to przeniesc na moje
zycie
Post by Shent
seksualne z ukochanym to co w tym zlego ?
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
Hehehe troche zlego tak ?
tak
Post by Shent
Dlatego, ze co ? Dziewicy czystej nie miales?
nie mialem ale nie zalezy mi, moze nawet lepiej nie miec dziewicy.
bo zawsze bedzie ciekawa jak z innym.
Post by Shent
Skoro tak chcesz tej seksualnej wylacznosci.
Skoro ?
czy z faktu wylacznosci wynika ze nie mialem dziewicy?
cudowny wniosek.
jest to faktycznie prawda, ale sadze ze przypadkowo trafilas..
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
wybiela czy nie wybiela jaka roznica ?
A jaka roznica miedzy 2x2=5 a 2x2=4 ?
raptem o jeden......
wiesz tylko przypierdalanie sie do jakiegos durnego zdania w gazecie jest
smiesznie.
to nie jedno, jedno bylo przykladem.
Post by Shent
To tak jakby napisali, ze jedzenie ziemniakow wplywa na potencje. Moze
wplywa, moze nie wplywa, jak ktos bedzie chcial to sie tematem glebiej
zainteresuje.
owszem. ale niektorzy poprzestana na tym zdaniu.
to tak jak mowic, ze komputer tym szybszy im wiecej megahercow.
i jest to prawda ale czesciowa.
2000 MHhz Athlon jest tak szybki jak 3000Mhz Intel
Post by Shent
A przyklad matematyczny delikatnie bez sensu.
tak samo bez sensu jak Twoje "wybiela czy nie wybiela jaka roznica ?"
roznica jest i wlasnie pokazalem to na przykladzie.
(przynajmniej ja tak uwazam)
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
To co ? Kobieta powinna byc niezadbana, chodzic 2 kroki za facetem i
lezec
Post by Shent
kloda w lozku ?
NIE, powinna byc zadbana, aktywna w lozku i miec swoje zdanie i
argumenty!.
O to teraz piszesz ze powinna byc aktywna bo Ci tak do wypowiedzi pasuje, a
gdzies indziej ze umiarkowanie w lozku tak ?
prosze o cytat, pisalem o
"jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym erotyzmie"
skad CI ubzduralo ze kobieta ma byc niezadbana itd ?
mnie chodzi o to by realizowala swoje potrzeby seksualne ze mna,
by nie robila mi scen jak nie stane na wysokosci zadania
itp
chodzi o to by seks nie stanowil jej jedyna przyjemnoscia w zyciu (nie
liczac potrzeb fizjologicznych)
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Nie wyobrazam sobie zycia bez seksu. Nie
wyobrazam sobie seksu bez mojej inicjatywy. I nie wyobrazam sobie zeby
mnie
Post by Shent
ktos z tego powodu nazywal prostytutka. Nie wazne jaka.
A ktos Cie tak nazwal ?
Ale cham..
Masz CI los, taki pech w zyciu :)
Piotrze Piotrze, Ty sie tak nie wysilaj zeby cos ironicznego napisac, bo tak
marnie Ci to wychodzi, ze mozna sie tylko z tego posmiac.
Smiej sie smiej
napisalem humorystycznie by podkreslic, jak Twoja sugestia jest
nietrafiona...
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Tego to nie wiemy. Ale siostra moze sie ich spytac, moze Ci to poprawi
wyniki
Post by Shent
badan.
Moze ale nie wypada byc tak wscipskim.
Acha to teraz nie wypada wsadzac nosa w cudze sprawy?
nie wypada wkladac jak Ci ktos sam nie mowi
Post by Shent
Ale wartosciowac postepowanie siostry i powody dla ktorych rozstala sie z
facetem publicznie, to juz jest tak fajnie?
Nie wartosciowuje
juz pisalem ze to tylko hipoteza.
ja nie znam przyczyn
Ona mi nie powiedziala, ale byla fajna dyskusja o jej planach i innych
sprawach, ze pomyslame ze moze byc cos na rzeczy.
ale moge mylic.
Fakt ze cos napiasalem nie oznacza ze to prawda, oznacza ze zapisalem
swoja mysl

Pozdr
PiotrP
Shent
2004-04-23 04:55:28 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Dobrze, wiec co rozumiesz przez kobiete ktora dba tylko o siebie.
szkoda ze od tego nie zaczelas.
nagle Cie to interesuje ?
nie moja wina, ze nie umiesz sie wyslowic.
Post by Piotr Pastuszka
Ale jest maly problem,
napsialem to juz w pierwszym mailu "zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)" - to co w nawiasie oznacza co mam na mysli.
czy mam przez to rozumiec ze kobieta ktora dba tylko o siebie = kobieta ktora
dba tylko o swoj wyglad
= pustostan ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
"Czy przypadkiem, nie prowadzi się swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w łóżku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?"
Uwazasz ze pierwsze zdanie nie implikuje drugiego ?
Nie,
aczkolwiek stanowi czesc wiekszego pytania.
Rotfl. I wszystko stanowi czesc wiekszej calosci.
Ok. A jak bys zrozumial takie o to zdanie:
Czy przypadkiem nie prowadzi sie wychowania ludzi do tego, zeby nie potrafili
czytac
i mieli problemy z pisaniem. Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "analfabetów?"
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku => wychowanie
"prostytutek"
wychowywanie kobiet dbajacych tylko o siebie , dobrych w lozku , czy to
nie wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
Ta druga czesc nie przypadkiem ma forme pytania.
To nie teza. To hipoteza. Ktora wy podwazacie,
i ja to tlumaczenie w sporej czesci przyjmuje.
czyli zapis moj moge urozmaicic o :
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku =>
wychowanie "prostytutek" ?
hipoteza. na zasadzie po lewej stronie dajemy cechy, po prawej nazywamy
przedmiot naszej hipotezy.

tak jak napisalam.
wychowanie ludzi nie umiejacych czytac i pisac => wychowanie analfabetow ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki)
I co w tym zlego?
to co pisalem ze glownie sie do tego ograniczaja.
to sprowokowalo mnie do tych wynurzen.
a ile znasz takich kobiet? Zeby powiedziec do czego sie ograniczaja ?
nie pisalem o kobietach, a o magazynie.
A skad wiesz jak do magazynu podchodza czytelniczki ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
bo jak na razie wniosek czyta cosmo=> jest ograniczona bo mysli tylko o
wygladzie, jest dla mnie smieszny.
to moj wniosek. mam do niego prawo.
dla Ciebie to nieuzasadniona opinia o stalych czytelniczkach.
a dla mnie owszem.
wiesz tylko takie opinie sa o kant dupy potluc

ja moge wysnuc taka super teorie.
"Wszyscy milosnicy filmow z Seagalem lub Ch. Norrisem to totalni kretyni, bo
jak ktos moze cos takiego ogladac (toz to zero tresci intelektualnych!)".
Tylko ze ja np znam osobe ktora takie filmy odprezaja, a intelektem i wiedza,
malo kto jej do piet dorasta.
taka dygresyjka.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
przystojnego sekstrenera to jak znalazl. Jakby mnie jeszcze czegos
mogl
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
nauczyc
Post by Shent
(a pewnie duuuuzo sie znajdzie) i pozniej moglabym to przeniesc na
moje
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
zycie
Post by Shent
seksualne z ukochanym to co w tym zlego ?
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
Hehehe troche zlego tak ?
tak
a dlaczego ?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Skoro tak chcesz tej seksualnej wylacznosci.
Skoro ?
czy z faktu wylacznosci wynika ze nie mialem dziewicy?
cudowny wniosek.
nie wynika to z Twojego zdania "W sprawach seksu chce miec wylacznosc." Czy
moze nie pamietasz o czym piszesz.
Post by Piotr Pastuszka
prosze o cytat, pisalem o
"jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym erotyzmie"
skad CI ubzduralo ze kobieta ma byc niezadbana itd ?
mnie chodzi o to by realizowala swoje potrzeby seksualne ze mna,
a jesli wczesniej realizowala potrzeby z sekstrenerem to to zla kobieta byla
co ?
Post by Piotr Pastuszka
by nie robila mi scen jak nie stane na wysokosci zadania
hehehe Piotrze moze Ci po prostu czesto nie staje i musisz miec jakas taka malo
wymagajaca w lozku.
Post by Piotr Pastuszka
itp
chodzi o to by seks nie stanowil jej jedyna przyjemnoscia w zyciu (nie
liczac potrzeb fizjologicznych)
jedynej nie musi, a co jesli stanowi ogromna ?

Shent
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Piotr Pastuszka
2004-04-24 08:40:07 UTC
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Ale jest maly problem,
napsialem to juz w pierwszym mailu "zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)" - to co w nawiasie oznacza co mam na mysli.
czy mam przez to rozumiec ze kobieta ktora dba tylko o siebie = kobieta ktora
dba tylko o swoj wyglad
= pustostan ?
nie wiem czy dobrze Cie rozumiem, ale jezeli dobrze,
to tak, zgadzam sie z tym zdaniem.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Uwazasz ze pierwsze zdanie nie implikuje drugiego ?
Nie,
aczkolwiek stanowi czesc wiekszego pytania.
Rotfl. I wszystko stanowi czesc wiekszej calosci.
Czy przypadkiem nie prowadzi sie wychowania ludzi do tego, zeby nie potrafili
czytac
i mieli problemy z pisaniem. Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "analfabetów?"
ktos wyraza swoje obawy w postaci 2 pytan,
przy czym "sugerowane jest",
ze jezeli odpowiedz na pytanie 1 jest pozytywna, to jest takze pozytywna
na 2 pytanie.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku => wychowanie
"prostytutek"
wychowywanie kobiet dbajacych tylko o siebie , dobrych w lozku , czy to
nie wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
Ta druga czesc nie przypadkiem ma forme pytania.
To nie teza. To hipoteza. Ktora wy podwazacie,
i ja to tlumaczenie w sporej czesci przyjmuje.
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku =>
wychowanie "prostytutek" ?
hipoteza. na zasadzie po lewej stronie dajemy cechy, po prawej nazywamy
przedmiot naszej hipotezy.
mozesz tak napisac, aczkolwiek ja tam dodawalem "tylko o siebie" ( co imho
jest wazne)
Post by Shent
tak jak napisalam.
wychowanie ludzi nie umiejacych czytac i pisac => wychowanie analfabetow ?
tak, to prawda.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
a ile znasz takich kobiet? Zeby powiedziec do czego sie ograniczaja ?
nie pisalem o kobietach, a o magazynie.
A skad wiesz jak do magazynu podchodza czytelniczki ?
OK, nie wiem
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
bo jak na razie wniosek czyta cosmo=> jest ograniczona bo mysli tylko o
wygladzie, jest dla mnie smieszny.
to moj wniosek. mam do niego prawo.
dla Ciebie to nieuzasadniona opinia o stalych czytelniczkach.
a dla mnie owszem.
wiesz tylko takie opinie sa o kant dupy potluc
mylic sie jest rzecza ludzka
siedziec pod miotla i sie w ogole nie odzywac jest imho gorsze.
Powiesz ze mozna odzywac madrze, ale to nie zawsze jest mozliwe.
Post by Shent
ja moge wysnuc taka super teorie.
"Wszyscy milosnicy filmow z Seagalem lub Ch. Norrisem to totalni kretyni, bo
jak ktos moze cos takiego ogladac (toz to zero tresci
intelektualnych!)".

ok, b mozliwe ze masz racje.
Post by Shent
Tylko ze ja np znam osobe ktora takie filmy odprezaja, a intelektem i wiedza,
malo kto jej do piet dorasta.
taka dygresyjka.
rozumiem, od tej reguly moze sa wyjatki :)
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
Hehehe troche zlego tak ?
tak
a dlaczego ?
przeciez napisalem ze chce miec wylacznosc.
nie majac jej trace zaufanie do partnerki.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
Post by Shent
Skoro tak chcesz tej seksualnej wylacznosci.
Skoro ?
czy z faktu wylacznosci wynika ze nie mialem dziewicy?
cudowny wniosek.
nie wynika to z Twojego zdania "W sprawach seksu chce miec wylacznosc." Czy
moze nie pamietasz o czym piszesz.
Pamietam, ale czytasz tendencyjnie
z tego wynika ze chce miec wylacznosc w momencie jak jest ze mna w
zwiazku.
Ty wyciagnelas wniosek jakbym napisal np " w sprawach seksu chce byc
jedynym partnerem swojej zony"
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
prosze o cytat, pisalem o
"jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym erotyzmie"
skad CI ubzduralo ze kobieta ma byc niezadbana itd ?
mnie chodzi o to by realizowala swoje potrzeby seksualne ze mna,
a jesli wczesniej realizowala potrzeby z sekstrenerem to to zla kobieta byla
co ?
zla nie, ale nie podoba mi sie to i juz.
Post by Shent
Post by Piotr Pastuszka
by nie robila mi scen jak nie stane na wysokosci zadania
hehehe Piotrze moze Ci po prostu czesto nie staje i musisz miec jakas taka malo
wymagajaca w lozku.
moze
Post by Shent
itp
Post by Piotr Pastuszka
chodzi o to by seks nie stanowil jej jedyna przyjemnoscia w zyciu (nie
liczac potrzeb fizjologicznych)
jedynej nie musi, a co jesli stanowi ogromna ?
to mozna sprobowac sie zgrac
PiotrP
Kocureq
2004-04-22 18:12:15 UTC
Post by Piotr Pastuszka
Nie wykluczam :), ale podtekst tego byl inny. Pisalem to juz komus.
Wez kiedys napisz co myslisz, a sie nie chowaj. Wszedzie to pisalem temu, a
tamto komus innemu. A jak sie znajdzie ta odpowiedz, to sie zaraz burzysz,
ze to nie ta, albo ze zle ktos zrozumial.
Post by Piotr Pastuszka
NIE, powinna byc zadbana, aktywna w lozku i miec swoje zdanie i
argumenty!.
I tego uczy COSMO! To co w nim takiego zlego? Napisz tu, nie mow ze jest tu,
albo gdzie indziej, postaraj sie troche i napisz.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-22 21:55:04 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Nie wykluczam :), ale podtekst tego byl inny. Pisalem to juz komus.
Wez kiedys napisz co myslisz, a sie nie chowaj. Wszedzie to pisalem temu, a
tamto komus innemu. A jak sie znajdzie ta odpowiedz, to sie zaraz burzysz,
ze to nie ta, albo ze zle ktos zrozumial.
?
moze mam przytoczyc wszystko co napisalem ? moge to zrobic, ale czy
napewno cos zrozumiesz ?
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
NIE, powinna byc zadbana, aktywna w lozku i miec swoje zdanie i
argumenty!.
I tego uczy COSMO! To co w nim takiego zlego?
poniewaz wychodzi imho dalej.
uczy takze jak traktowac z gory/przedmiotowo facetow.
Post by Kocureq
Napisz tu, nie mow ze jest tu, albo gdzie indziej, postaraj sie troche
i napisz.

j.w.
PiotrP

PS, postaram zebrac w jakims mailu wszystkie swoje wyjasnienia i moze ktos
kto do tej pory nie zrozumial zalapie o czym pisalem !.
Kocureq
2004-04-23 09:01:37 UTC
Post by Piotr Pastuszka
moze mam przytoczyc wszystko co napisalem ? moge to zrobic, ale czy
napewno cos zrozumiesz ?
Jesli napiszesz tak, zebym zrozumial ja i wiekszosc grupy (juz wiesz, jak
dzialaja nasze procesy rozumowania), to tak.
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
I tego uczy COSMO! To co w nim takiego zlego?
poniewaz wychodzi imho dalej.
uczy takze jak traktowac z gory/przedmiotowo facetow.
O, a to widze po raz pierwszy. Zmieniasz zarzuty od reki.
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak byæ
super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
gdzie tu jest cos o przedmiotowym traktowaniu facetow?

A, jesli to chodzi o to traktowanie, to znaczy, ze te zarzuty z pierwszego
posta juz nieaktualne?
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
Napisz tu, nie mow ze jest tu, albo gdzie indziej, postaraj sie
troche i napisz.
j.w.
Pieknie :)
Post by Piotr Pastuszka
PS, postaram zebrac w jakims mailu wszystkie swoje wyjasnienia i moze
ktos kto do tej pory nie zrozumial zalapie o czym pisalem !.
Czekam z niecierpliwoscia.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Piotr Pastuszka
2004-04-24 08:39:50 UTC
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
Post by Kocureq
I tego uczy COSMO! To co w nim takiego zlego?
poniewaz wychodzi imho dalej.
uczy takze jak traktowac z gory/przedmiotowo facetow.
O, a to widze po raz pierwszy. Zmieniasz zarzuty od reki.
nie zmieniam, aczkolwiek faktem ze pisze 1 raz.
Post by Kocureq
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki) oraz do tego by uczyly sie jak byæ
super kochank±. (no i jakies pseudo psychologiczne porady...)
gdzie tu jest cos o przedmiotowym traktowaniu facetow?
nigdzie.
Post by Kocureq
A, jesli to chodzi o to traktowanie, to znaczy, ze te zarzuty z pierwszego
posta juz nieaktualne?
wszystko aktualne, ale czesciowo przekonany zostalem ze przesadzalem - ze
tak naprawde Cosmo to czasopismo kobiece, ale "branzowe"

PiotrP
Kocureq
2004-04-24 19:55:27 UTC
Post by Piotr Pastuszka
wszystko aktualne, ale czesciowo przekonany zostalem ze przesadzalem
- ze tak naprawde Cosmo to czasopismo kobiece, ale "branzowe"
Pelen podziwu dla zrozumienia :)
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Kain
2004-04-21 21:48:00 UTC
[CIACH WSZYSTKO]

Nie chce sie odwolywac do poszczegolnych przemyslen Piotrka, nie ze
wszystkimi sie zgadzam, tym niemniej uwazam ze po czesci ma niemalo racji w
spostrzezeniach, moze nieco sie zapedzil, ale "cos" w tym jest.
To nie gazety wykreowaly niezalezne, wyksztalcone, prowadzace aktywne zycie
seksualne kobiety. "Cosmo" celuje w odbiorce, podtykajac mu pod nos to co
ten chce czytac. Podobnie niech bedzie z wyciagana odwetowa meska np. Forma
(z okladki krzyczy tytul "zrob z brzucha kaloryfer w 10 minut" i inne takie
nonsensy). Pamietam jak dostalem na maila taki test Cosmopolitan w ktorym
mezczyzni mieli sie wypowiadac jak sie czuja w swiecie w ktorym traca swoje
dotychczasowe pozycje, a inteligentne, ladne kobiety nie moga znalezc
partnerow, by wspolnie dochodzic przyczyn tego nieszczescia i dalej lecial
podobny belkot. Oczywiscie ani mysleli wziasc na warsztat opracowan
stworzonych przez seksuologow, psychologow - bo wszystko jest krojone na
taka prostacka modle, tyle ze na kredowym papierze ;). By oddac
sprawiedliwosc to i np. Playboy na tym polu lepiej sie nie prezentuje.
Przejrzec w poczekalni u dentysty mozna, ale placic za to to juz niechetnie
[no chyba ze ktos nie ma czym garazu tapetowac ;)].
Bez watpienia nasz swiat sie zmienil, rola kobiet w nim takze. Dziejace sie
na naszych oczach rownouprawnienie (nie chce dyskutowac ile jeszcze potrzeba
by w pelni do tego doszlo, ale ze w te strone zmierza to fakt), spowodowalo
ze Panie zachlysnely sie wolnoscia. I tutaj zaczynaja sie pewne "schody" -
bo pewne pisma / filmy / ksiazki zbudowaly taki mit kobiety wyksztalconej,
utrzymujacej sie samodzielnie, rzadajacej udanego skesu, inteligentnej i
zadbanej a przy tym nieszczesliwej, bo nie mogacej znalezc odpowiedniego
partnera. I w tym miejscu podnosza argument o kryzysie meskosci. Nie
pokazuja tym kobietom oczywistej prawdy ze winny przemyslec swoja postawe:
dlaczego nie sa w stanie zbudowac trwalego zwiazku? Dlaczego przyciagaja /
wybieraja takich a nie innych partnerow? Tkwienie w postawie "nie ma
prawdziwych mezczyzn" ktorzy umieliby uniesc ciezar kobiety z silna
osobowoscia, niewatpliwie podnosi samoocene - ale jednoczesnie skazuje na
bycie wieczna Bridget Jones.
Gazety dla mlodziezy na prawde promuja zycie na seksualnym luzie. Wtedy
wlasnie gdy mlodzi ludzie absolutnie nie sa do tego gotowi emocjonalnie. To
nie moj wymysl, ze wiekszosc chlopcow nie jest w stanie rozroznic swojego
podniecenia i uczuc, bo to jest dla nich tozsame. Mlode dziewczyny pozadanie
wybranka traktuja jako jego uczuciowe zaangazowanie, na tym polu drogi
rozchodza sie zupelnie. W tym wieku mozna sie nauczyc frustracji dla drugiej
plci a nie utrwalania zwiazku i poglebiania sfery uczuciowosci. Tak sie
buduja podwaliny przyszlych niepowodzen, otacza mnie masa rozpadajacych sie
zwiazkow, samotnych kobiet i rasowych singli. To jest nowa jakosc zycia XXI
w. Moge jeszcze dorzucic chlopiecy mechanizm myslenia "skoro tak latwo
ulegla mi, to i latwo ulegnie innym", co dewaluuje seks jako cos
wyjatkowego, towarzyszacego uczuciom.
Zwiazek kochajacych sie, otwartych na swoje potrzeby, nastawionych na
wzajemna milosc osob, jest w stanie uleczyc wszelkie niepowodzenia, zwiazane
z roznymi zaburzeniami seksualnymi. A takie rozne media promuja utopie, mity
o niezmordowanych kochankach. Czlowiek jest tylko czlowiekiem, czy to
mezczyzna czy kobieta moze w lozku przezyc jakas tam dysfunkcje i to jest
_naturalne_. Naturalnym jest, ze w poczatkowym okresie wspolzycia nie
wszystko uklada sie cudownie, trzeba sie "dotrzec" w pieszczotach, nauczyc
wzajemnego zaspokajania. W intymnym klimacie bezpieczenstwa mozna
rozbudowywac sztuke kochania, ale na pewno nie osiagnie sie takiego
spelnienia w przelotnych, jednorazowych aktach, bo tak sie po prostu nie da.
Pomyslowosc kazdy z nas ma juz przypisana od zycia, i trudno oczekiwac by
ktos nagle stal sie kreatywny w lozku skoro nie ma takiego temperamentu -
ale poprawienia techniki mozna oczekiwac od kazdego. Kobiety takze dopiero z
czasem rozwijaja swoja seksualnosc, stajac sie coraz bardziej wyrobionymi
kochankami.
I to wszystko moze miec jeszcze bardziej poglebiajace sie tendencje, bo
coraz wiecej niepelnych rodzin, z kobietami wychowujacymi dzieci. Jak sie ma
nauczyc prawidlowych relacji i meskich postaw taki chlopiec majacy za
wzorzec tylko matke?
Chociaz ja tam wierze ze kobiety w walce o rownouprawnienie, nie zechca
tracic naturalnego ciepla, zrezygnuja z wysylania sygnalow budujacych u
mezczyzn leki i poczucie zagrozenia. Bo w koncu, to jednak polowiczna radosc
gdy mozna sie cieszyc samodzielna kariera, zdobytymi laurami, a jednoczesnie
wieczorami szlochac samotnie w poduszke, lub rozpaczajac nad mezem
safandula.

Kain
Piotr Pastuszka
2004-04-22 18:11:55 UTC
Post by Kain
[CIACH WSZYSTKO]
Nie chce sie odwolywac do poszczegolnych przemyslen Piotrka, nie ze
wszystkimi sie zgadzam, tym niemniej uwazam ze po czesci ma niemalo racji w
spostrzezeniach, moze nieco sie zapedzil, ale "cos" w tym jest.
jak zwykle Kain "miazdzy" dojrzaloscia i "lekkoscia czytania" swoim tekstem
wszystkie inne.
Pozdr
PiotrP
Hania
2004-04-22 18:11:56 UTC
Post by Kain
"Cosmo" celuje w odbiorce, podtykajac mu pod nos to co
ten chce czytac. Podobnie niech bedzie z wyciagana odwetowa meska np. Forma
(z okladki krzyczy tytul "zrob z brzucha kaloryfer w 10 minut" i inne takie
nonsensy).
No i super by bylo, gdyby autor watku siegnal chociaz raz po meskie pisemko
tego rodzaju. Jazgotu by nie bylo, a i "odwety" nie mialyby racji bytu.
Podobnie, jak wywolana przez Piotra dbalosc o wyglad obu plci na
zachodzie...gdy w nastepnym mailu sam przyznaje, ze na zachodzie owym, a tak
demonizowanym przezen nie byl, czyli papla, by zaistniec...
Generalnie jak przyznajesz, tego typu lektur jest bez liku i wydawcy celuja w
tkwiaca w ludziach proznosc itepe, a ze techniki socjotechniki ;-) sa
udoskonalane, to i wiecej tego po prostu, i celniej trafia w odbiorce, niz
owa Filipinka.
Post by Kain
- bo wszystko jest krojone na
taka prostacka modle, tyle ze na kredowym papierze ;).
Imo trafnie ujete. Artykuliki błahe i albo traktowac je jako weekendowa
odskocznie i napawanie sie ladnymi obrazkami, albo nie siegac wcale, gdy czas
taki cenny... A ze ktos bierze te bzdurki na powaznie, lub co gorsza, wysnowa
wnioski typu: lubiaca seks to kurwa, co sie naczytala Cosmo (a bez tej
lektury bylaby NA PEWNO milosniczka nieszporow, gdyby nie te krzyczace o
orgazmach tytuly na okladce) to moze wywolywac ww. reakcje, wiesz Kain, to
nie do Ciebie byl ten paranoiczny atak, wiec nie dziw sie, ze bardziej
wzburzonym tonem odpowiadaly grupowiczki, niz Panowie czytajacy i piszacy
tutaj. Glupkowatym imo jest wysuwany przez Piotra niejednokrotnie wniosek, ze
skoro piszemy, ze zdazaja sie faceci ...(sorki za potoczne sformulowania ;-)
beznadziejni w lozku i ...generalnie upierdliwi, to tozsame z tym, ze tylko
takich spotkalysmy w zyciu. Ehm, mysle, ze gdyby tak bylo, to nie lubilybysmy
seksu i nie byloby nas tutaj ;-)
Post by Kain
By oddac
sprawiedliwosc to i np. Playboy na tym polu lepiej sie nie prezentuje.
No i git, o to chodzilo wlasnie.
Post by Kain
spowodowalo
ze Panie zachlysnely sie wolnoscia. I tutaj zaczynaja sie pewne "schody" -
bo pewne pisma / filmy / ksiazki zbudowaly taki mit kobiety wyksztalconej,
utrzymujacej sie samodzielnie, rzadajacej udanego skesu, inteligentnej i
zadbanej a przy tym nieszczesliwej, bo nie mogacej znalezc odpowiedniego
partnera. I w tym miejscu podnosza argument o kryzysie meskosci. Nie
dlaczego nie sa w stanie zbudowac trwalego zwiazku? Dlaczego przyciagaja /
wybieraja takich a nie innych partnerow? Tkwienie w postawie "nie ma
prawdziwych mezczyzn" ktorzy umieliby uniesc ciezar kobiety z silna
osobowoscia, niewatpliwie podnosi samoocene - ale jednoczesnie skazuje na
bycie wieczna Bridget Jones.
Ehm, znow skrajnosci! W ten sposob dyskusje nie beda mialy konca ;-) Imo
temat znajdowania i przyciagania nieodpowiednich partnerow bardziej sklania
sie do pl.sci.psychologia, i dziala w obie strony (panom tez to sie zdaza,
potem placza, ze cierpia). Z moich obserwacji i dosw. wynika tez,
ze "zachlysniecie wolnoscia" bardziej zdaza sie malolatom zaczytanym w Bravo
itp, w cosmo artykuly sa za dlugie ;-)))
No i potem taka nacpana i spita paniena z cycem na wierzchu i siatkowa
koszulka pinky-winky mizdrzy sie do wszystkich w pubie i dziwi sie, ze facet
z ranca ja wykopuje z lozka ;-))
Po prostu kobieta pewna siebie, a nie przemadrzala i slepa na reakcje
otoczenia nie bedzie tak odrealniona w ukladaniu relacji z ludzmi. Iiii imo
zaczynasz dramatyzowac ;-))))
Post by Kain
Zwiazek kochajacych sie, otwartych na swoje potrzeby, nastawionych na
wzajemna milosc osob, jest w stanie uleczyc wszelkie niepowodzenia, zwiazane
z roznymi zaburzeniami seksualnymi.
Taa, z czasem na wszelkich niwach moga zdazyc sie niepowodzenia i glowna
istota udanego zwiazku jest imo wspolne ich rozwiazywanie, ale przyznasz
chyba, za dobrac sie, takze pod wzgledem zapatrywan na seks i temperamentu.
Post by Kain
A takie rozne media promuja utopie, mity
o niezmordowanych kochankach.
Ehm, wiesz, czytywalam u fryzjera czy dentysty rozne artykuliki, ale jak
zauwazylam, wiecej jest tam (udolnych lub nie) artykolow o wzbogaceniu sexu z
partnerem, niz mitow o sex maszynach obu plci.
Post by Kain
bo
coraz wiecej niepelnych rodzin, z kobietami wychowujacymi dzieci.
Noo, wiesz, ja tam sie nie dziwie frustracji i zaciecia wsrod samotnych
matek, jest im duzo ciezej, niz facetom, ktorzy z nadasana mina
pokrzywdzonego pikusia opuscili rodziny nie placac alimentow, bo "im tez sie
cos z zycia nalezy". Wyzej mowiles, ze kobiety nie potrafia utrzymac zwiazku,
wiesz, a moze wklad faceta jest taki sam-zarowno w powodzenie partnerstwa,
lub jego rozklad?
Post by Kain
Chociaz ja tam wierze ze kobiety w walce o rownouprawnienie, nie zechca
tracic naturalnego ciepla, zrezygnuja z wysylania sygnalow budujacych u
mezczyzn leki i poczucie zagrozenia. Bo w koncu, to jednak polowiczna radosc
gdy mozna sie cieszyc samodzielna kariera, zdobytymi laurami, a jednoczesnie
wieczorami szlochac samotnie w poduszke, lub rozpaczajac nad mezem
safandula.
W Twoich wypowiedzi ta wiara akurat jest widoczna, w mail'ach Piotra przebija
frustrata grzmienie z ambony.

Zdrowki
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kocureq
2004-04-22 18:12:16 UTC
Post by Kain
Bez watpienia nasz swiat sie zmienil, rola kobiet w nim takze.
Dziejace sie na naszych oczach rownouprawnienie (nie chce dyskutowac
ile jeszcze potrzeba by w pelni do tego doszlo, ale ze w te strone
zmierza to fakt), spowodowalo ze Panie zachlysnely sie wolnoscia. I
tutaj zaczynaja sie pewne "schody" - bo pewne pisma / filmy / ksiazki
zbudowaly taki mit kobiety wyksztalconej, utrzymujacej sie
samodzielnie, rzadajacej udanego skesu, inteligentnej i zadbanej a
przy tym nieszczesliwej, bo nie mogacej znalezc odpowiedniego
partnera.
Dziekuje za madre slowa w dyskusji, pewnie i tak za chwile ktos cie zje :)

Anyway : pamietajcie, ze pisma / filmy / ksiazki zawsze promuja postawy
przesadzone, wydumane i rozdmuchane. Bo pisanie o szarej rzeczywistosci sie
nie sprzedaje. Bo pokazywanie, co robia Kiepscy jest moze odbrym pomyslem,
ale nie dla tej najzyskowniejszej wiekszosci.

Dlatego gazety / ksiazki / filmy / TV pokazuja ideal, do ktorego potem
wszyscy daza, choc i tak nie dojda. Tak samo gazety typu "Forma" pokazuja
goscia, ktory ma 60 w bicepsie i bierze 180 na klate, choc wszyscy wiedza,
ze aby tak wygladac to trzebaby cale zycie kulturystyce poswiecic, a pisma
szachowe daja zdjecia Kasparova a nie Maæka z Koziej Wólki.
--
____________________Kocureq____________________
==== kocureq [ma³pa] kocureq [kropka] com =====
========== IRCNet : Kocureq @ #ocean ==========
======== GG# 1365999 ==== ICQ# 31547220 =======
Nina M. Miller
2004-04-22 21:57:38 UTC
On 21 Apr 2004 23:48:00 +0200
"Kain" <***@o2.pl> wrote:

[...]
Post by Kain
Bez watpienia nasz swiat sie zmienil, rola kobiet w nim takze.
Dziejace sie na naszych oczach rownouprawnienie (nie chce dyskutowac
ile jeszcze potrzeba by w pelni do tego doszlo, ale ze w te strone
zmierza to fakt), spowodowalo ze Panie zachlysnely sie wolnoscia. I
tutaj zaczynaja sie pewne "schody" - bo pewne pisma / filmy / ksiazki
zbudowaly taki mit kobiety wyksztalconej, utrzymujacej sie
samodzielnie, rzadajacej udanego skesu, inteligentnej i zadbanej a
przy tym nieszczesliwej, bo nie mogacej znalezc odpowiedniego
partnera. I w tym miejscu podnosza argument o kryzysie meskosci. Nie
pokazuja tym kobietom oczywistej prawdy ze winny przemyslec swoja
postawe: dlaczego nie sa w stanie zbudowac trwalego zwiazku? Dlaczego
przyciagaja / wybieraja takich a nie innych partnerow? Tkwienie w
postawie "nie ma prawdziwych mezczyzn" ktorzy umieliby uniesc ciezar
kobiety z silna osobowoscia, niewatpliwie podnosi samoocene - ale
jednoczesnie skazuje na bycie wieczna Bridget Jones.
To ja sobie wtrace pare groszy do tego ogrodka, poslugujac sie
perspektywa nie z Polski, a z USA i to z okolic dosc ehm... otwartych i
nietradycyjnych w tym wzgledzie.

Nie rozumiem po pierwsze, dlaczego zwala sie wine na kobiety, ze to ONE
zle wybieraja, ONE nie umieja sie zaangazowac etc.

Ja widze cos zupelnie odwrotnego. Owszem, pojawila sie spora grupa
kobiet, ktore sa samodzielne, potrafia sie calkiem niezle utrzymac,
zarabiac, maja sukcesy w zyciu zawodowym.
Cos, co do tej pory raczej bywalo domena meska.

Pierwszy zgrzyt.
Rownouprawnienie poszlo tez w kierunku wyzwolenia seksualnego -
mezczyzni, zeby sobie pociupciac juz nie musza wcale sie zenic, zakladac
rodziny etc, bo jest wystarczajaco dookola duzo wyzwolonych kobiet,
ktore chca tego samego.

Tedy sa cale zastepy facetow w przedziale wiekowym od 25 do 45 lat,
samodzielnych, ustawionych niejednokrotnie w zyciu, ktorym ani w glowie
zakladac rodzine - bo po co? Maja wszystko to, co chca.
Wiekszosci z nich dzieciaki nie w glowie i wcale nie maja na to ochoty.

To kobiety znacznie czesciej chca zalozyc rodzine i miec dziecko - tak
sa zdeterminowanie biologicznie (w wiekszosci).
One sa w stanie zalozyc rodzine i byc fully commited i chca - to
mezczyzni od tego sie wzbraniaja. Bo moga.

Ilez to juz naczytalam sie artykulow na ten temat w calkiem powaznej
prasie na temat wlasnie niecheci mezczyzn do zakladania rodziny!

A Ty tutaj wszystko zwalasz na kobiety.
Bez sensu troche i zupelnie omija problem wlasciwy.

[..]
Post by Kain
wzajemnego zaspokajania. W intymnym klimacie bezpieczenstwa mozna
rozbudowywac sztuke kochania, ale na pewno nie osiagnie sie takiego
spelnienia w przelotnych, jednorazowych aktach, bo tak sie po prostu nie da.
Ale kto tu mowi o przelotnych jednorazowych aktach. Single na ogol zyja
tak, ze znajduja sobie kogos, kto im sie podoba i tworza dosc luzny
zwiazek. Spotykaja sie, chodza razem w rozne miejsca, seksza sie ze soba
i w tym czasie "rozbudowuja sztuke kochania" ze sie tak wyraze...

Tyle, ze to nie jest docelowo zwiazek n smierc i zycie. Czesto rozchodza
sie, bo jedna lub druga strona zmienia zdanie, pozna kogos innego,
wyjezdza do innego miasta za praca etc. itd.

Potem spotyka sie kogos innego, i tak dalej.

Ja to na codzien wokol siebie obserwuje, ba, przez jakis czas sama bylam
tego czescia, widze jak to funkcjonuje.

Znam ludzi, ktorzy swoj profil na yahoo maja wiecej niz dwa lata (faktem
jest, ze to raczej mezczyzni);
przez ten czas spotykali sie z wieloma osobami plci przeciwnej.
Post by Kain
Pomyslowosc kazdy z nas ma juz przypisana od zycia, i trudno oczekiwac
by ktos nagle stal sie kreatywny w lozku skoro nie ma takiego
temperamentu - ale poprawienia techniki mozna oczekiwac od kazdego.
I wiesz co ci Kain powiem? Ze poprawienie "techniki" jak to ty nazywasz,
przychodzi z doswiadczeniem, z doswiadczeniem ROZNYCH partnerow.

Kazdy czlowiek, kazdy facet i kobieta jest rozny, ale sa cale grupy
reagujacych podobnie. Z im wiecvej miales do czynienia tym wieksze
prawdopodobienstwo, ze juz kogos *podobnego* w lozku doswiadczyles i
latwiej bedzie ci sie dostosowac do tej osoby. Ze juz nie wspomne o tym,
ze latwiej sie na ten temat rozmawia, ma luzne podejscie i nie wystepuja
w tej dzialce zadne problemy - bo sa na biezaco likwidowane po prostu.
Post by Kain
Kobiety takze dopiero z czasem rozwijaja swoja seksualnosc, stajac sie
coraz bardziej wyrobionymi kochankami.
I to wszystko moze miec jeszcze bardziej poglebiajace sie tendencje,
bo coraz wiecej niepelnych rodzin, z kobietami wychowujacymi dzieci.
Jak sie ma nauczyc prawidlowych relacji i meskich postaw taki chlopiec
majacy za wzorzec tylko matke?
Chociaz ja tam wierze ze kobiety w walce o rownouprawnienie, nie
zechca tracic naturalnego ciepla, zrezygnuja z wysylania sygnalow
budujacych u mezczyzn leki i poczucie zagrozenia.
Wiesz, ale jesli facet ma leki i poczucie zagrozenia dlatego, ze jego
zona/kobieta zarabia wiecej od niego albo ma wiekszy temperament
seksualny, to ja przepraszam, ale wysiadam.

Nie bede dla faceta rezygnowala z tego, do czego mozolnie dazylam przez
pol swojego zycia i nie bede sie od niego finansowo uzalezniac tylko
dlatego, zeby "nie mial lekow".
Jesli je ma na takim punkcie, to przepraszam, ale to JEGO problem, a nie
moj.

--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Hania
2004-04-23 09:02:06 UTC
Nina M. Miller <***@nospam.onet.pl> napisał(a):

[Cut all]

Kurcze, ja siem wo wsiem podpisujem czterema lapkami pod Niny wywodami (cos
mi podpada, bo wszystko co pisze zgadza sie z moim pojmowaniem poruszanych
tematow. Nina, a moze Ty z rodziny jestes? ;-)))

Dodam jeszcze jeden aspekt: ja z kolei spotkalam sie z duza liczba facetow,
ktorzy mamia kobiete "na dziecko": od razu chca familie zakladac, nawet, gdy
ona deklaruje, ze potrzebuje czasu, ze wprowadzanie sie do niej faceta ze
szczoteczka do zebow po tygodniu znajomosci jej nie pasuje! Coz, zenujace w
tym jest to, ze sa to faceci w wiekszosci nie przygotowani do roli tatusia,
ze wyraznie oczekuja, ze kobita bedzie zap* w domu przy kuchni i
pieluchach...i jeszcze nie zrezygnuje z pracy zawodowej (cyt.: "ty to
wygladasz na taka, co to nie wysiedzi 3 miesiecy po porodzie w domu, tylko do
pracy od razu pojdzie, i to mi sie podoba"), co wiecej, widac, ze nie maja
ochoty ani srodkow na dziecko, to tylko pieprzony wabik i zwykla paplanina,
coby zagrac na kobiecych instynktach. Sama spotkalam takich 4, dorzuce
jeszcze do tego radosnego wora kolesi, ktorzy na imprezie trzepoczac rzesami
wyznaja, ze ich zona przestala ich rozumiec odkad powila dziecko, no i oni
tacy niescemsliwi i daja jasno do zrozumienia, ze potrzebuja glaskania i
psytulania, hmm.

Zdrowki
Hania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kain
2004-04-24 12:50:31 UTC
Post by Hania
Dodam jeszcze jeden aspekt: ja z kolei spotkalam sie z duza liczba facetow,
A ja do tego jeszcze moge dorzucic takich ktorzy twierdza iz sa bogatymi
wlascicielami dobrze prosperujacej firmy mimo iz nie maja nawet na bilet
tramwajowy, mlodych chlopakow twierdzacych o dozgonnej milosci (i swiecie w
to WIERZACYCH), ktorzy natychmiast porzuca dziewczyne po pierwszych
kontaktach seksualnych, mitomanow (Casanova to przy mnie dzieciak - rowniez
o tym przekonanych), facetow ktorzy mowia ze kochaja a okazuja sie gejami,
oczekujacych ze dziewczyna zajmnie miejsce opiekunczej matki, idealizujacy
obiekt swoich uczuc dopoki sie nim nie przesyca, mysliwych polujacych na
kolejne ofiary itd. Lista niedoskonalosci meskich jest rownie dluga, jak
kobieca.
Watek mial w tytule "wychowanie kobiet na seksmaszyny", a nie "wojna z
piekniejsza polowa swiata", wiec moze warto nieco poskromic odwetowe zapedy.
Nie wywijam sie by uczynic z tego mecz do jednej bramki, bo bez watpienia
masz racje - my mezczyzni nie jestesmy doskonali.

Kain
Kain
2004-04-24 08:39:51 UTC
Post by Nina M. Miller
On 21 Apr 2004 23:48:00 +0200
(...) > Nie rozumiem po pierwsze, dlaczego zwala sie wine na kobiety, ze to
ONE
Post by Nina M. Miller
zle wybieraja, ONE nie umieja sie zaangazowac etc.
kobiet, ktore sa samodzielne, potrafia sie calkiem niezle utrzymac,
zarabiac, maja sukcesy w zyciu zawodowym.
Cos, co do tej pory raczej bywalo domena meska.
Jesli sa z tego zadowolone. Skupilem sie tylko i wylacznie na pewnej grupie,
ktora ulegla tworzonemu mirazowi, korzysta ze zdobyczy feministek - i jest z
tym _nieszczesliwa_. Sa nieszczesliwe ze sa samotne, ze nie maja dziecka (bo
zaden facet "na stale" nie chce byc ich mezem), a godzinami pracy zapychaja
emocjonalne dziury.

(...) > Ilez to juz naczytalam sie artykulow na ten temat w calkiem powaznej
Post by Nina M. Miller
prasie na temat wlasnie niecheci mezczyzn do zakladania rodziny!
A Ty tutaj wszystko zwalasz na kobiety.
Bez sensu troche i zupelnie omija problem wlasciwy.
Stop. Nie mieszajmy postaw zupelnie roznych ludzi. Ja nie opisywalem
jakiegos obrazu kobiety uniwersalnej, winnej za cale zlo swiata, siedliska
grzechu, i w ogole wszystkiemu co najgorsze. Ludzi i ich osobowosci jest
mnostwo, ja odnioslem sie tylko i wylacznie do pewnego typu. Nie musza tego
wszystkie panie przyjmowac personalnie do siebie :), to pewne niedopatrzenie
z mojej strony ze tego nie zaznaczylem wyraznie.
Nadal podtrzymuje twierdzenie, ze kolejne zakonczone niepowodzeniem zwiazki
winny dac takiej pani do myslenia, ze to nie partnerzy sa do kitu. A taka
wlasnie wizje lansuja pewne gazety. A jest ot wizja bledna, odrzucana przez
np. seksuologow, psychologow (np. wylozyl w jednym rozdziale ksiazki "Barwy
seksu" Lew Starowicz, oraz np. Lowen - w tytule jest cos o narcyzmie, ale
nie pamietam dokladnie brzmienia, byl o tym takze artykul w Charakterach).
Metodyka i argumentacja z tych zrodel brzmi o wieeele bardziej
przekonywujaco niz raport z Wprost-u, czy Newsweekowe dywagacje.

(...) > Single na ogol zyja
Post by Nina M. Miller
tak, ze znajduja sobie kogos, kto im sie podoba i tworza dosc luzny
zwiazek. (...) > Tyle, ze to nie jest docelowo zwiazek n smierc i zycie.
A nie uwazasz ze jednak jest to zwiazek w pewien sposob niepelny? Owszem
zaspokaja pewne potrzeby, ale nie moze byc solidnym filarem zycia. Bedac
czescia takiego ukladu mozna byc prawie pewnym ze towarzysz opusci nas w
chwili naszej slabosci, lub przy jakichkolwiek wiekszych problemach. Nie
mozna rozwijac sfery uczuciowej, bo w takim ukladzie nie ma milosci, jest to
wiec uczuciowo kalekie. Ale nie przecze, jest oto dobry uklad dla osob
uczuciowo wyrachowanych, nie posiadajacych uczuc glebszych. Tylko ze nie
mozna go propagowac jako "uniwersalnego", bo dla wielu bedzie emocjonalna
katastrofa.

(...) Ze poprawienie "techniki" jak to ty nazywasz,
Post by Nina M. Miller
przychodzi z doswiadczeniem, z doswiadczeniem ROZNYCH partnerow.
Nie moge sie z tym zgodzic. Doswiadczenia z roznymi partnerami wcale nie
implikuja doskonalenia techniki seksualnej. Znam mnoooostwo kolesi ktorzy
"zaliczyli" tabun panienek, maja w dupie to jak one przezywaly te zblizenia,
a przez ich lozka do konca zycia jeszcze wiekszy tabun sie przewinie, a oni
nadal beda w tym samym miejscu swojej techniki seksualnej. Mnostwo mezczyzn
np. droga zmiany partnerek testuje swoja meskosc, co daje efekt coraz
wiekszych stresow przy kolejnych zblizeniach, dajac np. finalnie impotencje.
Kobiety przez seks dowartosciowuja swoja atrakcyjnosc, kobiecosc i tylko do
tego jest im to potrzebne - wiec nie wkladaja "serca" w jednorazowe akty
seksualne.
Poza tym dla zwiazku dwojga ludzi wazne sa tylko takie praktyki ktore daja
im zadowolenie, i zadne inne. Seks to nie wiedza tajemna, jest powszechnie
dostepna, technike sprawiania radosci partnerce moge cwiczyc na niej, a nie
na sasiadkach.

(...) > im wiecvej miales do czynienia tym wieksze
Post by Nina M. Miller
prawdopodobienstwo, ze juz kogos *podobnego* w lozku doswiadczyles i
latwiej bedzie ci sie dostosowac do tej osoby. Ze juz nie wspomne o tym,
ze latwiej sie na ten temat rozmawia, (...)
Brzmi to rozsadnie, nie powiem. Wieksze doswiadczenie w wiekszosci
przypadkow powinno byc ulatwieniem, aczkolwiek i tutaj tkwic moze haczyk.
Pewnie wszyscy slyszelismy o przypadkach mezczyzn ktorzy polegli pod presja
"bylych" swojej partnerki.
Podtrzymam jednak w tym miejscu twierdzenie ze nie ma potrzeby uczyc sie
seksu dla samej nauki (co nie oznacza ze uwazam iz nie mozna). Najpelniej
przezywa sie go jednak z ukochana osoba, a otwarci i rozsadni ludzie moga
spokojnie i wcale przyjemnie samemu eskplorowac zawilosci erotyki. Wyrobiona
z wieloma partnerami technika jest przydatna do jednorazowych zblizen. W
stalych zwiazkach opartych na milosci i zdrowym partnerstwie, bez wielkich
fizycznych i psychicznych dysproporcji, wszystko mozna "dotrzec".
Post by Nina M. Miller
Nie bede dla faceta rezygnowala z tego, do czego mozolnie dazylam przez
pol swojego zycia i nie bede sie od niego finansowo uzalezniac tylko
dlatego, zeby "nie mial lekow".
NIC nie pisalem o tym ze kobieta nie moze zarabiac wiecej ;), w ukladzie
partnerskim i tak oboje powinni decydowac o sprawach finansowych,
niezaleznie od wkladu. W zyciu nie przyszloby mi do glowy powiedziec
ukochanej ze nie moze decydowac na co wydajemy pieniadze dlatego ze to ja je
zarobilem, i na odwrot. Choc oczywiscie sa ludzie ktorzy wola nie decydowac,
lub czuja sie zadowoleni z rozdzielnoscia majatkowa.
Post by Nina M. Miller
Jesli je ma na takim punkcie, to przepraszam, ale to JEGO problem, a nie
moj.
Porzuc na chwile egoistyczne spojrzenie. Owszem mozna tak napisac o
wyimaginowanym, nieznanym "samcu - ktosiu". Ale wyobraz sobie swojego
ukochanego, ktorego darzysz wielkim uczuciem i chcialabys z nim byc do
"grobowej deski". Czy w tym momencie takze bys uwazala ze to JEGO problem a
nie WASZ [ba! Nawet w takim ukladzie moglbym stwierdzic ze moze i TWOJ ;)]?

Kain
Piotr Pastuszka
2004-04-22 21:57:33 UTC
1 MAIL - wciecia to cudze wypowiedzi, moje sa bez wciec.
moze moderatorzy przepuszcza

jaki mam problem ?
Pytanie jest. Czy w naszym spoleczenstwie ( i generalnie "swiecie
zachodnim"), nie prowadzi sie indoktrynacji kobiet?

Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?

Przypomina mi siê jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet, ktore
w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.

I czy to efekt planowy jaki¶ wydawnictw ?
Czy tez efekt uboczny feminizacji, gdzie kobiety chca innym pokazac, ze
seks jest fajny, ze warto o siebie dbac itd Ze niby "cywilizuja" kobiety.
Ale jakos mi sie to "cywilizowanie" nie podoba. Zaraz ktos powie ze
jestem staroswiecki i moze to prawda.

Wychowano mnie dosyc religijnie i mimo ze nie wierze dzis, ra¿± mnie
kobiety bardzo religijne, to jednak oczekuje pewnego umiaru w kobiecym
erotyzmie.
Z powodow biologicznych kobieta moze du¿o.
I je¿eli nie ma ograniczen wewnatrz siebie to w zasadzie nie ma problemu
aby stala sie "oficjalna " lub zaowalowana" prostytutk±.
Przypominaj± mi siê wyniki z jaki¶ badañ (nie wiem czy prawdziwych) z
jakiegos zachodniego kraju, gdzie wspomniano ze 60% pracownic przynajmniej
raz spalo ze swoim szefem! (zakladam ze czesc byla w tym czasie singlem)

IMHO to efekt w³±¶nie takiego "wychowywania" przez "puste magazyny".

Czy mam racje ? czy tez szukam dziury w calym ?
W sumie nie jest to dla mnie wazne, ale troche mnie to martwi.

Czy to one mia³y zbyt wygórowane wymagania, ktorych nie spelnili mezowie,
czy tez CI mezowie sa tacy do dupy ? W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.

Jak ktos ma ochote mi cos napisac to zapraszam, mo¿e byæ takze priv.

PS1. Tez chcialbym by kobieta moja byla dobra w lozku, ale nie koniecznie
musi uczyc u "sekstrenera". Wystarczy by byla otwarta, pozadala mnie, a
mysle ze mozemy sie dogadac i nauczyc wzajemnie jak sprawiaæ sobie
przyjemnosc.

W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba. Ale moze jestem przewrazliwiony.
A moze w dzisiejszych czasach "kobieta sukcesu" nie ma czasu na dzieci i
meza. Zreszta sa jej niepotrzebni.
Doslownie moze to i prawda.

Prosze nie pisac ze jestem wrogiem kobiet. Bo je bardzo lubie itd, po
prostu pewne elementy nie podobaja.
tak jak pewnie wielu kobietom nie podoba meska upierdliwosc,
zainteresowanie seksem, sportem i innymi "niezyciowymi" sprawami itd.


KOLEJNE

pytasz mnie? czy dorzucasz wlasne pytania ?
pomocnicze ktore pomoga mi domyslec ze doszukuje sie spiskowej teorii
dziejow.
Ja nie doszukuje spiskowej,
bo moze po prostu to te prawa rynku lub tacy wydawcy lub redaktorzy,
ktorzy maja akurat takie zainteresowania....
Post by wiLQ
i czy uwazasz ze magazyny dla mezczyzn sa puste?
takich rad jak w kobiecych magazynach nie widzialem NIGDY
ale oczywiscie gdzies takie rzeczy moga byc.
Post by wiLQ
najlepiej sprzedaje sie przeciez seks;) wiec
czas stworzyc nowy rynek zbytu. ogromny. KOBIETY.
Nie pomyslalem o tym :)
faktycznie to brzmi bardzo rozsadnie :).
czytalem czy gdzies ogladalem, ze rocznie na swiecie ciuchow sprzedaje sie
za wiecej pieniedzy, niz wszystkie straty w czasie drugiej wojny
swiatowej.

statystycznie kobieta
Post by wiLQ
rodzi pierwsze dziecko o 3 lata pozniej niz to bylo 10 lat temu. bo
wiecej czasu poswieca karierze. zwiazki tez jakby tracily na sile...
moze i tak :)
ale tu tez wina mezczyzn. choc moze to dlatego ze oni nie chca miec za
zony
partnerek wychowanych na COsmo :)
Serial "Kasia i TOmek" szczerze mowi±c tez podkresla ten motyw...
Zmeczyl mnie i juz kilka miesiecy nie ogladam, glupota tej laski mnie
dobijala.
tak jak nie jestem w stanie lykac Kiepskich, Miodowe lata, Lokatorów itp

Nie Twierdze ze jest ona [KAsia z serialu] beznadziejna. Film to tylko
wybrane zachowania z
zycia.
A kazdy popelnia bledy. Niemniej dla mnie to bylo zbyt nachalne ukazywanie
jej "ograniczenia."
TO imho.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
. znam kobiety traktujace seks b sportowo jak najgorsi faceci niemalze
a to nie jest przypadkiem dazenie do rownouprawnienia? albo do
spelnienia swoich potrzeb zaniedbywanych przez wieki?
wkoncu jak tak sie zachowuje facet to nikogo to tak nie bulwersuje.
nie mialem nic do dodania.
Jest tak jak napisales.
ale skrajnosci zawsze sa zle.
Domyslam ze Ty nie pisales o nich.
a ja tak, pisze o skrajnym podejsciu jakie pojawia u niektorych osob
(konkretnie pisalem o kobietach, ale jak rozumiem dotyczy to wszystkich)

[ tutaj pokazuje ze sadze ze ktos kto czyta Cosmo i bierze bardzo do
siebie staje sie skrajna w pogladach osoba, skrajna w sensie utopii]
Post by wiLQ
Ha! Mam Was, durne istty ludzkie! Wy czytacie TO, CO LUBICIE! Ja Wam
dam!
Post by wiLQ
Juz mi won od tych gazet, bo JA, nie kto iny, JA uwazam, ze sa zle!
:) cyniczny znowu, a mnie nie chodzi o zabronienie czy potepianie,
a rozmowe i analize zjawiska.
i czy faktyczni ejestem przewrazliwony? ze chce rozlozenia innych akcentow
?
tak by czytelniczki wiedzialy ze jest cos wiecej niz wyglad i seks.!

[ tutaj pokazuje ze mowie o swoich checiach, ale dobrze wiem ze moze nie
ulec realizacji]

Meskie pisma pornograficzne, czy erotyczne nie zauwazylem by udawaly ze
chodzi o cos wiecej niz tylko erotyke ,
Nie probuje tworzyc swiata czytelnikow i nazywajac ich od nazwy
magazynu....
ALe moze malo znam rynek prasowy.
Generalnie czytalem rozne rzeczy, od pelnego porno poprzez Playboy i
podobne, az po "damskie" i "branzowe - glownie techniczne"

Bo gdyby CI chodzilo o "wolny rynek i jego prawa" to mogles napisac to
wprost a nie robic popisy slowne.

Wolny rynek jest OK, i nie mam nic przeciwko, ale osoby o troche wiekszym
doswiadczeniu itd, powinny w taki jak ja lub inny sposob informowac ludzi,
aby otwierali na cos wiecej.
A ze nie ma tego dowodzi istnienie roznych programow w TV o "debilnym"
charakterze.
A moze za duzo od ludzi wymagam?
Pewnie tak, ludzie po pracy chca odpoczac, nabic brzuch, zaznac seksu,
moze
nalac w kardlo i w kime i ja to rozumiem.
Wiem jakie zycie osoby biednej i malo zarabiajacej prawie bez perspektyw,
ale nie oznacza to ze wszyscy mamy d±zyc do poziomu TV we wloszech

Zreszta nie wartosciowuje czyjegos zycia.
Wartosciowuje cudze zachowanie. (maly fragment tego zycia - tak jak np
mozna potepic plucie na ulicy)

nie napisalem o tozsamosci radosci seksu z prostytucja.
Zasugerowalem ze osoba wychowana tylko w dbaniu o siebie i dobroc w lozku,
szybko traci zludzenia i staje sie "cyniczna prostytutka"
A doslownie co napisalem to napewno mozesz zrozumiec, przeczytaj tylko
jeszcze raz.

[powyzej podkresle slow TYLKO]
Post by wiLQ
Poza tym kazdy czyta, co lubi, moze masz ochote bycia recenzentem? ;-)
Nie mam ochoty.
Ale pogadac moge.
Lubie rozmowy.
Ludzie ktorzy zamykaja sie na kazda dyskusje nie roznia sie prawie niczycm
od fundamentalistow.
Wiem ze czasem brak czasu itd.
Ale jak jestes na spotkaniu to "wypada" cos powiedziec na poruszane tam
tematy.
Inaczej zostajesz gburem lub wyniosla zdzira :)
Post by wiLQ
Myslisz moze, ze lektura Cosmo moze az tak zwichrowac charakter? ...to
nie
Post by wiLQ
czytaj.
Mysle ze tak. Ale oczywiscie nie ona sama.
Ale Cosmo + inne to tak.

Jak kobieta lubi seks to dla mnie to super sprawa.
Ale chodzi o to by seks nie stal sie pierwsza potrzeba zyciowa po
zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych.
Bo to nas (to snobistyczne stwierdzenie wiem), sprowadza nas do
rozplodowych kogutow (ale z niesprawna sperma...)
Post by wiLQ
Zawarte tam porady kosmetyczne pomagaja, np. by wychodzac miedzy ludzi
nie
Post by wiLQ
zrobic z siebie stracha na wroble ;-)) Dla panow tez sa tego typu
porady.

Ty do tego podchodzisz jak pisalas z przymrozeniem OKA.\
Super, ale niektore osoby moge traktowac jako powazny wyznacznik bycia
nowoczesnym, cool itp.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Regularne Czytelniczki tego magazynu musza byc chyba b puste lub prozne.
..a regularnych sluchaczy radia maryja nie chce widziec na swej sciezce,
inna i OT sprawa jest tes, ze fanatycy religijni to nieslychany beton
umyslowy i rowniez prozniacy, tylko innego kalibru-jeden lubi rybki, a
drugi
Post by wiLQ
akwarium....
OK, zgadzam sie z Toba, nie zmienia to faktu ze nadal potrzymuje swoja
teze.
Czasem owszem, ale regualrne czytanie to imho objaw glupoty .
(podkreslam IMHO)
Post by wiLQ
zawsze mozesz nie kupowac, ale znow cenzorskie zakusy widze,
Nie zakusy, a po prostu rozwazanie.
Czy Ci co mowia o ograniczeniu gloszenia "prawd" faszystowskich sa wg
Ciebie cenzorami ?
IMHO nie. po prostu dbaja o prawde historyczna. Analogicznie ja chcialbym
aby pozycja wygladu i seksu nie byla przeceniona.
Post by wiLQ
Panie Piotrze, cenzura juz byla!!!
wciaz jest. w wielu krajach.
i do tego nie namawiam.
rozwazania nie sa cenzura.

A wracajac do tematu. To jest tylko moja opinia.
i nie dotyczy kazdej kobiety. Przeciez napsialem ze jezeli nie ma
ograniczej wewnetrznych.
Przy czym czlowiek imho nie rodzi z tymi ograniczeniami,
a nabywa je w okresie rozwoju spolecznego, w trakcie wychowywania w
spoleczenstwie ludzkim.
Post by wiLQ
Pewnie, ze sa ludzie ulegajacy modom, ale nie
wszyscy
lubiacy seks to ci, ktorzy sa fanami kosmo
Nigdy tego nie sugerowalem.
Przytocz cytat na podstawie ktorego odebralas ze tak mysle
Post by wiLQ
sama tego trypu badziewia nie czytam, chyba, ze u
fryzjera
Post by wiLQ
albo po saunie ;-))))))
Spoko, ja CI nie zaluje.
Sam czytalem nie jeden numer.
Ale na przestrzeni czasu czytajac co kilka miesiecy mam wrazenie ze
schodzi na psy.
Choc czyta przyjemnie.
Ale podobnie TV tez moze byc przyjemne a ogladanie w nadmiarze cofa
umyslowo IMHO.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
W sumie wspolczesni mezczyzni jezeli
nie trafia na studia (to tylko uogolnienie a nie fakt), to tez wydaja sie
beznadziejni - tzn sport, piwo, seks, "pseudo " glowa rodziny.
A co maja do tego studia? Znam wielu bucow z tytulem mgr.
Zgoda, ale wsrod moich znajomych studia jednak skonczyli bardziej
rozgarnieci.
Inni "jakos" przerywali studia lub nawet na nie sie nie dostali.

A co do hamow. to meska pycha jest nieskonczona ! (sa oczywiscie wyjatki
:) )



Zle widzi :) eh to kobiecie dopowiadanie :)
Zapytaj. Odpowiem Ci.
NIe ma dla mnie tematow tabu. Grupa potwierdzi.
Super kochanke (jak dla mnie) spotkalem w kobiecie majaca przede mna tylko
meza i jeszcze jednego Pana.
i znam tez mezczyzne ktory chwalil swoja kochanke ktora przed nim kochala
sie tylko z mezem.
Super kochanka nie oznacza ze miala sekstrenera, ze miala milion
stosunkow.
Znaczy tylko ze lubi to i jest otwarta :).
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Zreszta pamietam ze niedawno podawali gdzies wyniki badan ile kobiet w
polsce i mezczyzn zadowolonych ze swojego zycia seksualnego i duza
wiekszosc byla zadowolona (moze nawet czesciej faceci niz kobiety - ale
nie jestem pewien, pamiec juz nie ta :) ) , to byly liczby rzêdu 70-90%
Smiem watpic, widzac zahamowania u facetow.
Myslisz ze kazdy ma tak wygurowane oczekiwania jak Ty?
Ja nie watpie, bo znam swoje oczekiwania i wiem ze niewiele trzeba bym
czul sie zadowolony.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
PS2. W tym magazynie jakos nie pojawia motyw dzieci, ani meza itp.
Raczej partnera...
To jakos strasznie mi nie podoba.
To po prostu uklon w strone wszelkich zwiazkow. No chyba, ze myslisz, iz
tylko w malzenstwie seks jest dozwolony, lub co gorsza...ze zona to juz
nie
Post by wiLQ
partnerka, a wlasnosc...
bla bla.
oczywiscie nie sadze tak.
A co do wszelkich zwiazkow to masz racje. nie patrzylem na to w ten
sposob.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Prosze nie pisac ze jestem wrogiem kobiet.
Moze nie wrogiem, ale obawiasz sie naszej seksualnosci.
Obawiam waszej moralnosci.
Tego ze nie rozpoznaje waszych klamstw, ze ufam wam, ze oszukacie mnie i
ja nawet nie zauwaze.
Brak mi waszej intuicji.
Wiec po doswiadczeniach jestem ciut podejrzliwy...
Post by wiLQ
Ale elementu seksualnosci nie da sie wylaczyc :DDDD
i bardzo dobrze :)
grunt by mial pewne oparcie na zasadach etycznych.
Post by wiLQ
a jednak wartosciujesz ludzi, jakim prawem?
prawem kaduka :P
a nie wartosciowuje a oceniam.
to jest moja ocena na moj uzytek wyrazona publicznie.
tak jak moge powiedziec ze bylem glupcem 10 lat temu.
dzis takze w niektorych sprawach jestem, ale nie zmienia to mojego zdania
powyzej.
Post by wiLQ
Ehm, to juz na glosiciela calej prawdy, jedynej prawdy i ...gówno-prawdy
siebie mianowales? Ave!
Nie
Ja nie mianuje sie nikim, po prostu pisze swoje opinie.
Czy wg Ciebie pisanie wlasnej opini to juz mianowanie sie na glosiciela
prawdy ?
jezeli tak czy Ty takze nie mianowalas sie w ten sposob?
Post by wiLQ
Ty odpowiadasz jedynie: usmiechem, gdy czyjas wypowiedz ci sie podoba,
lub
Post by wiLQ
gdy w swym patencie na wiedze nie zauwazasz, ze ktos sie z twoich
wynurzen
Post by wiLQ
brechta,
czasem zauwazam , czasem nie.
to normalne gdy sie pisze.
nie sadzisz ?
Post by wiLQ
badz tez zarzutami, iz ktos nie rozumie co napisales...
a co nie moge ?
skoro tak uwazam ?
mam Ci powiedziec " kochanie, masz racje, ale..." ?
nie badz smieszna :)

jakos nie
Post by wiLQ
przyjmujac do wiadomosci, ze chyba cos z Twoimi wypowiedziami nie tak,
skoro
Post by wiLQ
wszyscy zrozumieli je podobnie,
Nie wszyscy a tylko te kobiety ktore odpowiedzialy.
i okazalo ze tylko te ktore uwielbiaja seks.
Czy Wy macie kompleks ?
Ja nie pisalem o Was, bo Was nie znam.
Pisalem o czyms calkiem innym, szkoda ze nie zauwazylas.
mimo ze swoje pytanie (uwaga PYTANIE), powtorzylem w roznych formach kilka
razy.
a mimo to nadal brak zrozumienia.
Czy to ja jestem zly ? czy to Wy zachowujecie emocjonalnie ?

zarzucasz
Post by wiLQ
adwersarzowi cynizm.
bo na cynizm nie ma jak odpowiedziec.
na tym polega cynizm.
sprowadzenie czegos do absurdu.
Jak mozna z czyms takim polemizowac ?
ja nie potrawie ( jezeli Ty potrafisz punkt dla Ciebie)
Post by wiLQ
Wiesz, splonkowalabym Cie, z takiego wzgledu, ze w
przeciwienstwie do Ciebie znam Twoj sposob myslenia
Ja nie znam swojego sposobu myslenia....
Kobieca zarozumialosc jest widze niewiele mniejsza od pychy mezczyzn.
eh
Post by wiLQ
Czy
widziales, jak wyglada wiekszosc europejek,
nie widzialem.
Post by wiLQ
albo dlaczego przyjezdzajacy tu
europejczycy tak sie slinia w naszych pubach?
Nie wiem , bylem tylko kilka razy i szczerze mowiac nie widzialem
ciekawych kobiet.
same tapety z petem w zebach.
(ale to w warszawie i to kilka lat temu - juz z 4 lata nie bylem w zadnym
pubie)
Post by wiLQ
Kto ci tez powiedzial, ze spanie z szefem
pod presja wizji utraty pracy to przyjemnosc?
NIkt, a czy ja to napisalem ?
GDZIE ?
HAlo??????
jest tu kto ?
Post by wiLQ
Jakbym miala 3 dzieci i niepracujacego meza w regionie objetym
bezrobociem, z
Post by wiLQ
zerowa szansa znalezienia czegos innego i zerowych oszczednosciach
potrzebnych do zalozenia swojego biznesu-tak, ale na pewno nie z
przyjemnosci.

Szkoda,
gdyby cos takiego zrobila moja zona to chyba bym sie rozwiodl.
Jak bys nie miala meza to moze bym zrozumialbym,

ale gdy on jest, to powinna poskarzyc mezowi, by ten polamal tamtemu
chamowi nogi.
Nigdy nie zrozumiem takiej logiki jaka przedstawilas.
Zawsze jest alternatywa.
Ale skoro tak jest latwiej.
(choc wiem ze bez przyjemnosci - to nadal uwazam to za upodlajace tak dla
kobiety jak i jej meza - ja raczej nie zniosl bym takiego zachowania zony)
To nie wojna przeciez.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Molestowanie niczego nie usprawiedliwia.
Wyjasnia, ale nie usprawiedliwia.
Odrealnione pieprzenie podobne do tego serwowanego przez pana ksiundza z
ambony, ktory kaze juz w wielki czwartek nie pracowac...a jego gosposia
na
Post by wiLQ
plebanii zapierdala w kuchni do niedzieli.
wcale nie odrealnione.
W skrajnym przypadku po takim wymuszeniu poszedlbym na miejscu kobiety na
policje i zglosil bym gwalt, obdukcje itd.
moze nie poszedl by siedzie, ale moze nie krzywdzil by innych.
KObieca bezmyslnosc wlasnie skazuje na powtarzanie przez szefa tego
zachowania w stosunku do kolejnych pracownic.
Nie zrozumiem tego. (tak wiem jestem glupi i jestem odrealniony)
Post by wiLQ
To, ze strugasz meile od lat tutaj
(eech,
Post by wiLQ
przypominam sobie), ma cie niby upowazniac do patentu na wiedze?
nie mam patentu, skad ta mysl ?
po prostu zartuje.
dodalem nawet usmieszek, ale chyba slabo widoczny ......
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
A co zrobisz, gdy trafisz na namietna kochanke? Bedziesz ja
podejrzewal
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
od razu o praktyki u "sekstrenera"? Tak mi sie widzi po przeczytaniu
Twych
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Post by Hania
wynurzen.
Zle widzi :) eh to kobiecie dopowiadanie :)
Wnioskuje jeno, nie dopowiadam,
tak ?
z ktorego zdania ?
prosze o cytat
zadziwiasz mnie.
Twoja inteligencja i domyslnosc co do tego "co autor mial na mysli" jest
wieksza niz samego autora.
Klaniam sie Pani.
Udzielasz korepetycji ?:P
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
NIe ma dla mnie tematow tabu. Grupa potwierdzi.
Grupa pewnie ma dosyc Twego zastania umyslowego.
Roznie bywa :)
nikt nie jest idealny.
... czekaj, chyba ze.... Hania ?:P
hehe - tak wiem to hamski cynizm.
Post by wiLQ
To, ze bierzesz udzial w
dyskusji na wszystkie tematy nie jest rownoznaczne z nietraktowaniem
czegos
Post by wiLQ
jako tabu, jako cos brudnego i grzesznego.
?
czy wiesz co to jest tabu ?
moze myle, ale o ile pamietam jest to temat, o ktorym sie nie mowi.
skoro mowie, to nie jest to dla mnie tabu
a co do brudnosci to fakt sa takie rzeczy ktore mi nie podobaja
ale co do grzechow, niestety nie wierze w grzech (bo nie wierze w BOga -
jestem tylko przypuszczajacym)
Post by wiLQ
Wiesz, dla mnie 5 minut pod koldra na milczka i przy zgaszonym swietle
to nie
Post by wiLQ
seks, tylko jakies frustrujace zdazenie.
na takich facetow trafialas ?
alez pech......
szkoda ze na mnie nie trafilas :P
a powaznie jezeli wiekszosc facetow jakis znalas byla taka to faktycznie
moze byc cienko.
ja z facetami nie bywam wiec nie wiem.

[tutaj napisalem wiekszosc, przypominam ze wiekszosc != "tylko tacy" - a
na to wyrazenie zamienila Pani Hania moja wypowiedz...]
cytat " Glupkowatym imo jest wysuwany przez Piotra niejednokrotnie
wniosek, ze
skoro piszemy, ze zdazaja sie faceci ...(sorki za potoczne sformulowania
;-)
beznadziejni w lozku i ...generalnie upierdliwi, to tozsame z tym, ze
tylko
takich spotkalysmy w zyciu. "
Post by wiLQ
Wartosciowanie to nie jest ocena, he?
w pewnym sensie tak, ale nie do konca.
wartosciowanie to wyznaczenie ceny, wartosci. (do np celow porownawczych)
Ocena moze byc niewymierna, nie porownywalna, bardzo opisowa
IMHO np mozna powiedziec ocena pozytywna (co to znaczy ? - to ogolnik, ale
zrozumialy dla kazdego), a wartosc pozytywna juz nie stosuje, chyba ze na
zasadzie wartosci dodatniej (matematyczne spojrzenie)
Post by wiLQ
Oh czyzby? Zeby sie zesr... to pierwszego lepszego testu mensy nie
rozwiaze sie w wymaganym czasie, jesli nie zna sie matematyki.
?
napewno ?
Bylem na tescie Mensy w Polsce.
Nie wiem jak sie maja one do testow swiatowych tej organizacji, ale tam
nie
musialem umiec nic.
wyszedl mi wynik 160
w tescie w TVN ktory robilem w internecie (a ktory opieral na wiedzy) juz
tylko 124.

Nie pisalem tam o moich kryteriach oceny kobiet.
Pisalem o czyms innym.
O skutkach "edukacji" w wykonaniu mediow na przykladzie kobiet.
i tylko na podstawie moich odczuc.
Niekoniecznie sensownych/
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Szkoda,
gdyby cos takiego zrobila moja zona to chyba bym sie rozwiodl.
a dzieciaki bys tez wzial do siebie i je wykarmil? Bo to se tak mozna
latwo brzdakac.
a moze oddalbys je do domu dziecka, z braku srodkow na ich utrzymanie?
tak, predzej oddalbym do domu dziecka.
a wracajac do sprawy.
w mojej rodzinie jak daleko siegam powinactwem rodzinnym pracuja wszyscy.
niektorzy konczyli tylko podstawowke.
ale prace potrafili znalezc itd.
nie pochodze z bogatej ani inteligenckiej rodziny (nie mialem nigdy
samochodu, a rodzice zalozyli tel gdy mialem 15 lat)
sadze ze Ci co zalezy im to znajda praca taka czy inna!.
chocby prace na czarno, chocby wlasny interes, chocby zebractwo
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Jak bys nie miala meza to moze bym zrozumialbym,
ale gdy on jest, to powinna poskarzyc mezowi, by ten polamal tamtemu
chamowi nogi.
I do tego by raptem wam kasy na utrzymanie rodziny przybylo?
moze tak moze nie, a czy to jeden pracodawca ?
od czego pomoc spoleczna itd, zasilki ?
duzo osob z niej korzysta i jakos zyja.
poza margines wypadaja tylko CI co naduzywaja alkoholu, narkotykow, sa
przestepcami.
To IMHO, ale takie sa obserwaje z mojego 30 letniego zycia.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Nigdy nie zrozumiem takiej logiki jaka przedstawilas.
Zawsze jest alternatywa.
nie, nie zawsze jest niestety - ale to dopiero trzeba sie z takimi
ludzmi zetknac albo samemu zejsc na dno, zeby zrozumiec.
moze i tak.
ale w moim otoczeniu na dno nie spadl nikt, byly klopoty itp.
ale kazdy staral sie i lepiej lub gorzej sobie radzi.
i nie sadze by ktoras z kobiet poszla do lozka z szefem.
To po prostu uproszczenie. Pojscie kobiety na latwizne.
bo to tylko seks.....
Post by wiLQ
nie trzeba wojny, zeby ludzie umierali z glodu.
w polsce nie znam zadnego przypadku
Post by wiLQ
w Polsce calkiem sporo ludzi zyje juz ponizej granicy ubostwa i
odliczaja kazda zlotowke, bo moze im zabraknac na chleb do czasu
nastepnego zasilku czy pomocy z opieki spolecznej.
wlasnie.
ale zyja
mozna zbierac puszki, butelki itd.
kosic trawniki, itd
ja pomyslow na prace gdybym byl przycisniety mam conajmniej kilka
Nigdy nie znizylbym do poziomu iscia do lozka z szefem (nie liczac
wlasnej
checi, ktorej oczywiscie nie wykluczam)
to dla mnie kurestwo i juz.
Post by wiLQ
zwlaszcza w sytuacji, ze szef rzuca prosta propozycje: albo sie ze mna
przespisz DOBROWOLNIE albo ta robote dostanie inna, bardziej chetna
kobieta.
i co ?
zgodzisz sie ?
a moze zgodzilas ?
kobieta tak robiaca to dla mnie dziwka i juz.
NIE ma imho USPRAWIEDLIWIENIA.
jak mowilem
UZASADNIENIE jest, ale imho NIEWYSTARCZAJACE by stac usprawiedliwieniem.

? Pokaz mi gdzie w Polsce
Post by wiLQ
kobieta wygrala proces o molestowanie seksualne i zostala po tym
przywrocona do pracy?????
za gwalt niektorzy siedza, za molestowanie nie.
ale odszkodowania byly.
nie podam przykladow, ale media czasem wspominaly.

Nikt nie kaze znosic molestowanie.
TO wybor kobiety.
Przeciez moze nawet poprosic media o nagranie sytuacji.
Kobieta ma sporo mozliwosci, musi tylko CHCIEC
seks za pieniadze na ulicy daje zazwyczaj wiecej pieniedzy.
zreszta zrob to raz z szefem a nie skonczy na razie .
kobieta godzaca na to jest Glupia.
IMHO.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
KObieca bezmyslnosc wlasnie skazuje na powtarzanie przez szefa tego
zachowania w stosunku do kolejnych pracownic.
Nie bezmyslnosc kolego, ale DESPERACJA. Zauwaz, ze prostytutek jest
najwiecej tam, gdzie najwieksza bieda i bezrobocie i nie ma z czego zyc.
racja.
ale wiele kobiet zostaje prostytutkami bedac samotne.
napewno nie byly az TAK przymuszone ze musialy ten zawod wykonywac.
Inne kobiety jakos sobie daly rade.
Prostytucja w KAZDYM kraju to margines (nawet w Tajlandii)
co oznacza imho ze kto chce moze wykonywac inny zawod.
Post by wiLQ
facet zwykle nie potrafi zrozumiec kobiety, ktora ma na utrzymaniu pare
dzieci
Post by wiLQ
i nie ma ich czym wykarmic.
a maz od czego ?
zona ma dupy swojej uzyczac by on mial co jesc ?
nie zartuj.
sa patologie to wiem, niedawno na 1 stronie faktu pisali ze matka wyslala
14
latke na ulice by zarabiala na siebie.
grozi jej teraz 8 lat.
i zycze jej pelnych 8 lat w kiciu. SUKA.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Nie zrozumiem tego. (tak wiem jestem glupi i jestem odrealniony)
widze, ze nie rozumiesz.
nie masz pojecia, co czuje matka widzaca swoje dzieci glodne.
taaaak.
wspomniana pomoc spoleczna zapewnia ze dzieci glodne nie musza siedziec
chyba ze matka lub ojciec to alkoholicy.
ale o takich nie rozmawiamy.
w skrajnym przypadku dom dziecka lepszy IMHO niz uczenie dzieci ze dla
pracy
warto dupy dac.
wszystko IMHO.
jestem radykalny ale tak uwazam i nie przekonasz mnie.
rozrozniam szantaz od przemocy.
i uwazam ze szantazowi nie nalezy ulegac, a z nim walczyc, chocby sie
mialo
poniesc kleske.
to sa te idee, o ktore walczyli ludzie z solidarnosci, a wczesniej ludzie
walczac o wolnosc POLSKI itd.
Ale nie wiem czy kobieta w stanie to zrozumiec.
Kobieta zazwyczaj chowa dzieci, a o wolnosc walcza mezczyzni.
Kobieta widocznie lepiej znosi niewole, mezczyzna gorzej.
(sadze ze to efekt patriarchatu o ktorym wspomnialas, ale to temat na inna
dyskusje)
Post by wiLQ
Skoro pisala do siebie, to po co jej odpowiadasz...?
a Ty czemu odpisalas ?
ja to zrobilem bo to dyskusja
kto chce to sie udziela, kto nie chce, nie robi tego.
tak jak ja np teraz prawie nie udzielam w watkach, na temat religi,
dziewictwa, i innych dziwnych tematach.
moj wybor


a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Taka wewnetrzna potrzeba podniesienia sobie poczucia wlasnej wartosci.
Ale to imho.
Jak inni to definiuja to nie wiem.
Post by wiLQ
no pewnie, ze lubia. pokaz mi takiego, co to go rajcuje, jak ma klode w
lozku nie majaca o niczym pojecia?
(ok, sa tacy, nekrofile zazwyczaj...)
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
Post by wiLQ
jak zwykle przeginasz pale i to ostro.
nawet jesli kobieta jest zadbana i lubi seks (jest dobra kochanka) to
w.g ciebie automatycznie ja klasyfikuje jako prostytutke???
NIE.
nic takiego nie napisalem.
pisze o czyms innym.
Post by wiLQ
ALE. Prostytucja sama w sobie jest dosc niebezpiecznym zawodem. Mozesz
chorobe weneryczna podlapac, moze cie jakis klient zgwalcic, pobic itd.
Ktos, kto traktuje serio dbanie o siebie, raczej nie bedzie sie w ten
sposob narazal.
klasyczna prostytucja.
ale zaowalowana w postaci "zwiazku", romansu z szefem, jest imho tym
samym.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Szczerze mowiac to takie "mialkie"
tak jakby pisma meskie to mialkie nie byly? podobnego sort papka, jeno
troche inna z tego wzgledu, ze to co rajcuje kobiety i mezczyzn to tez
rozne jest.
zgoda.
tamto tez mialkie, ale zwroc uwage, ze meskie magazyny (nie liczac tych
porno i erotycznych)
skupiaja na swiecie zewnetrznym itp.
A kobiece na tym by kobieta SIEBIE upiekszala i dbala o swoja doskonalosc
erotyczn±.
IMHo to mala roznica. Faktycznie niewyczuwalna dla kobiet :), tak jak i ja
moze usprawiedliwiam "meskie" magazyny.
Post by wiLQ
a powiedz mi, na jakiej podstawie by default przyjmuje sie, ze
zainteresowanie kosmetykami i ciuchami jest puste, a na przyklad pilka
nozna albo boksem bardzo interesujace?
nie wiem
moze z powodu wspomaninego powyzej ze skrajne dbanie o siebie to
egocentryzm ?
Pamietasz film "american psycho"?
imho to skrajny przypadek kultu wlasnego ciala (tam przez mezczyzne)
Post by wiLQ
Co robi taki typowy "robolek"? PO robocie przychodzi do chalupy, zezre
cos, postawi sobie piwko przed nosem (lubo inny ulubiony alkohol) i
zabiera sie za ogladanie meczu w telewizji.
Czy to mniej puste od kobiety, ktora po pracy przyjdzie do domu, zrobi
obiad, pojdzie do lazienki sie pacykowac, nakladac rozne maseczki etc. a
potem poczyta takie Cosmo?
Wcale nie mowie ze mniej.
Zgadzam z Toba ze to moze byc zle.
ALe to raczej wynika z wewnêtrznej potzreby mezczyzny.
bo kazdy z nas ma inne zaintereowania ( nie liczac seksu :P)
choc pewna zbie¿nosc oczywiscie wystepuje.
Post by wiLQ
No dobra, i co z tym tekstem nie tak?
Ja osobiscie nie wiem, czy jest prawdziwy czy nie - ale czy to ma jakies
wieksze znaczenie? Nie takie bzdety mozna przeczytac w niby szanujacych
sie magazynach jak np. Polityka albo Wyborcza i co?
nic :)
po prostu chodzi o zespol powodow ktore wplynely na moje lekkie
zaniepokojenie.
Czy zauwazylas ze pisalem o roznych mozliwosciach ?
O przypadku ? itd.
Niektore rzeczy to tylko hipotezy i dlatego sformuloawlem je w formie
PYTAN.
Post by wiLQ
a zastanawiales sie kiedys, dlaczego mezczyzni lubia czerwony kolor?
zwlaszcza kobiety majace pomalowane czerwona pomadka usta, czerwony
lakier do paznokci etc?
To sie z powietrza nie bierze wszak.
Szczerze mowiac nie wiem czy lubia.
dla mnie ten kolor nie ma znaczenia.
nie lubie zbyt umalowanych kobiet.
Lekki makijaz OK.
Ostry wyzywajacy jest dla mnie okropny.


Nie napisalem nic wielkiego., przytoczylem tylko sens Twoich slow
nie ma tu oceny. Po prostu razi mnie w niektorych kobietach zadanie
przywilejow.
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny na
pograniczu skapstwa.
ale ja nie oczekuje ze mi cos nalezy.
ja na to co mam sam zapracowalem, (z pomoca rodzicow w mlodosci)
Nie oczekuje od nikogo niczego wiecej niz zaangazowania i uczucia.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.


dla mnie umiar polega na oddzieleniu zycia seksualnego od
statusu materialnego partnera.
oraz ograniczenie zadan seksualnych, do realnie realizowalnych przez
przecietnie normalnego mezczyzne.
Post by wiLQ
Ale o czym ty w ogole mowisz?
Przemawiaja przez ciebie kompleksy, oj przemawiaja....
Pisze o etyce.
Post by wiLQ
"ograniczen" w seksie (a raczej jego kontroli) to nie maja nimfomanki -
Pisze o ograniczeniach wewnetrznych ktore mówi± nam, ze nie kradniemy, nie
klamiemy, nie oszukujemy, nie zdradzamy itd.
i o tym ktore mowi ze dla korzysci finansowych i majatkowych nie ide do
lozka z facetem.
(co nie wyklucza seksu z bogatym facetem , ktory nam sie z roznych innych
powodow podoba)
Post by wiLQ
no i co cie to tak dziwi i jaki to ma zwiazek z pismem Cosmo, bo jakos
nie lapie?
oj czepiasz sie.
ja nie pisze tylko o COsmo, a szeroko o wplywie mediow na oczekiwania
ludzie wzgledem siebie.
Przy czym skupilem konkretnie na kobietach, poniewaz patrze na to troche
inaczej niz na mezczyzn.
(wzgledem ktorych nie moge byc do konca obiektywny)
Post by wiLQ
Bo to jest magazyn skierowany do mlodych, niezaleznych kobiet,a nie
gospodyn domowych albo przyszlych matek.
Zgoda.
Moze przesadzilem wspominajac akurat o tym tytule.
Ale skads sie biora niektore "dziwne" dziewczyny. Nie wierze ze wszystko
wynika z genetyki.
Zreszta jak widac niektore komentarze, niektorzy maja podobne
spostrzezenia.
Co nie znaczy ze mamy racje i ze to efekt zamierzony.
Sam pisalem o mozliwosci ze to efekt uboczny ( np gdy ktos zbyt doslownie
odbiera niektore przekazy medialne )
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
a sportowo tzn odbierac powodzenie u facetow i seks z nimi jako
potwierdzenia wlasnej atrkacyjnosci.
Ale.. wlasciwie co w tym takiego zlego jest????
teoretycznie nic.
ale w praktyce gdy mezczyzna potraktuje to powaznie to jednak kogos to
boli.
Post by wiLQ
Zwykle normalny czlowiek (i kobieta i mezczyzna) idzie z kims do lozka
dla przyjemnosci, takiej badz owakiej.
Zwykle ma to wiecej wymiarow, niz tylko potwierdzenie wlasnej
atrakcyjnosci.
OK, zgoda.
zwykle,
i ja pisalem o patologiach a nie zwyklych sprawach
dla jasnosci tez spotykalem z kobieta tylko dla seksu...(to jej decyzja i
ja j± zaakceptowalem)
Post by wiLQ
O a mi sie zawsze wydawalo, ze na sportowo to np bicie rekordow kto
wiecej,
Post by wiLQ
albo kto czesciej itd.
A tu prosze taka ideologia.
Na sportowo podnosimy poczucie wlasnej wartosci. No piekne piekne.
sorry, ale po co ktos uprawia sport skoro rekordy pobijaja jednostki ?
glownie robia to dla siebie, a nie dla rekordow.
Trenowalas kiedys cos ?
ja troche trenowalem
moj brat jeszce wiecej trenowal.
Wiec wiem cos o tym. (co nie oznacza ze wiem wszystko)
Sadze ze moja definicja rownie dobra jak Twoja.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
to tylko przyklady,
nie mowie ze to cos zlego.
mowie o czynnikach ktore zachecily mnie do zajeciem sie tym tematem
I ten czynnik to cosmo ?
tez miedzy innymi
przeciez podalem 3 powody. (i nie sa to po prawdze wszystkie)
czy mam tamto powtarzac? chyba nie jest to konieczne....
Post by wiLQ
ale Ty sobie dobierasz argumentacje jak Ci wygodnie.
to Ty czytasz jak CI wygodnie
Post by wiLQ
Tutaj o tym ze zadbane i wyzwolone seksualnie kobiety to "prostytutki",
NIGDZIE tego nei napisalem, ale widze ze moge walic grochem o sciane.
Post by wiLQ
a tu
prosze nagle bach i pojawia sie romans z szefem z musu.
romans z szefem z musu ?
cos sprzeczne to z definicji.
romans jest bez musu, inaczej jest to molestowanie lub gwalt.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
a pazernosc jest przeze mnie zle widziana, choc sam jestem oszczedny
na
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
pograniczu skapstwa.
Dlatego moze mnie to razi i zle to oceniam.
Tzn ja nie rozumiem co Ty tak zle oceniasz?
jw, czyli pazernosci, a takze wielu innych rzeczy, obludy, klamstwa, itd
itd.
Post by wiLQ
No tak bo lepiej smierdziec, byc tlustym i zdecydowanie nic nie robic.
Czy dla Ciebie sa tylko skrajnosci ? czarno - biale ?
dla mnie sa takze zielone, niebieskie, zolte, fioletowe, bordowe i podobno
seksowny kolor czerwony.
Post by wiLQ
Co to sa "dziwne" dziewczyny ?
dziwne, czyli takie ktorych zainteresowania nie wychylaja ponad dbanie o
urode, seks, stawianie ¿±dan, oraz TV.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
Juz rozwijam pytanie. Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu)
Dbaly o siebie czy dbaly tylko o siebie? Bo to jest delikatna roznica.
no coz, napisalem wyraznie "dbaly tylko o siebie "
a ze roznica to wiem :), sprawa oczywista.
Post by wiLQ
I co jest zlego w kobiecie zadbanej ?
NIc.
to bardzo chwalebne.
skad mysl ze mi to nie podoba?
prosze o cytat ktory to sugeruje.
Post by wiLQ
Again przylaczam sie do Niny. Kobieta dobra w lozku = dziwka ?
NIE
wyjasnienei jak u Niny, nie rozumiem skad u Was takie wynikanie ?
ja nic takiego nie napisalem.
Post by wiLQ
Juz bys z tym feminizmem nie wyjezdzal.
Czemu ? skrajny feminizm tak samo zly jak skrajna religijnosc, skrajne
posluszenstwo itd.
Kazda skrajnosc jest zla.
Post by wiLQ
Post by Piotr Pastuszka
W tym magazynie kobiety zacheca sie niemal jedynie do to by
ladnie wygladaly (ciuchy i kosmetyki)
I co w tym zlego?
to co pisalem ze glownie sie do tego ograniczaja.
to sprowokowalo mnie do tych wynurzen.

Wprawdzie te porady takie stereotypowe troszku, ale na poczatek jak
znalazl.

Wlasnie :), tu jest cale sedno. NA POCZATKU.
ale jezeli to trwa dlugo to jezeli ktos to czyta stale to znaczy ze jest z
nim cienko....
skoro czyta, czyta, uczy sie i wciaz wymaga "poczatkujacych rad"

Jakby mnie jeszcze czegos mogl
nauczyc
Post by wiLQ
(a pewnie duuuuzo sie znajdzie) i pozniej moglabym to przeniesc na moje
zycie
Post by wiLQ
seksualne z ukochanym to co w tym zlego ?
No dla mnie troche zlego.
W sprawach seksu chce miec wylacznosc.
Ale to ja, niektorzy maja inaczej i im tego nie bronie. (to dla
formalnosci napisalem by znowu zle nei zrozumiec moich slow)
Post by wiLQ
wybiela czy nie wybiela jaka roznica ?
A jaka roznica miedzy 2x2=5 a 2x2=4 ?
raptem o jeden......
Post by wiLQ
To co ? Kobieta powinna byc niezadbana, chodzic 2 kroki za facetem i
lezec
Post by wiLQ
kloda w lozku ?
NIE, powinna byc zadbana, aktywna w lozku i miec swoje zdanie i
argumenty!.
Post by wiLQ
I stad sie biora klody.
Tak ? a skad ta mysl ?
Jak kobiety sa inteligentne.
z tego co napisalem wyszly jej klody :), Eh Shent nic nie zmieniasz z
biegiem czasu.
Post by wiLQ
Przelecialam spora ilosc facetow (bo to dla
Ciebie
Post by wiLQ
tez jest ten negatywny wyznacznik).
tak,
Post by wiLQ
I nie wyobrazam sobie zeby
mnie
Post by wiLQ
ktos z tego powodu nazywal prostytutka. Nie wazne jaka.
A ktos Cie tak nazwal ?
Ale cham..
Masz CI los, taki pech w zyciu :)
Post by wiLQ
a nie wydaje Ci sie ze dorabiasz jakas dziwna ideologie ?
Nie wydaje, aczkolwiek moze dorabiam.
nie mam monopolu na prawde :)
wbrew odczuciom niektorych kobiet :P
Post by wiLQ
I co ? I wniosek z tego, ze naczytaly sie cosmo i sie dusza w
malzenstwie ?
Post by wiLQ
Generalnie o co chodzi z tym przykladem ?
Przyklad jak przyklad.
CHcialem zachecic inne osoby do przedstawienia wlasnych doswiadczen i
wiedzy.
Napisalem ze nei wiem jakie tam powody cytat nizej zostawilas
Post by wiLQ
czy kobieta ktora wychowuje dzieci, dba o siebie, ceni siebie i swoje
mozliwosci w lozku, i jako zona jest utrzymywana przez meza [czyli ma
korzysci materialne] jest dziwka? bo z twojej definicja wynika ze tak.
przesadzasz. kobieta bedaca zona, nie jest utrzymywana w zamian za cos,
ale
dlatego ze jest zona.
jakby przestala chciec kochac, co najwyzej moglby sie facet rozwiesc.
to zwyczajny rozpad zwiazku.
ludzie w zwiazku malzenskim daja sobie prezenty, pomagaja sobie itd.
to kwestia dogadania.
imho ona nie uprawia seksu dla tych korzysci.

a jego tekst doslownie nalezy czytac, ze kobieta ktora CENI SWOJE ...
to ona ceni.
zona zazwyczaj niczego nie ceni.
Jezlei tak robi to faktycznie moze byc tak postrzegana....
Post by wiLQ
poza tym czy jesli facet wykorzystuje swoj przystojny wyglad do
jakichkolwiek korzysci materialnych tez jest dziwka?
NIe.
dziwka, dotyczy uslug seksualnych.
striptease nie czyni dziwka. IMHO

a prostytutka jest kobieta uprawiajaca seks dla wlasnych korzysci (bez
wzgledu jakie one sa)
Post by wiLQ
a nie wymuszona teolerancja
podszyta przyczepianiem niewybrednych etykiet i epitetow.
spokojnie idzie,
po prostu nadinterpretowujesz niektore zdania
nigdy (jak pamiec mnie nie myli) nie napisalem ze Ty lub Shent jestescie
zle
kobiety.
jezeli moglem pisac to ze ja takich nie lubie lub zle oceniam jakies ich
zachowanie.
co nie oznacza ze jestescie zle

Nie znam Was

Zrozum ze analogicznie jak nadmierna seksualnosc u kobiety zle oceniam,
tak jak zle oceniam plucie, nie mycie sie, krzyk, klamstwa i wiele wiele
innych zachowan.
Powinnas pamietac jak jestem krytyczny /wymagajacy.
Ale to moj wybor, chyba mam do niego prawo ?
Skutki tego tylko ja ponosze. Nie Wy,
Post by wiLQ
Juz nawet nie chce mi sie tlumaczyc, dlaczego to dla mnie takie
obrzydliwe.
No bo nie ma znaczenia, czy ktos jest uczciwy, madry, mily, lagodny,
dobry dla innych, chetny do pomocy. Nie, nie ma w ogole znaczenia. Bo
liczy sie tylko to, komu i jak daje dupy. TO jest wyznacznikiem kobiety!
To jest najwazniejszy podzial!
U kogo ?
u mnie nie, nie wiem skad to podejrzenie.
pisalem to nie raz, a nawet w tym watku pisalem, ze zwracam takze na to
czy
ktos pali, klnie, klamie, krzyczy.
Przy czym osoba dajaca uslugi seksualne za korzysci to prostytutka,
inne to "porzadne" - tak sie po prostu potocznie mowi.

osoba palaca to palacz, nie palaca papierosów to niepalacy
i analogicznie osoba wulgarna (osoba klnaca)
klamca, oszust, (osoba klamiaca)
krzykacz (osoba krzyczaca)

to jest po prostu nazywanie czegos po imieniu.
Nie wiem czemu obruszasz i czemu sadzisz, ze cala reszta osoby sie nie
liczy.
Liczy, przy czym, dla mnie pijacy, palacy i prostytutki, sa od razu
skresleni.
Tego nie lubie i juz.

chyba faktycznie nie akceptuje.
co gorsza nieakceptuje chyba nikogo w otoczeniu.
Paniewaz ich zawod ma wplyw na moja ocene ich osob, ocene calej osoby.
czasem wplyw jest minimalny, ale jest.

Mam wrazenie ze za bardzo zaostrzylas defnicje akceptacji.

Poniewaz nie przepadam za prostytutakami ,
uwazam to za cos normalnego.
ale wplywa to na ocene calej osoby, tak jak wplywa na ta ocene, ich
wyglad,
palenie, wulgarnosc, madrosc, uczciwosc itd.
Wszystko co mnie otacza podlega mojej ocenie i wplywa na moj stosunek do
tego obiektu, czy jest to przedmiot, osoba, czy zwierze.
Post by wiLQ
wybacz, ale ty tego NIE AKCEPTUJESZ.
Ty ledwie tolerujesz.
Wg Twojej definicji tak. Toleruje, ale nie ledwie, a po prostu toleruje.
Tak jak nie kocha sie ledwie, a po prostu kocha.
Post by wiLQ
wiesz, mnie na szczescie twoja ocena mojej osoby w ogole nie rusza, ale
prosze nie mow mi, ze jesli wylistujesz jakies tam cechy czy zachowanie
i powiesz, ze jest zle, a akurat tak sie sklada, ze ja je w duzej czesci
posiadam - ze to nic takiego.
Nie mowie,
bo to co napisalas to prawda, ale to nie oznacza ze jestes zla.
jestes osoba ktora mi nie podoba i ktorej kontakt bym w zyciu realnym
ograniczal.
to imho naturalne.
CO oznacza ze wiem ze sa ludzie ktorym pasuje ze ktos pali, ze jest dobry
w
lozku (bez wzgledu na ilosc partnerow).
Dla mnie to oznacza akceptacje. poniewaz nie zamierzam ich zmieniac.!
To ich wybor.

Zmienialbym na sile osoby dokonujace przestepstw przeciwko mieniu,
przeciwko
fizycznemu cialu ludzkiemu itp.

ALe ok, nie zamierza klocic o definicje, niech bedzie ze wg Ciebie jestem
tolerancyjny ale nie akceptujacy.
Wg mnie te pojecia sa b bliskie i spelniam je oba.
A czym je rozrozniam ?
tym ze wg mnie moge tolerowac np sado macho ale w rzeczywistosci sam jako
tako nie akceptuje tego u siebie.
czyli ze dla mnie akceptacja bardziej skupiona na sobie.

ale moze dlatego ze to komputerowe skrzywienie.
gdzie np system moze tolerowac rozne znaki, ale akceptuje jako slowa
kluczowe tylko niektore kombinacje z nich.
czyli nie wywali sie od glupich polecen, ale wykona tylko te sensowne dla
niego.

jak kogos nie lubie to nie znaczy ze on jest zly.
moge go nie lubic z roznych powodow.
a zly dla mnie to ktos kto robi swiadomie zlo.
Zlo rozumiane szeroko.
Post by wiLQ
"Czy przypadkiem, nie prowadzi siê swiadomie lub nie,
wychowywania kobiet co do tego, zeby dbaly tylko o siebie (w sensie
wygladu), oraz by byly dobre w ³ó¿ku ? Czy to nie wychowywanie sobie
pokolenia "prostytutek"?"
Uwazasz ze pierwsze zdanie nie implikuje drugiego ?
Nie,
aczkolwiek stanowi czesc wiekszego pytania.
Post by wiLQ
wychowanie kobiet dbajacych o siebie dobrych w lozku => wychowanie
"prostytutek"
wychowywanie kobiet dbajacych tylko o siebie , dobrych w lozku , czy to
nie wychowywanie sobie pokolenia "prostytutek"?
Ta druga czesc nie przypadkiem ma forme pytania.
To nie teza. To hipoteza. Ktora wy podwazacie,
i ja to tlumaczenie w sporej czesci przyjmuje.

Ale nie wiedziec czemu duzo czasu poswieciliyscie na atak na moja osobe.
Choc niczego o WAS nie pisalem.
Egocentryzm wasz mnie razi.
Post by wiLQ
a ile znasz takich kobiet? Zeby powiedziec do czego sie ograniczaja ?
nie pisalem o kobietach, a o magazynie.
Post by wiLQ
bo jak na razie wniosek czyta cosmo=> jest ograniczona bo mysli tylko o
wygladzie, jest dla mnie smieszny.
to moj wniosek. mam do niego prawo.
dla Ciebie to nieuzasadniona opinia o stalych czytelniczkach.
a dla mnie owszem.
Post by wiLQ
Zaraz zaraz. Jak sie ktos uczy i ma ku temu predyspozycje to nie wymaga
poczatkujacych rad. To raz.
? jakies geniusze sie rodza?
w kazdym zawodzie, dyscypilnie, poczatkujace rady sa konieczne!
ale nie oznacza to ze kucharka w kolko powinna czytac jak sie "uciera
ciasto".......
Post by wiLQ
Ale wartosciowac postepowanie siostry i powody dla ktorych rozstala sie
z
Post by wiLQ
facetem publicznie, to juz jest tak fajnie?
Nie wartosciowuje
juz pisalem ze to tylko hipoteza.
ja nie znam przyczyn
Ona mi nie powiedziala, ale byla fajna dyskusja o jej planach i innych
sprawach, ze pomyslame ze moze byc cos na rzeczy.
ale moge mylic.
Fakt ze cos napiasalem nie oznacza ze to prawda, oznacza ze zapisalem
swoja mysl

PP
Nina M. Miller
2004-04-24 08:39:30 UTC
On 22 Apr 2004 23:57:33 +0200
"Piotr Pastuszka" <***@wp.pl> wrote:

[...]
Post by Piotr Pastuszka
Przypomina mi się jak Nina mowila ze w USA tam poznala sporo kobiet,
ktore w jej ocenie byly bardzo skupione na sobie oraz na kasie.
tyle, ze tutaj cala kultura jest tak ukierunkowana i jest rownie wielu
facetow skupionych tylko na sobie i kasie - jak nie wiecej nawet.

PS: nie wiem po co na rympal dolaczyles wszystkie maile w tym watku, ale
jedno ci moge powiedziec - nikomu nie bedzie sie chcialo przez to
przedzierac.
--
Nina Mazur Miller
***@mac.com
***@ea.darksunrising.com
http://ea.darksunrising.com/~ninka/
"Filozofia nie przestaje zadawac pytan. Wiara zyje odpowiedzia."
Piotr Pastuszka
2004-04-24 19:50:20 UTC
Post by Nina M. Miller
On 22 Apr 2004 23:57:33 +0200
PS: nie wiem po co na rympal dolaczyles wszystkie maile w tym watku, ale
jedno ci moge powiedziec - nikomu nie bedzie sie chcialo przez to
przedzierac.
domyslam sie :)
a dolaczylem nie wszystkie, ale wybrane fragmenty wszystkich moich maili.
te fragmenty w ktorych choc czesciowo bylo nawiazane do tego co napisalem
w 1 mailu.
lub gdy dany fragmenty opisywal pewien kontekst moich pogladow.

A jezeli nie przeczyta nikt :) to nic nie stanie .
ale moze jak ktos przeczyta ciurkiem ten list zobaczy ze nie ma we mnie
tego co niektory sie doszukiwali.

Pozdr
PiotrP